Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Od dziesięciu minut dzwoniła zawzięcie. Bezsensowna melodyjka nerwowo rozbrzmiewała w czterech ścianach, odbijając się echem w jego głowie. Wibrowała w gęstym dymie, gorączkowo i nieprzytomnie z niecierpliwości – głucha mantra, dudniących obłędnie nut.

- No?
Cisza. Cisza nagła i przeszywająca.
- Czemu nie odbierałeś?
- O co Ci chodzi?
Wyczuła to zniecierpliwienie, nie da się ukryć – wyczuła.
- Mi? – Zapytała ironicznie. – Mi o nic. Zapytaj siebie.
- Dzwonisz po to żeby mi to uświadamiać?
- Nie. – Ucięła krótko.
- Nie?
- Nie – Odparła już spokojniej. – Chciałam Cię po prostu usłyszeć. – Zawiesiła głos. – No i usłyszałam.
Dopił piwo. Odłożył butelkę na ziemię.
- Zawsze musisz być taka sarkastyczna?
I znów ta cisza.
- Co? – Rzucił pretensjonalnie.

Sygnał. Rozłączyła się. Ucięła to, czego i tak właściwie nie było.

Zapalił kolejnego papierosa, podszedł do okna. Widział każdy ruch, każdy gest, każdy krok na nierównym chodniku i każde spojrzenie właściwe tylko jednym oczom. A świat nie widział go. Nigdy, bo on sam, podobnie jak to okno, był lustrem weneckim. Obserwował wnikliwie każdy szczegół, ale nie pozwalał zajrzeć w siebie.

Zgasił niedopałek, wystukał dobrze znany numer, sam nie wiedział nawet czemu. Odebrała.
- W porządku. – Jej głos nie czekał na wyjaśnienia. Wiedziała.
- Przyjedziesz?
- Teraz?
- No a kiedy?
- To za godzinę będę.


Leżała pod nim miękka i ciepła, z delikatnie rozchylonymi wargami. Pachnąca wanilią i zmysłowością. Lekko wygięta i idealna. Przymknęła oczy. Jej skóra nie drżała pod jego ustami, bo jego ust nie było na jej skórze. Podpierając głowę patrzył na jej subtelną twarz, drugą dłoń zanurzając w jej bujne włosy. Mógłby teraz z nią zrobić wszystko. Mógłby, nie budziło to w nim jednak potencjału i męskiej satysfakcji. Nie potrafił i nie chciał zrozumieć, dlaczego ta piękna kobieta nie pociąga go w żaden sposób. I jednocześnie nie potrafił opanować wzroku, który wodził za nieznajomymi nogami, czy dłoni, które dotykały obcych piersi tak zapamiętale i żarliwie. One, inne, nieznajome, bezimienne, starsze, młodsze, atrakcyjne i te niespecjalnie, wabiły go ruchami, spojrzeniami, ociekały feromonami. Brudna miłość gdzie popadnie - syf bez moralnej czkawki. W czystej pościeli z nią prawdziwą nie potrafił.


*

Przepraszam - część druga w modyfikacji. Ale CDN.

Opublikowano

kapitalne... :)
wciąga od pierwszych słów, pięknie prowadzone, minimalizm opisów, dawno tu nic nie czytałam a tu jak do Ciebie weszłam nie potrafiłam wyjść - nie chciałam! :) bardzo miło bylo, dzięki

Opublikowano

Rozumiem i przepraszam, przyznam szczerze - nie czytałam Twojego tekstu. Podobieństwa faktycznie są (a w zasadzie jedno zasadnicze - motyw samotności, szczególnie tej "internetowej") ale były [u]niezamierzone i nieświadome[/u]- ale jeśli sobie nie życzysz to wykasuję.
Zresztą... wykasuję lub zmienię tematykę drugiej części tak czy owak.


Tylko wiesz, niestety życie to nie studnia bez dna, tematyka kwalifikująca się do ewentualnego opisania tak samo - i zawsze jest ryzyko powielenia pewnych aspektów. Nie miej jednak żalu.

PS. Obejrzałam "Trzy kolory. Czerwony". Robi wrażenie, rzeczywiście. Pozdrawiam i przepraszam jeszcze raz.

Opublikowano

Veggo daj spokój! wklejaj tu co masz, co sama napisałaś nawet jeśli jest do czegoś zbliżone, przecież niemożliwoscią jest by każdy tekst był na tyle indywidualny by nie mozna było go z innym przyrównać, a że zdarzają się baaardzo podobne, to co? Nie masz za co przepraszać, sadzę (może inaczej - mam nadzieję), że Piotrek tylko napisał, że się wkurzył w sensie, że nie tylko on wpadł na pomysł spisania takiej historii, ale to nie znaczy, że się gniewa i ma Ci to za złe.

Opublikowano

Dokładnie Natalio, zapomniałem jakiejś buźki dołączyć heh. Wiem wiem, wiem, tak sobie tylko żartuję, ciekawe, że do głowy przychodzi czasem taka sama tematyka. i w twoim wykonaniu chyba zdecydowanie lepsza..Vego miło Cię znowu czytać , po długiej przerwie...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ciepła wakacyjna noc  gdy dochodzi pierwsza podsłuchuje świerszcza   gdy zbliża się druga podziwiam jak w trawie świetlik mruga   gdy wybija trzecia raduje mnie jak słodko śpią małe łabędzia   o czwartej ktoś mówi noc mnie bardzo nudzi więc mówię do niego    spójrz na horyzont widzisz - hen daleko nowy dzień się budzi
    • słyszę go, z prawej bądź z lewej  słyszę jak w kielich bije serce    nie pytam dla kogo dzwoni  bo ciągle słyszę go obok jak w myśl dolewa trwogi jak sen druzgocze co noc   może to nie o mnie śpiewa lecz co z tego, co to zmienia jeśli już wybrał godzinę przeistoczy ciało w padlinę   słyszę go, jest coraz bliżej żyję, choć wyrył mi bliznę
    • @wiedźma Czarująca, bardzo Ci dziękuję za to odczytanie. Jest kompletne i głębokie... Nawet mój styl odczytałaś, jakbyśmy się znali osobiście z nad filiżanki kawy.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Tak, ale to pragnienie nie jest powszechne. Na pewno dotyczy poetów, artystów. A powinno być - bo żyjemy 1 raz, ujmując temat aseptycznie. AI wkrótce będzie wyrokowała, kategoryzowała - ingerowała w życie społeczne, bo będzie jej nadany (ograniczony ale jednak) autorytet prawny. Już jest używana w wyrokowaniu administracyjnym w USA, w niektórych stanach. Już jest asystentem w diagnostyce klinicznej i zdobywa rosnące uznanie, budząc przerażenie i opór środowiska lekarskiego, obok udawanego i nieodpowiedzialnego lekceważenia. TAK! Cała kultura buduje na "podłożu/ nawozie" dorobku artystycznego, mimo ze deklaruje obojętność i sprzeciw wobec tradycji. Od archetypicznych idei człowieka nie uciekniemy NIGDY.   Tak!!! AI jest ateistką i tak będzie wykorzystywana, a w dodatku można ją pytać dowoli o uzasadnienie - będzie idealnie odczłowieczone. Bardzo Ci dziękuję, Czarująca. Czy można u Ciebie wykupić abonament i dlaczego tak drogo?! DZIEKUJĘ Ci

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • „Późna miłość” Razem poznawać przyszłości wymogi, zjednolicić umysły zgodnie do przodu, resztę życia ratować – szlak już ubogi, ciesząc się sobą tak bez powodu. Pomagać sobie, stawiając na nogi, przeszłe rany leczyć z miłosnych zawodów. Ułożyć wspólnie nowego życia prologi, zwad nie szukająć – ani do nich powodów. Iść sercem przy sercu w bezkresne drogi, ścieżką do bram rajskiego ogrodu, kochać do śmierci ogniem pożogi, pożaru żarem – miłości dowodów. Takim spacerem – bez żadnej trwogi, dojść do wspólnego końca schodów. Razem zapukać w wieczności progi, i wejść ręka w rękę do edeńskich ogrodów. Leszek Piotr Laskowski
    • @Berenika97 Dzięki za komentarz.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...