Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ile dni trwa zwyczajna samotność
ktora stworzy nicość
tyle razy chcę patrzec na ziemie po ktorej stąpałaś
ile we mnie żywych komórek
tyle razy chce czuć ślad twego zapachu w powietrzu
potem może nie być nikogo i niczego
ale ta energia ponad ziemią istnieje
tylko Ty nie chcesz jej zobaczyć
choć otula Cię dokoła
jeszcze bębny drża po walce, a ja w dłoniach skrywam twarz
bo zadna przyjemnośc nie wzruszy mnie jak twoj smutek i placz
a wiec na co do cholery czeka czas
czemu do cholery nie spadnie deszcz
czemu nie?
czemu nie?
w kazdym ziarnku jest kolejne ... to niewazne kocham cie

Opublikowano

Subiektywnie, nie jest źle. Są momenty lepsze i gorsze. Po co znaki zapytania? Kilka wersów można napisać (chyba) mniej oklepanie :)
To nie jest wiersz o miłości! To wiersz o listonoszu!!! A owe bębny po walce, to dzwonek długo wyczekiwanego roweru! ;)
Pozdrawiam. JaM

Opublikowano

Ja się nie znam na poprawności i formie, a jesli sie nie znam , to nie wiem czy winnam wpisywać pod wierszami swoje uwagi. Ale po przeczytaniu spodobał mi się i chyba taka opinia jako czytelnika nie jest źle widziana wśród autorów.
Pozdrawiam.

  • 1 miesiąc temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Whisper of loves rain    Wiersz maluje przytulną koegzystencję w mansardzie, wśród dachów lubelskich kamienic pokrytych puszystym śniegiem.   Miało to specyficzny koloryt- przypominający emigrację w Paryżu albo stan wojenny.   Pełne uroku miejsce, poświęcenie sztuce, a przede wszystkim młodość i miłość unieważniały fakt trudnego życia (na stole tylko herbata i chleb). Dla peela były to najlepsze chwile.   Ostatnia część tekstu jest konstatacją, że wszystko można utracić, poza "chwilą" bliskości. Nawet jeśli nie ma już człowieka z którym dzieliło się ten wspólny świat.   Końcowe stwierdzenie, stanowi piękną puentę. Zostało napisane na przekór bezlitosnej rzeczywistości...
    • @Mel666 W tym wszystkim zastanawia jedno. Czemu tak się dzieje? Czemu jeden zginie od ugryzienia mrówki, a drugi żyje sto lat. No i ta bezsensowność, która aż krzyczy w Twoim wierszu. Może to po to, by komuś było łatwiej, albo by zrobić miejsce drugiej mrówce. Nie wiem. Ale to pytanie pewno zostaje na długo w człowieku. Pozdrawiam. 
    • Dzięki. Pozdrawiam. 
    • @Poet Ka Och ...

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @andrew Rwany sposób przechodzenia od myśli do myśli imituje chaos, którego doświadcza człowiek w codziennym życiu.   Wiersz jest próbą, a raczej wezwaniem do stworzenia sobie własnego świata i ostrzeżeniem przed tłumem.   Dwa ostatnie, krótkie wersy, niczym zaklęcia, dookreślają, że „swój mały świat” to „swój kawałek podłogi” i „azyl”.   Myśl oraz wezwanie są kierowane do bliskiej osoby (nie w całym utworze- ponieważ pojawia się forma "z nią", jest to element tej rwanej struktury), ale także do wszystkich ludzi – a właściwie do każdego z osobna.   Moim zdaniem ten urywany sposób pisania oraz powtórzenie myśli stanowią największą siłę utworu, nadając mu indywidualny rys.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...