Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jest pedofilem

ktoś takich toleruje w ogóle

i w ogóle uciekł z psychiatryka

i jeszcze hmmmm

może nawet ma własny zakład psychiatryczny
u ciebie w głowie

kuurwa

no prosze pewnie się nie zjawisz nasz królu

ale co tam

jebany egoisto masochisto
podniecasz się kurwa jak widzisz pewnie takie obelgi na twój temat

ja pierdole !!!!!!!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




oooj nadinterpretacje mogłeś zachować dla siebie

ale wolny kraj a jeszcze wolniejszy internet

mozliwe ze jestem pacjentem
no no
całkiem błyskotliwy jesteś

to nie jest nadinterpretacja, tylko stwierdzenie, że tobie pewne rzeczy też trzeba pisać drukowanymi literami
i też się zachowujesz jak niezrozumiany i dyskryminowany za talent
nie odnosiłem się do tekstu wątku, który nb jest kretyński, lecz do twojej postawy odnośnie komentarzy, nie tylko przeze mnie zaobserwowanej
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




no i dziękuję Tobie że poraz kolejny przypomniałeś kim ja Tutaj jestem

mozliwe ze kolega Noe-Gd ma identyczną nadwrażliwość jak ja
tylko nieco mocniej jawyraża na tym forum

nic nie wiadomo

a skoro w wielu oczach na tym forum tak jest to znaczy że jednak faktycznie
jestem płaski pusty denny i powinienem skończyć PRÓBOWAĆ pisać wiersze które i tak nie są wierszami tylko "bełkotem" jak to Oscar określił
Opublikowano

Według mnie pewnych rzeczy nie można ignorować ani przemilczeć. Czasami trzeba powiedzieć mocniej, dosadniej w taki czy inny sposób. Tomek wybrał taki i chwała mu za to, że w ogóle odważył się odezwać.
Nie każdy to potrafi.

Opublikowano

daj se siana, nic ci nie przypomniałem, tylko zwróciłem ci uwagę na niekonsekwencję
i nigdy nie napisałem, że jesteś pusty, denny czy cokolwiek takiego, pisałem tylko o twoich wierszach i ew. o irytującej manierze odpowiadania na zarzuty
nadwrażliwy to nie jest dobre słowo — przewrażliwiony, to taki ktoś, co jak mu się powie cokolwiek, co mu się nie podoba, to zaraz się obraża
czy nadwrażliwy to nie wiem, to trzeba by jakieś testy percepcyjne przeprowadzić

Opublikowano

Tomka poniosło, czasem każdy z nas wybucha;) i musi wykrzyczeć to co myśli. Tomek zrobił to zbyt ostro, i nie którym może nie podobać się jego słownictwo. Mnie akurat nie podoba się ale rozumiem Tomka. Myślę że najlepsze rozwiązanie to nie zwracać uwagi na głupie zaczepki Noego-Gd. Sądzę że ma dopiero 15 lub 17 lat i koniecznie chce zwrócić na siebie uwagę.
( tak jak robi to nasz kochany Chuck Norris ;))
pozdrawiam

Opublikowano

Tu jest mowa o Noe- Gd a nie o tobie droga krwawa-mary.
A co do twojego pisania, to przyznaję ( bez bicia ;) )jeszcze nie czytałam twoich wierszy, ale tutaj, nie będę ciebie oceniać bo sama jestem raczkującą poetką. A jeśli chodzi o zauważenie i przyznanie się do własnych błędów, to światczy tylko o twojej mądrości droga krwawa-mary.
pozdrawiam Ciebie serdecznie

Opublikowano

wyzwoli nas zwarcie...
a może zaparcie, nich nikt nie otwiera strony Noe i będzie spokój, po co nerwy szarpać, milczenie jest złotem- niprawdaż?ignorancja bardziej boli- mądre słowa Samo..
pozdrawiam ciepło i wiosennie,
nerwy w konserwy!

Opublikowano

Noe zasłużył sobie na tyle uwag tym, że jest Trollem. Publikuje szmirę i oczekuje, że komuś wciśnie bubel.
Jeżeli komuś się nie spodoba zamieszczona przezeń chała to wali pyskówkę i w odwdzięce pokaże się u Ciebie, by popisać się swoim szczeniactwem
i zerem poetyckiego doświadczenia w treści komentarza. To klasyczny i żywy gatunek trolla;

http://pl.wikipedia.org/wiki/Trolling

Aż dziwię się, że jeszcze go stąd nie wywalono;
to typ niereformowalny, który czerpie nieprzeniknione podniecenie z nasrania mu w odpowiedzi na pysk,
lub też pod gniotem, który zdubluje kolejnym w postaci komentarza poniżej.

Nie ma co zamykać tematu - myślę, że wręcz przeciwnie - trzeba trolla, albo zbanować, albo poddać resocjalizacji.
Takie typy z dnia na dzień coraz bardziej zniechęcają do przebywania na portalu, to czysta profanacja poziomu serwisu.

Że niby jak, mam może brać komentarze tegoż poważnie?
Ludzie kurde trolle są śmieszne tylko na początku potem stają się coraz gorsze, a im dłużej rezydują na forum
tym gorzej.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • no to tak , automatyczne skrzynie są wygodne wiec po co się męczyć z kijem drogi teraz praktycznie wszędzie gładkie wiec nie ma sobie co wmawiać prędzej zepsujesz manualna niż automatyczna a w ruchu drogowym z ograniczeniami przepisami etc etc to nie będzie nikt lepszym czy gorszym po co się męczyć z manualem tu nawet nie ma jakiegoś poczucia większych umiejętności  raczej się tylko utrudnia sobie życie 
    • nie wyjeżdżaj sam na wakacje spójrz, macoszki piąstki pogryzły zobacz krawat raptem przyciąłeś i wystaje cisza z walizki   chodź, wyśnimy wyspy szczęśliwe dwa anyżki, złote księżyce, oglądałam prospekt w nefryty, cena warta naszych zasyceń   nie wyjeżdżaj sam na wakacje wymienimy chęci na słowa? wtedy starczy już nam na wszystko, no więc jak - czy mam się pakować?      
    • Słoneczny dzień. Na skraju polanki,w środku lasu, stoją dwie choinki – duża i mała. Matka i jej mała córeczka. Jest mroźny dzień. Dziecko zasypia. Budzą ją dziwne odgłosy. W pierwszym momencie, nie wie co się dzieje. Jeszcze się zupełnie nie rozbudziła. Najpierw otwiera kilka igieł, ale mało co dostrzega. Za chwilę patrzy kilkoma gałązkami. Widzi, że jakiś zły człowiek, podcina siekierą gardło jej matki. Drzewko, które kocha najbardziej, za chwilę ma być martwe. Zostanie stąd wzięta, a mały pieniek, co po niej pozostanie, będzie jedyną po niej pamiątką.    Patrzy jak człowiek, bierze jej matkę, odcina jeszcze kilka gałązek – i odchodzi. Maleńkie drzewko zostaje samo w lesie. Zdaje sobie sprawę, że tak naprawdę wokół niej, jest wiele różnych drzew, ale nie ma tej jednej jedynej. Czuję się bardzo samotna. Zaczyna drgać wszystkimi igłami, aż niewinny śnieg z nich zlatuje. Patrzy na pozostałość po swojej matce. W myślach wszystkich gałęzi, obiecuje ludziom zemstę. A może nawet inne dzieciaki namówi.   * Człowiek stoi w lesie. Patrzy na dorodny, piękny świerk. Będzie się nadawał na choinkę – myśli sobie. Podchodzi bliżej. Bierze siekierę i zaczyna ścinać drzewko. Coś mu jednak to ścinanie nie idzie. Takie cienkie. Powinno iść raz dwa. Uderza miarowo, bo to człowiek uparty. Byle iglak, nie będzie nim rządzić. Nachodzi go dziwaczna myśl, że to drzewko, ma chyba jakieś...porąbane serce. Zimne i twarde jak lód.   * Jest zajęty pracą. Robi swoje. Gdyby się obejrzał, to może by zdążył uciec. Albo gdyby chociaż spojrzał przed siebie. Ale się nie obejrzał i nie spojrzał. Musi udowodnić, temu drzewku, że wreszcie je pokona.   A zatem nie jest świadomy, że ze wszystkich stron, podchodzą do niego świerki. Dla obserwatora z boku, to nawet śmiesznie wygląda. Tak się niezgrabnie kołyszą, na swoich korzeniach. Co jakiś czas zlatuje z nich trochę śniegu. Ocierają się wzajemnie, co sprawia, że słyszalny jest jednostajny szum. Jakby uzgadniali szczegóły. Kto co ma robić. Człowiek nadal ich nie widzi. Ścina, jakby go jakieś zło opętało. A że ściąć nie może, to jest coraz bardziej wściekły. Jego odczucia udzielają się świerkom, które go otaczają. Też są coraz bardziej wnerwione.   Ptaki, które na nich mimo wszystko siedziały, teraz czym prędzej dały z pióra. Drzewka zamykają człowieka w potrzasku. Teraz zauważa niebezpieczeństwo. Najpierw dostaje po oczach żywicą, żeby nie wiedział gdzie uciekać. Jest zupełnie oślepiony. Świerki zaczynają „strzelać igłami’’. Wchodzą głęboko w człowiecze ciało. Chce uciekać, ale ból jest nie do zniesienia. Zaczynają owijać go gałęziami. Jedna włazi do jego ust. Morderca drzewa zaczyna się dusić. Ale najgorsze ma dopiero nadejść.   Człowiek jest niewidoczny. Za to świerki, robią się coraz większe. Mają czerwonawy odcień.Prawie widać – jak rosną. Z ich gałęzi wylatuje jakaś cuchnąca ciecz, pomieszana z żywicą. Igliwie zamienia się w strzępki jakiś lepkich tłustych kawałków. Grubsze konary, pękają, rozsadzane przez skrawki ostrych kości . Świerki są grubsze, o wiele wyższe...a przed wszystkim silniejsze. Z gałęzi tryska krew, a po pniu ześlizgują się skrawki skóry, pomieszane z włosami.    Śnieg robi się różowy. Po chwili spadają w niego, gałki oczne, jak jabłuszka z jabłoni. Sprawiają wrażenie, jakby obserwowały całe zajście – od dołu. Świerkowe cielska, nabierają pewności siebie. Odchodzą. Polować na ludzi.   Na białym śniegu, zostaje samotna siekiera.   *   Szeroka leśna ścieżka. Matka z pięcioletnią córeczką, idą na spacer. – Mamusiu… – Co mi znowu powiesz, ty moje słoneczko. – Choinki za nami idą. Czy one chcą, żebym je pogłaskała? Bo ja nawet mogę. Wiesz? – Och ty mój skarbie. Jesteśmy w lesie. To chyba nic dziwnego, że za nami idą choinki. A bombki mają? – Zobacz sama. – To ty jeszcze raz zobacz. A później powiesz mamusi. – Zobaczyłam. Nie mają bombek. Ale one śmierdzą. Jak moja kupa, wiesz? – No nie. Co ty mówisz. Aż tak nie mogą. – No odwróć się wreszcie , mamusiu. Są już całkiem blisko. Ale one duże. Jak mój tatuś. A gdzie on poszedł? Kiedy wróci on? – Poszedł po choinkę do lasu. Zawiesisz na niej swoje wycinanki. Cieszysz się? – No przecież. Cała z radości podskakuję. Aż biały puszek ze mnie leci. Widzisz jak umiem. – No to chodźmy do domu. Tatuś już na pewno czeka z choinką.   *   Ogromne świerki się zatrzymują. Pozwalają im odejść. Najstarszy świerk, nadal się wpatruje, w pieniek wystający ze śniegu.    
    • @Mel666 Super  Ostatnia zwrotka mogłaby być, za cały wiersz.    Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...