Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@viola arvensis

 

jeszcze taka myśl przyszla mi do glowy że oto   napisałaś piękny portret wrażliwości która nie jest słaboscią lecz szczegolnym   sposobem istnienia w   świecie

 

 

przypomina mi to myśl emmanuela lévinasa że człowiek naprawdę staje się sobą dopiero w odpowiedzialności za drugiego  a nie w sile  czy pewnosci siebie!!!

 

cudowny wiersz

 

Ty, POETKO.

 

 

 

 

Opublikowano (edytowane)

@Marek.zak1 wrażliwość to ukryta, wyjątkowa siła/moc.

Rzeczywiscie w zderzeniu z tym - coraz bardziej bezdusznym światem można ją odczuwać jako słabość lecz to tylko odczucia. Nie bylo moim zamysłem przedstawić wrażliwości jako słabości lecz bardziej jako wyjątkowość, ktora jest często  nie rozumiana.

Pozdrawiam serdecznie.

 

 

@Wiechu J. K. jestem tego pewna

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Pozdrawiam ciepło, dobrej niedzieli. 

 

 

 

@Leszczym dziekuje Michał, bardzo dziekuję ! 

Jestem

Edytowane przez viola arvensis (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Migrena tak, wrażliwość to piękno i siła, tylko każdy indywidualnie musi to odkryć, dojść do tego i nauczyć się z tym pięknie żyć. Inaczej może stać się jakimś utrapieniem. 

 

Cytat, ktory przytoczyłeś jest znakomity, aczkolwiek pewnie wielu nie zgodziłoby sie z nim, bo w zupełnie innych czasach żyjemy, takich w ktorych każdy ma być skierowany na siebie i dbać o siebie, swoją beztroskę i wygodę. Dlatego niedołężnych rodziców oddaje się do przytulków a chore dzieci morduje w łonach matek i jest na to wszystko coraz większe przyzwolenie społeczne.

Bezduszność staje się cnotą, wrażliwość wypaczeniem. Wszystko do góry nogami. To tez znak czasów. 

 

Edytowane przez viola arvensis (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@viola arvensis

 

to nie polemika

 

broń Boże!

 

to echo Twoich myśli:

 

kiedy czytałem  Twoje słowa pomyślałem że być może wrażliwosć nie jest cechą charakteru lecz sposobem istnienia

 

 przyszła mi na myśl   Simon Weil która uważała że prawdziwa uwaga skierowana ku drugiemu człowiekowi jest najczystszą postacią miłości

 

i pewno  dlatego wrażliwość nigdy nie jest słabością lecz sposobem ocalania tego co w nas najbardziej ludzkie

 

 

bo jak pisał Levinas twarz drugiego człowieka wzywa nas do odpowiedzialnosci i dopóki   potrafimy to wezwanie usłyszeć dopóty jest w nas nadzieja

 

 

 

we mnie jeszcze jest!!!

 

ale słaba jakaś taka:)

 

 

 

Edytowane przez Migrena (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@viola arvensis

 

Niezwykle głęboki utwór, który z wielką przenikliwością dotyka fenomenu wysokiej wrażliwości w dzisiejszym, często bezdusznym świecie.

Wiersz urzeka mnie swoją budową - prowadzi od bolesnego realizmu i poczucia zagubienia („tu ją popchają, tam podeptają”), przez wewnętrzne zmaganie i refleksję nad istotą mądrości, aż po katharsis i pełną akceptację w finałowej modlitwie wdzięczności.

Szczególnie trafne jest spostrzeżenie, że wrażliwość „nie chce mieć racji, a tylko mądrość” - to pięknie oddaje różnicę między ego a empatycznym przeżywaniem rzeczywistości.

Piękne metafory i bardzo plastyczne (łzy jako pokarm, ból jako oddech, diamenty od Boga). Wiersz przypomina o tym, co w człowieku najcenniejsze, a co tak łatwo zranić.


Wrażliwość uczy dostrzegać, mądrość uczy rozumieć, a dobroć - działać.

 

Przepiękny tekst!

Opublikowano (edytowane)

@Migrena wiem. 

A to o czym piszesz, to absolutnie mądra, chrześcijańska postawa. 

Słaba nadzieja, to też nadzieja. Dziś słaba, a jutro może płonąc jak ogień i niesc cieplo i swoatlo innym. I to jest ważne.

 

 

@Sylvia wrażliwość i wysoka wrażliwość, to totalnie coś innego niż nadwrażliwość.

 

Często mylone a to wielki błąd. 

Pzdr.

 

 

 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Bardzo Ci dziekuję za głęboki odbior, przychylność i za te slowa powyżej- super trafne! 

Cenię sobie Twoje zdanie/odczyt wiersza, bo innym tez doskonale swoimi slowami obrazujesz calosc. 

 

Pozdrawiam ciepło!

 

 

 

Edytowane przez viola arvensis (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Magiczny, pełen niedopowiedzeń utwór. Cudownie opisałaś moment narodzin relacji i oswajania przestrzeni. Zdanie o ciszy, która „przestała należeć wyłącznie do Luizy”, jest po prostu genialne. Jako miłośniczka kotów muszę też dodać, że Leon w roli idealnego pośrednika skradł moje serce! Gratuluję świetnego wiersza!
    • Dzisiejszej nocy miałem sen o rybie. Tak bardzo, że nie mogłem doczekać przebudzenia. Zatem jak tylko owe nastąpiło, wstałem i wybiegłem na ulicę, ale musiałem zawrócić, gdyż po usłyszeniu wrzasku sąsiadki→”Sodoma i Gomora” spostrzegłem, że zapomniałem założyć odzienia wszędzie.    Po jakimś czasie już wyglądając jak cywilizowany człowiek, stoję w sklepie rybnym niecierpliwie drepcząc. Szum niczym w muszli nabrzeżnej lub klozetowej, gdyż ludzi niczym śledzi w ławicy. Na moje szczęście stałem ostatni. Dlatego przyszło mi wybierać w ciszy.    Po chwili niezupełnie jednak, gdyż usłyszałem cienki, przytłumiony głosik. Dobiegał z półki, gdzie stały puszki z sielawkami. Sprzedawca nic nie słyszał, ale podał o którą poprosiłem. Na szczęście trafiłem w dziesiątkę. Czyli szepcącą.    W domu odwinąłem z apetytem blaszane wieczko, gdyż gadających jeszcze nie jadłem i byłem ciekawy smaku. Nagle patrzę, a tu malusie dziewczę, od połowy w dół rybką.    – A ty tu skąd – zapytałem ciekawie. – I czemuś tak czerwona? – Bom w pomidorach, głupolu. Wyciągnij mnie wreszcie, gdyż te oślizgłe trupy sielawek, dotykają moich ślicznych wdzięków. – A tyś kto? – Zaciąłeś się przy goleniu i tak ci zostało, że wciąż o to samo pytasz? – A jak cię wyciągnę, to co? – To wrzucisz do słoika z wodą, żebym urosła, chociaż bez wody, też egzystować potrafię, o czym zapewne nie wiedziałeś, głupolu. – No nie! Chyba?   Wiem. Moje zachowanie nie było zbyt mądre. Widocznie ta dziwna sytuacja, tak na mnie podziałała. Karmiłem ją w słoiku, później w większym, zaś akwarium kupiłem, później nie mogłem się kąpać, bo wannę zajmowała. Niby chciała, że mogę leżeć przy niej, ale łuski na jej udach, mnie drażniły. Aż w końcu się w niej zakochałem.    Lecz po jakimś czasie zaczęło ją ciągnąć do krainy ojców, czyli w kierunku morza. Zapakowałem ją przeto do samochodu, z ciężkim sercem rozstania, lecz jej szczęście było dla mnie ważniejsze. Kocem zakryłem jej łuskowane nogi. A właściwie jedną z ogonem, by w razie kontroli, władza nie dopytywała. Po namiętnym rozstaniu, tylko chlupnęła i tyle ją widziałem, mając zadrapania na całym ciele, po ostrych, rozkosznie czułych łuskach.   * Dzisiejszej nocy też miałem sen o rybie. Po przebudzeniu, coś mnie tchnęło z tej tęsknoty i włączyłem telewizor. Właśnie pokazywano rozbity o brzeg starodawny statek. Podobno kapitan i cała załoga oraz wszyscy na pokładzie, a nawet ich majtki, tak byli zauroczeni jakimś widokiem, siedzącym na kamieniu, wystającym z wody, że walnęli w skałę i wszyscy utonęli lub zostali rozszarpani przez rekiny, albo też z tęsknoty, za tym co widzieli.     Na drugi dzień i następne, obejrzałem podobne wiadomości, tyczące różnych stron świata. Dziwiłem się tylko, dlaczego te statki są takie stare. Jakby nie z mojego czasu. Jednakowoż przyznać muszę, że także współczesnych z zawartością, zaczęło ubywać, a plaże i miasta pustoszały.     W końcu postanowiłem, nie słuchać owych strasznych wiadomości, tylko pójść do sklepu rybnego. Było w owym całkiem pusto, gdyż większość mieszkańców, wypłynęła statkiem na wycieczkę i jeszcze nie wróciła. Został tylko sprzedawca.      Popatrywałem sentymentalnie na puszki z sielawkami, wspominając moją ukochaną.
    • @simsalabimDziękuję Czarodzieju :)   @viola arvensisViolu, tyle mi podpowiedziała wyobraźnia, dziękuję. Dobrej nocy :)
    • @viola arvensis dziękuję :)
    • @Jacek_Suchowicz świetnie piszesz. Czyta się z wielką przyjemnoscią! 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...