Sceptic Opublikowano 16 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2006 Czym innym jest umiejętność, czym innym jest nauka. Ktoś, kto posiadł umiejętnosć, może być technikiem, ale ten, kto posiadł wiedzę, jest uczonym. Już jaskiniowiec wiedział, że żeby zbudować szałas, będzie musiał dwa patyki równej długości oprzeć pod kątem na trzecim patyke - ale na szczęście znalazł się jakiś uczony, któremu się chciało, i który wprowadził pojęcia trójkąta równoramiennego, jego kątów, ramion i wysokości. Gdyby świat rozwijał się tylko w stronę umiejętności, dziś mielibyśmy pierwszorzędne szałasy. Jeśli ktoś chce być technikiem - proszę bardzo, tacy są więcej nawet potrzebni niż uczeni. Ale niech taki ktoś nie twierdzi, że jest kimś szczególnie wykształconym i należy do elity.
Bartosz_Cybula Opublikowano 16 Stycznia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Autor tego wątku leniem nie jest. Autor tego wątku szuka materiałów na podstawowe zagadnienia z filozofii no i co z tego? Nie może? Google isn't his friend. Autor tego wątku nie życzy sobie gdybania na jego temat. Autor tego wątku nie zawraca nikomu głowy. Nie jezusuj.
Klaudiusz Opublikowano 17 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Stycznia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a gdyby uczyli się starocerkiewnosłowanińskiego to by nawet szałasu nie zrobili, :) nie chce mi sie zaczynać poważniejszej dyskusji - zwłaszcza, że już widzę, że nie ma na nią szans - jednak jedno jest pewne: pogląd jakoby by się było elitą inetelektualną ponieważ zna się łacinę czy co gorsza strogrecki byłby słuszny, ale tylko zakładając że ma się juz kompletną wiedzę ze wszystkich dziedzin współczesnych... idea elitarności owych umiejetności polega na tym, że dany czlowiek jest tak genialny (elitarny?) że po prostu z nudów mógł sie nauczyć jeszcze czegoś zupełnie nieprzydatnego... jeśli ktoś natomiast uczy się tego, tylko po to, żeby rościć sobie prawa do bycia elitą, to tak jakby myć kible przez 10 lat żeby kupić porsche...
Marek Wieczorny Opublikowano 17 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Stycznia 2006 Wybitny polski matematyk nie miał ukończonych studiów, a zadziwił świat. Protoplasta poznania struktury kryształów (dał początek współczesnej elektronice), fizyk, też Polak, nie miał wykształcenia uniwersyteckiego... ale był geniuszem. Takie przykłady można mnożyć. Czy Oni nie mogą należeć do elity? Czy nie są to Uczeni? Pozdrawiam Marek Wieczorny
Sceptic Opublikowano 17 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Stycznia 2006 nie - to są technicy. Mają umiejętnosci techniczne - wybitne - czy to ich deprecjonuje w jakikolwiek sposób?
Regina Misztela Opublikowano 17 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Stycznia 2006 heh mam podobnie, tez nie wiem po kuj filozofia na stosunkach międzynarodowych ( dobra, dobra, nie będę wchodzić w polemikę z zwolennikami Hegla;>) p.s Tatarkiewicz, Kazio Ajdukiwicz?:)
Agnes Opublikowano 17 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Stycznia 2006 mój egzamin przypada na 10 lutego, a już myślalam że wczesniej pojadę do domu:) oczywiście wykłady + Tatarkiewicz pozdr.
Regina Misztela Opublikowano 17 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Stycznia 2006 jasiu ktoś zadał normalne pytanie i nie zawraca głowy. to raczej teksty typu : ile lasek wybzykało się dzięki poezji są idiotyczne na tym forum pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się