Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

moje ulice nie są już kamienne
- czasem udaje mi się różne kruszce
zamieniać na owoce

dzięki temu codziennie jestem
nową Ewą - kusząc samą siebie
i ukrytych Adamów

- w Raju widziano grzech
na moich ulicach - tylko jego
przyczynę

bezgranicznie wierzę Słowu - mimo to
moja przewrotność nie zna granic -
czasem podsuwam kęsy wężowi
- rzadko odmawia

w szarości miast i owoców
staram się opanować w sobie
pierwiastki Boga i węża

Opublikowano

witam witam wszystkich ;)

cassiel : się nie podoba? i tak bywa. biedne życie początkujących ;)

mea : gr. atakuj atakuj ;)

dziewuszko : dziękuję. za komentarz i dobre słowo. i to złe. dawno cie u mnie nie widziałam ;)

pozdrawiam
kal.

Opublikowano

Na plus jest na pewno (dla mnie) peel, jego postawa, że tak powiem, kusicielska :)
Aczkolwiek symbolika jest zbyt wyrazista, a przez to staje się płaska, ujemnie wpływa na treśc. Czasem lepiej coś zasugerowac, a nie wywalac tego wprost.
Tak więc rachunek wyszedłby ujemny, ale co tam...
Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



tak tak - za wizytę w warsztacie dziękowałam ;)
a i tu nie omieszkam - pozdrowić i ponownie podziękować ;)

pozdrawiam
kal.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



a nie kusiła? zresztą - przewrotność, najzwyklejsza przewrotność ;)

za wizytę i słówko - dziękuję ;)

pozdrawiam
kal.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97   Fajne - czasami tak właśnie bywa! :)
    • Na stole pachnące racuchy przegoniły smutek, przyniosły tyle radości, że starczyło jeszcze dla tego, kto przyszedł ostatni.   Czuwała, gdy czoło rozpalone jak piec płonęło gorączką. Robiła zimne okłady, trzymała mnie za rękę, opowiadała bajki, bym się nie bała.   I ten obraz, który od lat wisi na ścianie, pozostaje taki sam, nienaruszony. Jest na nim chłopczyk, który nigdy nie chodził. A jednak wstaje, z uśmiechem biegnie do swojej mamy. Myślę, że artysta, który go namalował, musiał mieć wielkie serce, bo inaczej nie potrafiłby namalować nadziei.   Miłość biega boso, lecz nie pytam dlaczego. Zna drogę do każdego serca. Jeśli choć raz zamkniesz przed nią drzwi, utracisz na zawsze wszystko, co w człowieku najbardziej ludzkie.   Autor wiersza  Damian Moszek.      

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Berenika97   Ojej, jaki wzruszający wiersz. Niesamowite, jak potrafisz pisać o tragicznych wydarzeniach bez patosu.
    • Rozkosze sierpniowe, czyli wciąż gorąco, dojrzałe i słodkie owoce natury, jak się nimi nie cieszyć:). Pozdrawiam sierpniowo. 
    • @Berenika97 @Berenika97 Jeśli wszyscy są na ty, no cóż jak mus to mus.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Oczywiście żartuje. Chętnie. A tak przy okazji to wszystko co napisałem miało miejsce. To moja wiadomość dla tej osoby. Moje pożegnanie w postaci ostatniego prezentu -  cukierka. Cukierek jest na gorzkie dni. Utwór kryje dużo więcej, ale to nie oczywiste. Korzystając z okazji chciałbym usłyszeć Twoje opinię o zdaniu:  ," To co Ci opowiem, Niech nie zmieni tego,  Co być może jest dla kogoś innego. Co być może trzymasz w sekrecie, Lub jawi się otwarcie, Z nadzieją, że ma w sercu oparcie."  Jak myślisz, o czym jest to zdanie?
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...