Leszek Opublikowano 16 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Marca 2006 Przegoniłem codzienność, pasją niczym batem wysmagałem po plecach. Ślady w świadomości stanowczą wolą starłem. Umysł nie zapłacze za spokojnym żywotem niekoniecznie prostszym. Co zyskało jestestwo? - oczy roziskrzone. Strumienie wiadomości w bezładnym chaosie wcinają się w komórki, pobudzają ostrzem, nieproszony, niechciany smutek wreszcie odszedł. Nowe twarze, problemy, marsem żłobią czoło jakże inne niż przeszłe w półuśmiechu usta wydobywają dźwięki, świat na powrót chłoną, do radosnej postaci nie trzeba ich zmuszać. Przybywa bibelotów, dyplomy się żółcą, pozostają na zdjęciach postacie i chwile. Coraz trudniej jest przenieść w łuk wygiętym półkom znaki przeszłej dekady, przebrzmiałej lecz miłej.
hewka Opublikowano 16 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Marca 2006 Ciekawie napisane.Ostatnia zabieram:) jak moge.. pozdrawiam
Leszek Opublikowano 16 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję i z nawiększą przyjemnością oddaję wspomniany wers. Pozdrawiam Leszek :)
Antoni Leszczyc Opublikowano 16 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Marca 2006 Ja bym na Pana miejscu przez dziesięć następnych wierszy nie używał rymu ABAB. Ostatnio, jak tak patrzę, używa Pan innej formy - ale to nadal jest chyba taki krępujący ruchy poetycki nawyk. Mi się wydaje, że taki trening innego rymowania (decyma, vilanella, rondo) się przydaje :) Ja tak trenuję :) Pozdrawiam, Michał :)
Leszek Opublikowano 16 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Witaj Michale nie będzie to takie proste, bo w moim zaganianym świecie muszę, nie będąc polonistą, na zastosowanie innych form mieć więcej czasu, a niestety ostatnio jestem w jego deficycie. Mimo tego jednak, jak zauważyłeś, staram się różnicować budowę stroficzną. Pisałem strofą mickiewiczowską, spenserowską, stanisławowską, saficką, pisałem sonety, tercynami. Lubię zgłębiać inne formy więc zapewne za vilanellę i rondo, czy decymę też się wezmę, choćby jak piszesz dla treningu. Jednak gdy chcę szybko zapisać jakąś przelatującą myśl, to najbardziej naturalnnie wypowiadam się w sylabicznej jedenastce (5-6), z rymami asonansowymi abab. Dzięki że wpadłeś, pozdrawiam Leszek :)
Dariusz Sokołowski Opublikowano 16 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Marca 2006 Ogólnie jest sztywno. Przecie i w formie można pomielić ozorem. Metaforyka spotykana, ale jest z czego wybierać. Dla siebie. I dobrze. Jakoś tak surowo na koniec. Monumentalnie. Tfu. Znaczy się bibliotecznie. Kłaniam się.
Leszek Opublikowano 16 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie często zdarza mi się pisać 13-tką, ale czasami muszę się wygadać, a że wyszło monumentalnie tfu bibliotecznie, to i tak czasami bywa. Pozdrawiam serdecznie Leszek :)
Dariusz Sokołowski Opublikowano 16 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie często zdarza mi się pisać 13-tką, ale czasami muszę się wygadać, a że wyszło monumentalnie tfu bibliotecznie, to i tak czasami bywa. Pozdrawiam serdecznie Leszek :) Oj zdarza się zdarza.
Espena_Sway Opublikowano 16 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Marca 2006 Leszku, ten wiersz jakiś inny od popszednich. oczywiście uważam, że jest dobry pod względem treści, a forma dodam tylko, że lubię takie długie wersy, więc :) pozdrawiam serdecznie Espena Sway :)
stanislawa zak Opublikowano 17 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Marca 2006 bibliotecznie, mówią - i odświętnie, to co już było ubrałeś w świetne nowe ubranko dopasowane jak ulał, nie gniecie, nie uwiera, jest OK, pozdrawiam ciepło>ES
Leszek Opublikowano 18 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Espeno staram się nie pisać szablonowo, bawię się róznorodną formą i różnym nastrojem i treścią poruszaną w wierszach. Miło, że Tobie się podoba. Pozdrawiam Leszek :)
Leszek Opublikowano 18 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Stasiu pięknie potrafisz podnieść na duchu. Dziękuję i pozdrawiam Leszek :)
stanislawa zak Opublikowano 18 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2006 Leszku, nie mów że duch ci spadł?zaraz wiosna uniesie cie na skrzydłach i z góry popatrzysz na wszystkie troski- wyadzą się takie maleńkie i nieważne, ..ciepło!
Piast Opublikowano 19 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2006 Bardzo lubię taką formę poezji, boć to przecież poezja jest... Te rymy, niedokładne przecież, nadają wierszowi formę mówienia o rzeczy dla poety ważnej bez zwracania uwagi na budowę utworu. Przesłanie ważniejsze od formy - niech czytelnik skupi się na myśli, a nie na tym, czy rym , czy średniówka są dokładnie tam, gdzie ich miejsce być powinno... Ale ja, pozwól, wskażę ci pewną niedokładność w 4 zwrotce. Już w pierwszym czytaniu zazgrzytało mi w pracy maszyny, a więc mały szlif: budowa każdego wersu to 13-zgł., 7/6 - a w przedostatnim wersie mamy 12-zgł. 6/6. Brak więc jednej sylaby. Ale to chyba błąd przy przepisywaniu i na mój węch brzmi ona zapewne: Coraz trudniej jest przenieść w łuk wygiętym półkom A może jest inaczej - ale gdzież mnie, tak niedoskonałemu przecież, decydować... I mimo, iż, jak napisałem, myśl tu ważniejsza od formy, to w budowli potrzebna jest każda cegła, jeśli tak budowniczy wymyślił. Brak jakiejkolwiek stanowi szczerbę, wyłom czy zadrę... Wiersz na tak, na plus Pozdrawiam Piast
Leszek Opublikowano 19 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Witaj nie mam zwyczaju wypierać się błędów. Faktycznie zgubiłem sylabę i dziękuję za podpowiedź. Masz całkowitą rację, że moja budowla z tą szczerbą wymagała poprawki. Dziękuję i pozdrawiam. Leszek. :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się