Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

o trzeciej osobie gawędziarz wspominał tylko
ukradkiem wycierając z brody stygnącą zupę
mówił że popada zaraz po obiedzie

wtedy też była jesień podobna do innych
niepodobna do siebie nieznaczona jeszcze
ani powidłami ani żółknącym mchem
ot jesień jakich wiele

chłopcy siadali wtedy po tym jak pozbierali
kolana swoje i łokcie porysowane rżyskiem
wokół trzaskającego ogniska
aż pluło ciepłem pachniało wyzwaniem

wyzywali więc pojedynki na miecze i sztuczne
smoki klecili naprędce przygody latawce i śmiech
dużo śmiechu który zamierał jak tylko pojawiał się
tamten

nie mogli nie nazywać go dorszem przy każdym
uderzeniu kamieniem otwierały się w nim tylko usta

Opublikowano

Bardzo dobry utwór, jak dla mnie. Ładnie skonstruowany, napisany bogatym językiem, a przy tym dobrze się go czyta. To rzadkość ostatnimi czasy.

Bardzo dobrze dobrane i napisane ostatnie dwa wersy, które można zestawiać z początkiem i tytułem.

Ze szczegółów, które można by ewentualnie zmienić:
ciepłego ogniska - pluło ciepłem - powtórzenie

Gratuluję Pani.

sanders

Opublikowano

Zamiast "pogada", bardziej "opowie" może ?...(bo póżniej nie ma rozmowy, tylko opowieść...)
i zamiast dorsza ja widzę karpia :))(z dorszami widuję się znacznie mniej:) , nie no...żartuję oczywiście :)

Bardzo mi się podoba tekst, końcówka genialna...

Pozdrawiam serdecznie i lecę głosować :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...