Vegga Opublikowano 1 Listopada 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Listopada 2005 Paliła się wtedy świeca. Płomieniem ogrzewała mój pokój. Tak wizualnie. Lubię światło świec, jest w nim coś intymnego, coś pierwotnego. Nie pamiętam, czy po trzecim, czy po czwartym łyku wina powiedziałeś, że właściwie chciałbyś mieć już swój dom. Wracać do swojej kobiety po dniu zajętym, aby celebrować wieczór i noc. I spokój. Razem. Moje dłonie nie śpieszyły się po Twoim karku, opuszki lekko i nieśmiało błądziły po przestrzeniach Twojej skóry. Szorstko – miękkiej. Światło świecy odbijało się w szybie. Padał deszcz, a może tylko mżyło. *** Na naszym łóżku flanelowa, gruba, beżowa pościel. Pamięta jeszcze namiętność dzisiejszej nocy. Pamięta zapach naszych złączonych ciał, wchłonęła nawet te przyśpieszone oddechy. Za oknem ubranym tylko w czekoladowe zasłony, oknem które nieplastikowe i nieszczelne, jesienny park. I mroźno. I wiatr. I Ty za godzinę. Na dywanie miękko - brązowym notatki moje piętrzą się, czekają niecierpliwie. Rozlokowane w segregatorach, luzem rozrzucone, poplamione znudzeniami, dziś się nie doczekają. Nasiąkają więc zapachem kawy, aromatycznej, gorącej, z mlekiem i cukrem. I świecami, które właśnie zapaliłam, tymi ulubionymi - waniliowymi. Komputer cicho mruczy, pożółkłe książki tłoczą się na prowizorycznym regale. Zawsze śmiejesz się, gdy opuszki moje gładzą lekko ich grzbiety, a ja zamyślona. Wiesz, że uwielbiam dotykać. Jakiś jazz zamieszkał dziś w naszych głośnikach, właściwie zupełnie przypadkowo. Ściemnia się. Wzięłam gorący prysznic. Gruby ręcznik. Mandarynkowa odżywka na świeżo umytych włosach, migdałowy balsam na ciele rozgrzanym i stęsknionym. Otula mnie i pieści Twoja koszula, siadam na niedbale posłanym łóżku z laptopem na szczupłych udach. Chcę już skrzypień podłogi pod Twoimi krokami i głosu wibrującego gdzieś między mną a beżowymi ścianami. Wrócisz to zjemy tosty.
Katarzyna Brzezińska Opublikowano 2 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2005 Po prostu piękne :)
UFO Opublikowano 2 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2005 Bardzo klimatyczne:) Pozdrawiam jazzowo;)
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 2 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2005 b. krótko: fantastycznie, brak jakichkolwiek zarzutów. pozdr.
Vegga Opublikowano 3 Listopada 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2005 dzięki, tymbardziej że to jedno z tych 'osobistych'... :) i... dzięki jeszcze za poświęcony czas, tacy zabiegani jesteśmy, że zostaje nam go niewiele dla innych. Pozdrawiam :)
Barbara_Pięta Opublikowano 3 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2005 Czytając tekst mam ochotę zatopić się w miękkim fotelu, wdychać aromat świeżo zaparzonej kawy i obserwować świetliki ulatniające się z płomienia świecy. Niesamowity klimat, z opisu wynika, że mieszkanko bardzo przytulne :-). Pozdrawiam/B.
Vegga Opublikowano 4 Listopada 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Listopada 2005 Może inaczej: mam nadzieję, że takie właśnie przytulne będzie;) Pozdrawiam Cię również :)
aksja Opublikowano 4 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 4 Listopada 2005 piękny utkałaś ze słów klimat....... pozdrawiam tak troszke utulona Twoimi magicznymi wersami... aksja
k.s.rutkowski Opublikowano 8 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2005 tak. ładna . osobista miniaturka. bez zastrzeżeń. doceniam, bo naprawde nietrudno skopać takie maleństwo.
Sanestis_Hombre Opublikowano 10 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 10 Listopada 2005 sensualne, subtelne, powabne i pozostające w człowieku pozdr!!!
Adam A Opublikowano 12 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2005 Muszę przyznać - naprawdę piękne. Takie...zmysłowe. Dziękuję za chwilę odskoczni. Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się