Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ciekawe, że na tym gównianym portalu, jakim jest nieszuflada, publikują same znane, uznane nazwiska. Noooo, oczywiście mozemy przyjąc spiskową teorię dziejów, zgodnie z którą to Pan będzie kolejnym Miłoszem.
czemu Pani ocieka taką drwiną.
Te same znane-uznane-uwielbiane nazwiska są znane-uznane, bo kółko masturbatorów intelektualnych upewnia się nawzajem o swojej doskonałości. Ale to temat na dłuższą dyskusję, a ja nie mam czasu ani ochoty.

Prosiłbym odejść od mojej osoby, bo po pierwsze nie mam jakichkolwiek ambicji literackich, po drugie atakowanie to nie jest wytłumaczenie.
A moze to też kwestia tego, ze sa czytani w kraju i za granica, ze wygrywają konkursy, że jeżdzą z odczytami po świecie, nie tylko Polsce, za co im płacą?... To nic nie znaczy? Więc jak Pan zdefiniuje dobrego poetę? Jasne, że komercja i talent nie ida w parze, ale to nie są poeci komercyjni, tylko uznani przez kogoś więcej niż Pan, czy Pan Sanocki.
  • Odpowiedzi 61
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


może kiedyś będzie konkurs im. MZ. Wtedy rzeczywiście jego zwycięzcę będę uznawał za wybitnego poetę. Póki co jeszcze nie zdecydowałem się na rozpisanie tego konkursu, więc kryteria doboru dobrych poetów musza poznać tajne.
Stwierdzam tylko, że poezja Witoszyna, Pasewicza jak również Lipszyca i Świetlickiego i całej gromady znanych lub mniej znanych poetów nie wywołuje we mnie szczególnego zadowolenia intelektualnego. A w szczególności fakt, że są znani nie przyczynia się do wzrostu mojego "doceniania" ich.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


może kiedyś będzie konkurs im. MZ. Wtedy rzeczywiście jego zwycięzcę będę uznawał za wybitnego poetę. Póki co jeszcze nie zdecydowałem się na rozpisanie tego konkursu, więc kryteria doboru dobrych poetów musza poznać tajne.
Stwierdzam tylko, że poezja Witoszyna, Pasewicza jak również Lipszyca i Świetlickiego i całej gromady znanych lub mniej znanych poetów nie wywołuje we mnie szczególnego zadowolenia intelektualnego. A w szczególności fakt, że są znani nie przyczynia się do wzrostu mojego "doceniania" ich.
I znów pomyłka. Upodobania nie są dobrym kryterium. Widać to po ilości fanów np. Mandaryny lub Ich Troje.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Zależy czyje upodobania. Z mojego punktu widzenia moje upodobania są wręcz idealnym kryterium. A przecież na konkursie im. MZ byłbym jedynym i ostatecznym jurorem.
Jasne. Tylko nie ma takiego konkursu. I szybko by Pan splajtował, sprzedajac literature wg Pańskiego uznania.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Zależy czyje upodobania. Z mojego punktu widzenia moje upodobania są wręcz idealnym kryterium. A przecież na konkursie im. MZ byłbym jedynym i ostatecznym jurorem.
Jasne. Tylko nie ma takiego konkursu. I szybko by Pan splajtował, sprzedajac literature wg Pańskiego uznania.
Haha, to Pani reprezentuje komercję. Jakbym chciał napisać bestsellera to bym zrobił wywiad-rzeka z Dodą i Mandaryną.
Mogłaby Pani jednak zdecydować, czy chodzi o ilość czy nie.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Jasne. Tylko nie ma takiego konkursu. I szybko by Pan splajtował, sprzedajac literature wg Pańskiego uznania.
Haha, to Pani reprezentuje komercję. Jakbym chciał napisać bestsellera to bym zrobił wywiad-rzeka z Dodą i Mandaryną.
Mogłaby Pani jednak zdecydować, czy chodzi o ilość czy nie.
Nie chodzi o ilość. Chodzi o pokorę. Jeśli ludzie znający sie na literaturze mają jakieś zdanie, a Pan ma inne, Pan mi musi udowodnić, ze się mylą. Nie zrobił Pan tego. Więc nie widzę powodu, by Panu wierzyć. Zwłaszcza, że ci ludzie są dla mnie autorytetami, a Pan, póki co - nie.
Opublikowano

ale to już chyba wszyscy tutaj wiedzą, że p.MZ nie znajduje zadowolenia, poza tym to nie jest ten temat, kto jest uznany i dlaczego
nie jest również tematem tego wątku to, czy na nieszufladzie jest wysoki poziom czy nie
dodam od siebie, że gdybym ja np nie potrafił znaleźć zadowolenia, powiedzmy, w seksie, to nie miałbym na tyle tupetu, by twierdzić, że z całą resztą świata jest coś nie tak, a ja jeden jestem normalny
wydaje mi się, że nie chodzi o kółka masturbantów, gdyż na pewnym poziomie antagoniści czekają tylko, aby ktoś np pochwalił coś nieopatrznie, by natychmiast zareagować i zmiażdżyć znienawidzonego oponenta
więc kryterium wyznaczającym oficjalnie uznaną wartość literacką moim zdaniem jest stopień, w jakim autorytety w tej dziedzinie starają się uniknąć śmieszności, to dość dobra motywacja i szczelnie dość chroni przed uznaniem gówna za arcydzieło
snobizmy są nieuchronne, na świecie nie brakuje też dupków, w każdej grupie społecznej, czy zawodowej
śmiem nawet stwierdzić, że każdy przynajmniej raz w życiu okazał się dupkiem, może z wyjątkiem Jezusa Chrystusa
problem tego portalu polega na tym, że wpada raz na jakiś czas tutaj człowiek o bliżej nieokreślonych kwalifikacjach merytorycznych i robi kipisz w przestrzeni międzydziałowej
to jest śmieszne i obłudne przy okazji, bo dzieje się to rzekomo w imię porządku i wartości literackiej
ten portal jest powszechnie znany w przestrzeni sieciowej jako siedlisko paranoi i miejsce wydarzeń niepojętych, władza moderatora i admina jest legendarna
zdarzyło mi się być obiektem żartów z tego powodu, że tutaj publikuję — były to osoby, oględnie mówiąc, na stosunkowo niezbyt wysokim poziomie kultury, ale sam fakt już daje do myślenia

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


może kiedyś będzie konkurs im. MZ. Wtedy rzeczywiście jego zwycięzcę będę uznawał za wybitnego poetę. Póki co jeszcze nie zdecydowałem się na rozpisanie tego konkursu, więc kryteria doboru dobrych poetów musza poznać tajne.
Stwierdzam tylko, że poezja Witoszyna, Pasewicza jak również Lipszyca i Świetlickiego i całej gromady znanych lub mniej znanych poetów nie wywołuje we mnie szczególnego zadowolenia intelektualnego. A w szczególności fakt, że są znani nie przyczynia się do wzrostu mojego "doceniania" ich.

W zasadzie uważam, że Pana wypowiedzi są bardziej nawet aroganckie od moich i przez to (poczucie zagrożenia:)) nie pałam szczególną sympatią.
Jednak wymienione przez Pana nazwiska mi również nie dają satysfakcji intelektualnej. Muszę przyznać że tak samo jak wiersz Dotyku (co innego kilka zaszłych tej samej autorki).
Jeśli zaś chodzi o samą koncepcję przenoszenia wierszy z jednego działu do drugiego... mi też się to kiedyś przydarzyło i przyznam, że nie wywołało radości, ani nie spotkało z moim zrozumieniem.

Jednym z powodów, dla których ciągle jestem na tym portalu jest ten, że koncepcja "spodobane" nie została zrealizowana, gdyż nie sądzę, aby demokracja winna rzadzić w poezji. nie chcę by moje wiersze były rzadziej czytane tylko dlatego że większość (statystycznie marna - nie oszukujmy się) tak uzna.
Opublikowano

Poczytałem sobie i poczytałem i widzę, że dyskusja dotyczy wielu spraw. Ja się skupię na jednej, o której nadmienił juz Oscar.

Tak więc, po co w ogóle przenośić wiersze z jednego działu do drugiego? Jest w tym jakiś cel, czy wyższa idea? Nie wspomne już o kompletnym braku konsekwencji, bo skoro tyle wierszy spada z Z do P, to dlaczego, niemal żadne z P nie lądują w Z (a w P jak już było powiedziane pojawiają się naprawdę dobre utwory, ale jakoś zauważyłem, że nasz Mistrz o ile przenosi to tylko konkretne osoby). Wiele razy, dostawałem burzę pochwał i jakoś nie ma żadnych moich utworów w Z, to samo może powiedzieć jeszcze kilka osób.

Jak narazie to wygląda tak, że dział Z (dumnie bądź durnie nazwany Poezją współczesną - tak jakby ta z P nią nie była), ma niby trzymać jakiś wyższy poziom (ktorego wcale nie trzyma moim skromnym) i nie należy go zaśmiecać gniotami, bo tam miejsce tylko dla wielkich. W P natomiast mamy istny tygiel, ale oczywiście to dział dla maluczkich.

Z formalnego punktu widzenia (jak to rozumiem z regulaminu) jedyna różnica między działami polega na krytyce jaka może być stosowana. W dziale P zaleca się ulgowe traktowanie początkujących, porady itd (tak żeby nikomu nie było przykro, ani nikogo nie zniechęcać), natomiast w Z to dział ostrej krytyki. Po co więc przenosić wiersze? Jak jakiś jest kiepski to go
zjadą i tyle. Robienie z działu Z jakiegoś elitarnego klubu to istny żart, tymbardziej, że tak naprawdę nigdzie nic nie ma o kryteriach, które miałyby być do niego biletem. Sam regulamin natomiast jest dziurawy jak szwajcarski ser i objawia się to w punktach oznaczonych zazwyczaj sformułowaniami typu "moderacja zastrzega sobie" i "bez podawania uzasadnienia".

Całe to przenoszenie to zwyczajne snobowanie się, a cały ten wątek pokazuje jasno, że należałoby wprowadzić więcej moderatorów, bardziej nadających się do tej roboty (konsekwentnych, pomocnych, nieposiadających uprzedzeń, zdystansowanych i skromnych etc) i pewne rzeczy doprecyzować w regulaminie.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Tadziu - właściwie to nawet nie nerwy, ale się w końcu zebrałam w sobie, patrząc na dział P i Z i na bezzasadne ruchy Pana Sanockiego. Albo ich brak. Pomogły mi w tym komenty tego Pana pod słabymi wierszami. Coś do mnie dotarło. Tak naprawdę - przesunięcie "Wyprzedaży" było już tylko "zapięciem" tej decyzji. Bez histerii, nerwów. Użytkownicy działu dla Początkujących nie mają na tym portalu szans na rozwój, jeśli ciągle będą tkwić tam, gdzie nie doczekają się opinii (nawet surowej). A uwierz mi, znalazłam tam sporo tekstów o niebo lepszych, niż w dziale Z.

pozdrawiam Cię ciepło:)
Opublikowano

Panie Romanie - ja podzialy zawsze uważałem za bezsensowne i na to nic nie poradzę. A że tak piszę, to robię to niebezpodstawnie. A dlaczego?
Dlatego, że poeta sam powinien siebie cenic, a nie obrażac się, że go nie tolerują, sądzic, że go poniżają, odrzucaja itp. A tak robią się gorzkie żale i są conajmniej dziwne.
Chociaż może tak się powinno czynic??? To nie czasy skromności.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Postęp

       

      Zaryzykowałbym zdanie, iż wiara w postęp nauki i techniki narodziła się w „epoce renesansu” (choć rozmaite wynalazki ułatwiające życie pojawiały się już w epoce Archimedesa i wcześniej). Wielkie „tuzy”, które ukazały się na firmamencie epoki usiłowały unieść człowieka w powietrze i „przypinały” mu skrzydła. Konstruowały doskonalsze machiny wojenne takie, które zwiększały siłę rażenia i unicestwiania przeciwnika, zabijania drugiego człowieka. W architekturze dokonano przełomowego odkrycia i skonstruowano łukowate sklepienie świątyni (kopułę) we Florencji. Udoskonalano broń palną. Jednocześnie wraz z postępem techniki pojawił się regres dobrych obyczajów ludzi. Wyzwalano się z zbawiennych oków średniowiecznej dyscypliny etyczno-moralnej na rzecz powrotu do pogańskiej swobody obyczajów, co poskutkowało niemal natychmiast wzrostem zachorowań na choroby weneryczne. Następowało „zwyrodnienie” relacji międzyludzkich. Wielkie odkrycia geograficzne jakie miały miejsce w tej epoce, znacznie poszerzyły wiedzę o globie ziemskim i ilości kontynentów. Wraz z odkryciami nowych lądów odnowiły się także takie cechy osobowości ludzkich jak niezmierna chciwość i pazerność na kruszec złota. Kolonizowano nowo odkryte tereny i podporządkowywano sobie miejscową ludność siłą, brutalną przewagą militarną. Gwałcono łatwowiernych tubylców roznosząc jednocześnie nieznane tam wcześniej choroby takie, jak odra czy syfilis. Rola Kościoła została zmarginalizowana i wyparta przez bezpardonowy imperializm świeckiej władzy.

       

      Kolejną epoką, w której dominowała wiara w „ludzki geniusz”, w postęp nauki i techniki było „oświecenie”. Wiara w to, że człowiek samodzielnie, bez Boga i mimo Boga może, a nawet powinien kreować nową rzeczywistość. Zagrabiono i zlikwidowano dobra kościelne w wielu krajach uzyskując ogromny kapitał, który spożytkowano na „nowy” system kształcenia. Powstawały szkoły świeckie, w których kształcono przyszłe „elity” choć metody kształcenia w takich szkołach były, eufemistycznie rzecz ujmując, bardzo surowe. Za złe zachowanie, za nieuctwo karano chłostą. Uczono przeważnie lichwy. Choć nie tylko i wyłącznie. Ubodzy ludzie, którymi do tej pory opiekowało się duchowieństwo w rozmaitych przytułkach i sierocińcach zostali pozbawieni jakiegokolwiek wsparcia. Narastała przestępczość, wzrastał tzw. „margines społeczny”. Sytuację zaostrzał panujący powszechnie głód. Kary za przestępstwa (np. za kradzież chleba) były niewspółmiernie wysokie: ciężkie galery. To rodziło bunt i aprobatę haseł rewolucyjnych. Całą winę za zaistniałą sytuację społeczno-polityczną obarczono króla, arystokrację i duchowieństwo. Wymyślono i skonstruowano gilotynę przez którą „przewinęło” się wiele tysięcy ludzi. „Zgilotynowano” pół Francji. Najbardziej wymownym przykładem były wydarzenia w miejscowości Wandea we Francji. Odkryto siłę powszechnego ciążenia. Wzniesiono się po raz pierwszy w balonie na ogrzane powietrze, w powietrze.

       

      „Wiek pary” umożliwił ludziom szybsze i łatwiejsze przemieszczanie się na znaczne odległości w czasie i przestrzeni. Powstały maszyny, które ułatwiły wiele ciężkich prac wymagających do tej pory siły rąk ludzkich. Wymyślono nawet „filozofię pozytywizmu”, w której wychwalano pod niebiosa wiarę w postęp naukowo-techniczny oparty tylko i wyłącznie o doświadczenie. Zaczęto wierzyć w to, że postęp nauki, sam w sobie, przyczyni się do rozwiązania wszelkich problemów trapiących ludzkość. Wiara w Boga została uznana za relikt minionego czasu. Tymczasem „wojny napoleońskie” znów przyniosły opłakane żniwo w postaci śmierci setek tysięcy istnień ludzkich. Czy można tu mówić o postępie? Czy może raczej o regresie człowieczeństwa? Inny myśliciel naukowy (w tym czasie), postępowy zasugerował światu nauki i społeczeństwu, iż człowieka nie stworzył żaden Bóg lecz człowiek po prostu wyewoluował z małpy. Nie byłoby w tym nic niepokojącego (ot jeszcze jedna, nieszkodliwa teoria naukowa) gdyby nie fakt przeniesienia poglądów tego pana do etyki społecznej, a w końcu do moralności poszczególnych osób („darwinizm społeczny”). Doprowadziło to do zwyrodnienia relacji interpersonalnych. Mówiąc kolokwialnie „do zezwierzęcenia” znacznej części społeczeństwa, zaniku empatii. Pokrewny naukowiec do wyżej wymienionego dołożył swoje „trzy grosze” i powstała nauka zwana „eugeniką” co zaowocowało, w późniejszym okresie „rozwoju” ludzkości, katastrofalną w skutkach teorią „naukową” zwaną „higieną ras”. Rewolucja bolszewicka w Rosji na początku XX wieku, oparta o idee „wielkich myślicieli” i „dobroczyńców ludzkości”, gloryfikująca świecki humanizm, miała obalić istniejący, rzekomo skostniały ustrój społeczny przemocą, brutalną siłą. Na czele tej „rewolty” stanęły niedouczone męty społeczne, zbrodniarze rozmaitej konduity, przestępcy pozbawieni jakichkolwiek skrupułów moralnych. W tym to czasie, postęp techniczny „wynalazł” ciężki karabin maszynowy, który zastosowany na polach walki siał spustoszenie pomiędzy walczącymi: zarówno atakującymi, jak i broniącymi dotychczasowego ustroju społecznego (czyli caratu). Podobnie jak to działo się podczas „wielkiej rewolucji francuskiej” z tą różnicą, iż dokonywano rzezi już nie setek tysięcy obywateli ale ponad setkę milionów. Wprowadzono w Rosji terror jakiego przedtem ta ziemia nie znała. Wszystko pod „patronatem” akademii nauk i w imię nauki, i postępu. Wysłano do „łagrów” zarówno osoby duchowne, jak i wykształcone według tradycyjnych wartości takich jak filozofia grecka, hellenizm i cerkiew prawosławna (cywilizacja bizantyńska). Oponentów likwidowano lub w najlepszym razie zmuszano do emigracji. Na czele państwa stanęli psychopaci tłumiący jakiekolwiek ludzkie odruchy w skali społecznej. Wprowadzono ustrój „bez ludzkiej twarzy”.

       

      Pierwsza wojna światowa wraz z postępem naukowo-technicznym kosztowała istnienie wielu milionów ludzi. Usadawiano się w okopach („atak pozycyjny”) i strzelano do siebie „jak do kaczek” z „udoskonalonych” armat ogromnego kalibru, ciężkich karabinów maszynowych, pojawiły się czołgi. Jakby tego było mało wprowadzono do walki chemiczne środki bojowe. Trup słał się gęsto. Po wojnie było bardzo wielu okaleczonych mężczyzn, wymagających stałej opieki medycznej.

       

      Oczywiście byłbym tendencyjny, mało prawdopodobny i niesprawiedliwy, gdybym nie wspomniał tu o pozytywach „postępu” takich, jak wynalazek fotografii, ruchomego filmu, prądu elektrycznego, fal radiowych, penicyliny, samolotów, etc. itp. Te „dobre” wynalazki przysłużyły się „dobrej” stronie tzw. „postępu”. Dały ludziom ogromne możliwości rozwoju indywidualnego i społecznego w wielu dziedzinach nauki. Posunęły ludzkość niewątpliwie „do przodu”. Ludzie zauroczeni nowymi możliwościami zachłysnęli się się „postępem” i zaniechali tego co stanowi i stanowiło podstawy prawdziwego postępu w etyce i moralności, w sferze ducha, duszy, osobowości.

       

      Nadszedł czas przemysłowego ludobójstwa. Ludzi umieszczano w obozach zagłady i robiono z ich tłuszczu kostki mydła. Czas drugiej wojny światowej stanowił, historycznie rzecz ujmując, najmroczniejszy okres w dziejach świata. Eugenika posłużyła za podstawę teorii o wyższości rasowej określonych grup ludzi, o ściśle określonych cechach takich jak kolor oczu, włosów, kształtu czaszki itp. Doświadczenia [pseudo] medyczne na żywych, zdrowych i chorych ludziach miały posłużyć tak zwanemu „postępowi” wyższych rasowo „nadludzi”, znalezieniu „polepszaczy” bytu ludzkiego. Co zaś przyniosły? Ogrom cierpienia, bólu i śmierci. Wynalazcy, w imię obłąkańczej ideologii, wymyślili pocisk o napędzie odrzutowym, który miał zapewnić szybkie zwycięstwo siłom „wielkiej rzeszy niemieckiej”. Paradoksalnie, to odkrycie, znacznie udoskonalone, przyczyniło się do powstania w niedalekiej przyszłości pierwszej rakiety kosmicznej. Zarysowuje się więc dwoisty charakter tak zwanego postępu naukowo-technicznego. Z jednej strony ludzie żyją szybciej, podróżują dalej, a egzystencja ludzka staje się łatwiejsza. Jednak z drugiej, tej mroczniejszej strony, staje się straszniejsza, „nieludzka”. „Ludzie ludziom zgotowali ten los” - powiedziała dwudziestowieczna myślicielka. I co położyło kres temu dwudziestowiecznemu szaleństwu, jakim była druga wojna światowa? Oczywiście nowy, „postępowy” wynalazek jakim okazała się bomba atomowa, zrzucona na dwa wielkie miasta. Zmusiła siły zideologizowanych bojowników o lepsze jutro do bezwarunkowej kapitulacji. Zaczął się w powojennej rzeczywistości nowy wyścig. Wyścig zbrojeń. Każdy kraj, każde państwo chciało i chce posiadać taką broń masowego rażenia [ABC].

       

      W połowie XX wieku „narodzili” się nowi myśliciele związani z tzw. „szkołą frankfurcką”. W czym upatrzyli sobie postęp ludzkości? M. in. w odrzuceniu cywilizacji łacińskiej i kultury zachodu powiązanej z chrześcijaństwem. Uważali oni, iż współczesnego człowieka trzeba „wyzwolić” z ograniczeń, jakie nakłada na niego ta cywilizacja i kultura. Temu celowi miała posłużyć „rewolucja seksualna”. Dotknęła ona takie dziedziny kultury, jak: modę, film, teatr, muzykę młodzieżową, literaturę, prasę itp. itd. Środkiem prowadzącym do tego celu miał być niczym nieograniczony seks. Ponieważ „bliższa jest koszula ciału”, mówiąc kolokwialnie, ta myśl została bardzo łatwo przyswojona przez młodzież i jej „underground”. Naczelnym hasłem młodzieży „hipisowskiej” stało się powiedzenie „make love, not war”. Z podziemnego nurtu „wolnego rynku” dorzucono do tego ideologicznego kłamstwa narkotyki (LSD). Czym to poskutkowało? Uzależnieniem się ludzi od seksu, pornografii i narkotyków. Ile zgonów miało miejsce pomiędzy „idolami” stworzonymi przez tę ideologię, z powodu przedawkowania narkotyków...? Nie da się ich policzyć na palcach rąk i nóg. Tak wyglądał i wygląda ów „postęp” w odniesieniu do moralności ludzkiej, który sobie założyła „postępowa” część społeczeństwa. Przez cały XX wiek ludzkość borykała się z tą teorią „postępu”.

       

      Jakby tego było mało z w/w pnia myśli człowieczej zrodziła się „nowa” ideologia XXI wieku, popularnie zwana „gender”. Ideologia negująca nie tylko prawa przyrody, logiki, „prawo naturalne” ale także „zdrowy rozsądek”. Każdy normalny człowiek wie, że mamy tylko dwie płcie u ludzi: męską i żeńską. W w/w ideologii („gender”) okazuje się, że mamy setki płci, płci do wyboru, gdyż klasyczny podział płci to ograniczenie narzucone nam przez ową „nieszczęsną” cywilizację i kulturę.

       

      Cóż z tego, że nauka rozwiązała zagadkę kodu genetycznego człowieka (DNA). Że możemy tworzyć genetycznie zmodyfikowaną żywność (GMO), odporną na rozmaite choroby. Dziś nikt nie chce kupować i spożywać takiej żywności, ponieważ nieznane są konsekwencje żywienia się taką żywnością dla organizmu ludzkiego. Znakomitym wynalazkiem okazał się komputer osobisty (laptop, ajfon, smartfon). Tak, jak kiedyś w dziejach postępu znakomitym wynalazkiem okazał się klucz i zamek w drzwiach, tak może on posłużyć zarówno dobrym celom, jak i złym. Tak samo, jak kiedyś ten kto posiadał „wytrych” pośród złodziei, łatwo mógł usunąć przyczynę blokującą go i oddzielającą od skarbu, i otworzyć wszystkie drzwi. Tak samo dziś ten, który przygotował w komputerze fałszywą stronę internetową może wyłudzić fortunę na znaczną skalę. Kto zliczy tych, którzy dali się na to „nabrać” (zaufali oferentowi powodowani domniemaną uczciwością oferenta) i stracili fundusze, zgromadzone oszczędności? Gdzie jest ten właściwy postęp etyczno - moralny dzięki któremu ludzie ludziom mogliby bardziej zaufać? Czy systemy monitoringu wizyjnego rozwiązują problem? Nie! Przestępstwa są coraz bardziej wyrafinowane, a bandyci (hakerzy) coraz lepiej „wyedukowani”. Szkoda tylko, że nie jest to edukacja moralna we właściwym tego słowa znaczeniu. Szkoda tylko, że nie jest to nauka empatii.

       

      Na horyzoncie „postępu naukowo – technicznego” pojawiła się tzw. „sztuczna inteligencja”. Jakie perspektywy zarysowały się dla rozwoju nauki i postępu! Wielu cmoka z zachwytu. A we mnie powstaje niepokój: czy „sztuczna inteligencja” ma serce? To serce, które ma swoje racje, jakich rozum nie zna. Quo vadis homo viator?

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




×
×
  • Dodaj nową pozycję...