Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Szanowni Państwo!
Rozkonkursiło się ostatnio na forum, postanowiłem więc i ja ogłosić konkurs na dwu-, lub czterowiersz pod hasłem ZA MIASTO (ZA MIASTEM).
Aby się zbytnio nie rozpisywać podaję przykłady:

Zamiast o ciepłych morzach
myśleć nieustannie
można niewielkim kosztem
popluskać się w wannie.

Zamiast o milionach marzyć,
można przy piwie pogwarzyć

Zamiast o kokosach śnić
lepiej jest Malibu pić.

Zamiast organy swoje
przeznaczać dla chorych
najlepiej się z motorów
przesiąść na traktory.

Zamiast orgazm przeżywać w duecie
Przeżyj to sam! Najlepiej – w klozecie.

Zamiast orać polskie niwy
Zamów oral-sex u dziwy.

Zamiast ostatni grosik
darować biednemu,
lepiej ściągnąć kapelusz
i... żebrać samemu.

Zamiast okowitę żłopać
od razu daj się zakopać.

Zamiast oczy swoje
psuć przy komputerze,
możnaby dla zdrowia
jeździć na rowerze.

Zamiast emu ścigać w stepie
kup sobie kurczaka w sklepie.

Konkurs trwa do końca bieżącego roku. Wygrać może tylko jedna osoba, nagrody zaś będą dwie:
1). Osobista satysfakcja
2). 100 PLN (STO NOWYCH POLSKICH ZŁOTYCH)

W celu wyłonienia zwycięzcy proszę od 1 stycznia przesyłać do mnie maile ze swoimi typami. Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi w połowie stycznia. W przypadku równej ilości głosów, zostanie ogłoszona dogrywka.
Prace opatrzone dopiskiem "Za miasto" proszę zamieszczać w Piaskownicy.

Opublikowano

Chryste :) Nie wiedziałem, że jest konkurs - a i tak wkleiłem w Piaskownicy :) Toteż szczerze mnie zaskoczyło to ogłoszenie. Mam pytanie: wkleiłem je jako pewien rodzaju komplet; czy mogą tak występować, czy też usunąć je i rozdzielić na drobne? I jak głosować - na komplet, czy na poszczególne przykłady?

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano
Szanowni zamiastowicze
Przykro mi, że tak niewielu spośród forumowiczów zechciało zabawić się słowem.
Niestety nie mogę tego skwitować słowami W. Churchila dotyczącymi polskich lotników. Ale w końcu liczy się jakość.
Aby ułatwić udział w głosowaniu skopiowałem (kolejność autorów alfabetyczna)wszystkie spełniające warunki konkursu utwory i czekam na majle, podobnie jak piękny banknot o nominale 100 PLN oczekuje na zwycięzcę u angella.
P.S. Jeśli kogoś opuściłem, to bardzo przepraszam i proszę o szybkie sprostowanie na priva.
Pozdrawiam w Nowym Roku i życzę samych, nie tylko twórczych sukcesów.
Leszek

annxxx

Zamiast opowiadać dziewczynie dyrdymały
bierz sie lepiej do roboty, stary!

Zamiast obalać kolejną flaszkę
ruszaj za miasto i ... /baw się z ptaszkiem?/.

Zamiast emisariuszem być przegranej sprawy
pakuj manatki i jedź do Warszawy.

Zamiast eminencją szarą pozostać
1/ może się wcielisz w inną postać
2/ może byś wrzeście kiedyś dorosła?

Zamiast opływać w forsę, zaszczyty
ruszaj za miasto - do swej kobity.

Zamiast opary benzyny wciąż wdychać
wyjedź za miasto, zamiast tu zdychać.

Zamiast emitować wciąż złe emocje
załap się na dobra swiąteczną promocję.

Zamiast opylać trefny zegarek
zrób polowanko na nowy towarek.

Zamiast oczy mróżyc stale
włóż okulary. Będzie wspaniale!

Zamiast e-mailem rozsyłać głupoty
weźże sie wrzeszcie do roboty.

Zamiast obrzydzać komuś obiadek
oddaj swa porcję, jeśliś niejadek.

Zamiast opychac sie bułką z szynką
biegaj za miastem - będziesz kruszynką.

Antoni Leszczyc

Zamiast okolicznych
odwiedzać lekarzy,
na ból potyliczny
strzel sobie w tył twarzy.

Zamiast opalone
podrywać kobiety,
doceń biel ukrytą
sióstr od Bernadety.

Zamiast obraz farbą
w ładne zdobić wzory,
lepiej spreyem ścianom
nadawać koloryt.

Zamiast emigrować
do gorących krajów,
lepiej jest w Poznaniu
podmarzać w tramwaju.

Zamiast obiad w domu
pichcić z stratą czasu,
lepiej na posiłek
iść do Caritasu.

Zamiast emitować
radość na rodzinę,
lepiej przykładowo
nosić kwaśną minę.

Zamiast okolicę
z drzewa widzieć całą,
lepiej dla rozrywki
podciąć własną gałąź.

Zamiast o luksusach
marzyć całe noce,
lepiej jest na półkach
wciąż spotykać ocet.

Zamiast eminencją
zwać wciąż byle draba,
lepiej jest poetom
pokłony oddawać.

Zamiast o rządzących
mówić, że są muły
lepiej już w podziemiach
drukować bibuły.

Zamiast o marketach
mówić, że są w modzie,
lepiej spowodować
przestrach na zachodzie.

Zamiast ostracyzmu
potępiać znamiona,
lepiej na tabliczce
wykuć imię „Roman”.

Zamiast emitować
facjatę Leppera,
lepiej jest pokazać
kto socjoliberał.

Zamiast o kontroli
rozmawiać urodzeń,
lepiej na samorząd
zrzucić becikowe.

Zamiast obsobaczać
elektorat Lecha,
lepiej w dziób mu przygrzać
i kuper objechać.

Zamiast o urodzień
spadku ciągle kwakać,
lepiej ustawowo
zakazac bliźniaka!

Zamiast od zarządu
znów odbierać premię,
lepiej chleb jeść suchy
i czytać paremie.

Zamiast oniryczne
odkrywać marzenia,
lepiej jest ryć dzielnie
prawo zasiedzenia.

Zamiast orgię czynić
i spić wszystkich gości,
lepiej w noc się uczyć
o prawie własności.

Zamiast emigrantkom
pokazać co ciąża,
lepiej kuć samemu
prawo zobowiązań.

Zamiast o poezji
snuć długie gawędy,
lepiej deklamować
uti possidendis.

Zamiast emanować
myślą o dniach przyszłych,
lepiej tonąć w gęstych
oparach imisji.

Zamiast Emiraty
zwiedzać z jakąś babą
lepiej być w Poznaniu
i studiować prawo!

Zamiast ołowianych
musztrować żołnierzy,
lepiej jest w amory
na Szwedkę uderzyć.

Zamiast oczy męczyć
liter długim sznurem,
lepiej jest ciał Finek
poznawać teksturę.

Zamiast odparzenia
leczyć w lesie skautom,
lepiej się zabliźnić
na łące z Hiszpanką.

Zamiast eminencją
smutku wciąż być szarą,
lepiej z Włoszką kręcić
(chociażby makaron).

Zamiast o swej mowie
slyseć wciąz złe słowa,
lepiej jest z Ceskami
wielse deklamować.

Zamiast emulsjami
pieścić lakier fiatom,
lepiej piersi białe
gładzić gdzie Balaton.

Zamiast obok żony
trwać jak byle chłopek,
lepiej jest wyruszyć
w turnee po Europie!


Czarna

Zamiast o polityce gadać
i pić kiepskie wino
lepiej idź do łóżka
ze swoją dziewczyną.

Zamiast emalią
paznokcie malować
lepiej się dziewczyno
z chłopakiem całować.

Zamiast o kulinariach
gadać z sąsiadkami
lepiej coś „upichcić”
w sypialni z mężami.

Zamiast e”M jak Miłość”
oglądać w tv-i
lepiej ją „uprawiaj”
w te pochmurne dni.

Zamiast emezję mieć
myśląc o pracy
lepiej pomyśl o seksie
jak inni rodacy.

Zamiast emocje tłumić
i być wiecznie chorym
lepiej się zabaw
z [wstaw dowolne imię] w doktora.

Zamiast oczy wypłakiwać
nad rozlanym mlekiem
lepiej czytać „Opowieść
o prawdziwym człowieku”

Zamiast emocje tłumić
czytając Lwa Starowicza
lepiej kupić Playboya
Dodą się zachwycać.

Zamiast opowiadać
bzdury o filozofii
lepiej przeczytać książkę
J. Gaarder – „Świat Zofii”.

Zamiast obmyślać ile czasu
„bara-barać” z kobietą
wypożycz „Jedenaście minut”.
Coelho odpowie ci na to.

Zamiast opowiadać
o niszczącej sile szarańczy
poczytaj o okrucieństwie
„Mechanicznej pomarańczy”.

dzie wuszka


Zamiast oczekiwać cudów
zabierz się za pranie brudów

Zamiast emigracji użyć,
się poprostu nie daj wkurzyć.

Zamiast e-mole i fisy pisać
lepiej na drążku sobie pozwisać

Zamiast empatycznie podejść do poetów,
sprawdź czy nie zeżarli w spiżarni kotletów.

Zamiast oglądać za miastem balony,
obejrzyj co sterczy z przodu twojej żony.

Zamiast opowiadać ciągle dyrdymały,
poświęć na słuchanie kogoś dzionek cały.

Za-mi-as-t o-palać się w grupce,
sł-o-t sa-mi za-pragną już w krótce.

Zamiast okopać ziemniaki,
okop rodzinę dla draki.

Zamiast osłów i kretynów
mamy w rządzie s...”

Zamiast oprawcę zgrywać,
zacznij milej pisywać.

Zamiast okulary gubić
zacznij widok świata lubić.

Zamiast Amicisa „Serce” czytać rano,
raczej weź na spacer swoją ukochaną.

e-m-e-m

Zamiast opinie wydawać o sztuce
studiom czas poświęć lub nauce.


Zamiast owoc zakazany zrywać
lepiej z Konstaru wędliny spożywać.


Zamiast opychać się chipsami
zdrowiej jest colę pić godzinami.


Zamiast opieprzać ją bez powodu
zażądaj od niej rodowodu


Zamiast emailować
powieści noblisty.
Lepiej ukochanej
pisać wierszem listy.

Zamiast od razu
wypaść z interesu.
Lepiej mieć nosa
albo żyć bez stresu.

Zamiast emocje
wyrzucać do śmieci.
Lepiej z rozsądkiem
je łączcie - poeci.

Zamiast omdlewać
i bać się zastrzyków.
Lepiej opisać
to w limeryku.

Zamiast: „ experto
- słyszeć, credite ! „
Lepiej samemu
jest spłacić kobite.

Fanaberka

Zamiast emaile pisać od rana lepiej wygrać stówkę u Leszka Dentmana.

Espena Sway

zamiast odrabiać znów zadanie
strzel sobie ściągę na kolanie

Jacek Sojan

Zamiast okiem maślanym za kobitą wodzić,
lepiej bułkę zjeść z masłem, i miodem posłodzić!
Zamiast opisywać co się wczoraj piło lepiej dziś poprawić szklaneczką - i w ryło!
Karolina Krynka

Zamiast o nim myśleć z rana
Jedź za miasto byle sama

Zamiast o niej myśleć długo
Jedź za miasto ze swą lubą

Lefski

proZA MI, A STO talarów
temu, co poezji dar
posiadł i nie dla dolarów
wkrąg opiewa uczuć czar

Piernik

zamiast emotikony z komórki wysyłać
kup kwiaty idź i krzycz moja miła!

zamiast Emilkę szarpać za włosy
zetnij je z głową przy pomocy kosy

zamiast embrion klonować
lepiejniemowle zaadoptować

przyjaciele
zamiast empatii
dają czasami
wyrazy frustracji

Stanisława Zak

Zamiast o bliźni(aka)ch mówić kac-zyska,
lepiej będzie nie otwierać pyska.
I spokojnie zamiast obiadu
dojść z sobą do ładu i składu.

Zamiast obrażać żebraków słowami,
pomyśl, że mógłbyś się zmienić rolami.
Bo nie wiadomo, co sądzone komu,
zamiast eM-4 też możesz nie mieć domu.

Zamiast empatii szukać w restauracji,
sprawdz czy rodzina nie miała racji.
Bo zamiast opowiadać o złości,
daj żonie trochę miłości.

Zamiast opłakiwać stare dobre czasy,
lepiej znajdz dobre dojście do kasy,
bo zamiast o pracy pomyśleć,
ty wolisz pływać- jak w Wiśle.

Zamiast opowiadać wierutne pierdoły,
lepiej się zes..tarzeć na rogu stodoły.

Zamiast opowiadać,że papier cierpliwy,
wystaw tyłek na wiatr, póki cnotliwy.

Zamiast o wszystkim tak ciągle krakać
przyjemniej będzie, gdy będziesz kwakać.

Zofia Honey

Zamiast otwarcia psychologicznego wybrał logiczne - i przegrał z kolegą.

Zamiast obwiniać
wszystkich dokoła
zrozum nareszcie
ześ sam pierdoła

Zamiast obciągać
kolejne wino
zajmij się lepiej
swoją dziewczyną

Zamiast o dobrobycie śnić,
wciąż rozpacza, że nie ma nic.

Zamiast odejść godnie przed czasem
pada z głodu w walce o kasę
  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Charismafilos @hania kluseczka @Migrena @iwonaroma i Wam bardzo dziękuję .
    • @Wiechu J. K. rzewne...podoba mi się!
    • @Wiechu J. K. pewnie tak...z pewnością tak. @Wiechu J. K. po zastanowieniu...nie raz już byłam iskrą i nie raz nią jeszcze będę, to pewnik. @Wiechu J. K. dziękuję za wierszowany wpis:)
    • Wracaliśmy jakąś szeroką ulicą, to mogła być Krakowska albo Starowiślna. Zjeżdżające do centrum tramwaje stukotały miarowo o szyny, aż przypominałem sobie czasy, kiedy jako dziecko jeździłem przedziałowymi pociągami i zasypiałem, słuchając jednostajnych uderzeń w przerwy między szynami. Musiałem udawać trzeźwiejszego niż byłem, bo wiem, że alkohol faktycznie działa na mnie usypiająco, a przecież nie szedłem do niej się tylko przespać.  Faktycznie, nie miałem predyspozycji na alkoholika. Wydaje mi się, że to w głównej mierze otoczka alkoholu, miejsce i czas, powodują, że czuję się pijany, że mógłbym upijać się samym przebywaniem wśród innych, faktycznie pod wpływem, i przez osmozę czerpać ich entuzjazm. Przy okazji zaoszczędziłbym na tym parę dyszek. Czy to oznacza, że nawet uciekając się do używek, człowiek nadal zmuszony jest tylko szczęście udawać? Może, ale to chyba trochę przykre. Nie pamiętam jej perfum, nie pamiętam jej głosu, ale przede wszystkim pamiętam kroki - kroki ginące w gwarze centrum i te zdwojone w ciasnych uliczkach, jej, z twardym hukiem obcasa, i moje, wtórujące w niższych oktawach. To może być właśnie powracająca melodia, kroki - niecelowo stworzony motyw, który ma spinać te wszystkie wydarzenia w jakąś logiczną całość. Powoli dochodzę do wniosku, że może nawet ze sobą nie rozmawialiśmy (byłoby to chyba trochę bardziej romantyczne - nie sztuką jest kochać kogoś za to co mówi, tym bardziej krasomówcę, a za takiego się właśnie uznałem). Podobno jesteśmy więźniami naszej formy, jedyny sposób w jaki człowiek może istnieć poza samym sobą, to przez wyobrażenia jakie mają o nas inni ludzie, a jedyny sposób w jaki na to wpływamy to słowa. Mogłoby się wydawać, że człowiek może istnieć jedynie w słowach, że może niekoniecznie jego dusza per se, ale jej forma są trzymane w ryzach trzydziestu liter alfabetu, ale osobiście pokładam nadzieję w tym, że miłość bezwarunkowa, od pierwszego wejrzenia, udowadnia, że wcale tak nie jest. Miłość od pierwszego wejrzenia to zauroczenie samą formą, lub samą treścią, ale formy są powtarzalne, a miłość naiwnie wyjątkowa, a więc musi być to jedno z niewielu, o ile nie jedyne, okienko na człowieka, nieograniczone tej formy jarzmem. Oczywiście nie sugeruję, że ta dzisiejsza miłość była miłością, to chyba było te czyste zauroczenie formą, co jest wobec niej brutalnym stwierdzeniem, w końcu nikt nie chce być niewyjątkowy, ale na szczęście ona nie musi o niczym wiedzieć. Chyba, że zdąży jeszcze do mnie zadzwonić. Myślę, że powiedziałbym jej wszystko.   Kolejne budynki akademii mijały mnie w ślimaczym tempie, a ja czułem, jakbym odbywał jakiś relaksacyjny spływ kajakowy po spokojnym, rozgrzanym letnim słońcem strumieniu, gdzie wydział fizyki to moje Loreley, a Ren to oczywiście ulica Reymonta.  Kiedy kończy się dobrą książkę lub film, nagłe rozleniwienie fabuły, moment w którym po wielu przygodach główny bohater wraca do swojego rodzinnego Shire, aby siedzieć na fotelu w ogrodzie i popijać mleko, wspominać stare czasy, żyć długo i szczęśliwie, lub chociaż umrzeć, stawia się w dziwnym kontraście do całej reszty pokonanej fabuły. Nagle wszystkie smoki, księżniczki, walki na miecze i słowa, nowo rozlane krainy i nowo poznani ludzie - to wszystko znika tak szybko jak się zaczęło, tylnia okładka opada z tym samym impetem, o ile nie większym, z którym otworzyła się przednia. Ciężko to zaakceptować, w sercu czuć jakąś bezkształtną wyrwę i zdziwienie - jak to jest możliwe, że istnieją tygodnie, w których dzieją się dziesięciolecia, i dziesięciolecia, w których nie dzieje się nic. Prowadzi to do uczucia nazwanego kacem, kary wymierzonej w życie osoby, której udało się zachłysnąć światem pełniejszym od tego, co jest ona w stanie przetrawić. Nie myślę tutaj o moich minionych podbojach, o pustce po nich, nie, katzenjammer uznałem za oficjalny hymn mojego życia, zidentyfikowałem go jako zimną rękę melancholii, ściskającą moje serce, za wieczne nienasycenie, ale nie jedno z tych zmuszających człowieka do sięgania po więcej, ponieważ niewymierzone w żaden konkretny punkt. Nie znam się na medycynie, ale wiem, że niespokoje serca czuję w gardle, a strach w brzuchu. Wiem, że długo niewypowiadane słowa zaczynają palić gardło jak przełknięty kieliszek wódki. Dlatego za naturalną kontynuację “mdłości życia” Sartre’go, uznałem mojego kaca. Przede mną stanęły drzwi domu studenckiego “Itaka”, a nazwa akademika na wejściu mrugnęła z porozumiewawczym uśmiechem. @yfgfd123 jest to końcówka tekstu, który wrzucałem tutaj wcześniej. Mam nadzieję, że tekst może się obronić nawet bez zaglądania wstecz.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...