Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@Migrena

Super ...

 

Często zdarza mi się stawać ,

 jakby obok świata,

zwłaszcza w czasie jazdy rowerem 

na trasie. Jeżdżę sam. Tak lubię. 

Kiedyś z grupami, teraz tylko Pielgrzymka. 

Przyjemnie przebywać obok 

i przyglądać się. 

Świat się nie zatrzymuje, 

nie zwraca uwagi, 

ale wszystko wygląda inaczej.

Pozbawione emocji, 

pozwala 

na zobaczenie szczegółów ,

które w codzienności ,

może nawet nie istnieją.

...

Pozdrawiam serdecznie

Miłego dnia 

 

 

Edytowane przez andrew (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Migrena

 

To przejmujące wiersz, który można odczytać na wielu płaszczyznach. Proces zanikania jest powolny ale eskaluje - tworząc napięcie.

 

Najpierw są to zjawiska akustyczne. Bolesnym etapem jest wymazanie z pamięci żony i córki - bohater staje się „pustym miejscem” w ich życiu.

 

Ciekawym motywem jest utrata fizyczności i brak jakiegokolwiek wpływu na rzeczywistość. A kiedy bohater patrzy w lustro, widzi kogoś „bardziej prawdziwego” i „pozbawionego błędu” to moment całkowitego rozpadu tożsamości.

 

Wiersz doskonale oddaje stan umysłu osoby borykającej się z ciężką depresją lub poczuciem skrajnego wyobcowania. Tacy ludzie często czują się „niewidzialni” dla świata. Smak „świeżo rozkopanej ziemi” w ustach to wyraźne nawiązanie do śmierci - w tym przypadku śmierci za życia.

 

Niesamowita jest puenta - „świat nie odbiera życia, po prostu pewnego dnia przestaje pamiętać, że kiedykolwiek byłeś” - prawdziwą śmiercią nie jest fizyczne ustanie funkcji życiowych, lecz ostateczne zapomnienie.

To wspaniały i prawdziwy tekst! Wiem, z czym boryka się człowiek w takim stanie psychicznym.

Opublikowano (edytowane)

 Dla mnie powolny opis wypalenia i utraty własnej tożsamosci. Jest bardzo realny, podoba mi się odczytywanie w odbiciu lustra, które " zniknęło przed czlowiekiem" .

Porusza także spotkanie lepszej wersji siebie.

To poruszający i wydaje mi się szczery wiersz.

Pozdrawiam serdecznie.

Edytowane przez wiedźma (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Poet Ka

 

Poe:)

 

serdeczne dziękuję:)

 

 

 

 

@Benjamin Artur

 

opisałem ten stan  jak najlepiej umiałem.

 

bardzo dziękuję:)

 

 

 

@andrew

 

fajny Twój koment:)

 

bardzo dziękuję.

 

pozdrawiam:)

 

 

 

 

@Kwiatuszek

 

dziękuję za miłe słowa:)

 

wszystkiego dobrego dla Ciebie:)

 

 

 

 

@Berenika97

 

z czym boryka się człowiek w takim stadium?

 

z lękiem, niepokojem i przepotężnym lękiem fizjologicznym.

 

Twoja analiza genialna!!!

 

dzięki Nika śliczne:)

 

 

 

Opublikowano

@wiedźma

 

tak, to szczery i prawdziwy opis.

 

traumatyczne przeżycie.

 

na całe szczęście przemijające.

 

ale nie bez śladów.

 

pięknie Ci dziękuję;)

 

 

 

 

@violetta

 

świetna uwaga:)

 

przyjaciele są potrzebni zawsze!

 

nie zawsze jednak są:)

 

potrzeba trochę cudownego szczęścia:)

 

dziękuję:)

 

 

 

Opublikowano (edytowane)

@Migrena chyba tylko Twoją poezją, można dotknąć w tak intensywnie autentyczny sposób choroby ducha, która sprawia, że człowiek staje się boleśnie niewidzialny dla świata i dla siebie samego. 

Ale nie dla Boga - wiec tylko On może nas z tego wyciągnąć. 

 

Prawdziwe dzięło stworzyłeś. Opisy nieziemsko bolesne ale autentyczne. Dla mnie - bo stan mi znany. Czytając- wszystko się w człowieku odtwarza. 

Pod wrażeniem ! 

 

Edytowane przez viola arvensis (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Migrena, na podłodze, raczej trudno zostawić ślad odciśniętej stopy... ;)

... arcy intrygujące. jakby kolejny etap doskonalenia się, w innym ciele.

Po całym szczegółowym i ciekawym opisie (niektóre porównania do zapamiętania) zniknięcia peela z realnego

świata, czytam puentę, która jest idealna do całości.

Tyle istnień, czy świat przejmuje się tym, czy tamtym zniknięciem - odejściem (?) Bliscy tak.

Czyli... łapmy dzisiaj, bo jutra może nie być. Oby było i jutro.

Pozdrawiam.

 

 

Opublikowano (edytowane)

@viola arvensis

 

co mam napisać po tak wspaniałych Twoich słowach?

 

dziękuję?

 

to piękne słowo ale jakby tylko prześlizgnęło się po mojej duszy.

 

że ten tylko zrozumie kto przeżył traumatyczny rozpad osobowości?

 

chyba tak.

 

że Bóg swoją mocą uzdrowi?

 

zdecydowanie tak!!!!

 

w najciemniejszych godzinach życia trzeba mu ufać.

 

bez końca.

 

miło mi czytać Twoje mądre słowa.

 

i świetny jest czas zamyśleń nad nimi.

 

dziękuję Ci za to.

 

całym sercem.

 

całym sobą.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

@Nata_Kruk

 

Nata.

 

musiałem spróbować.

 

na kafelkach - nie.

 

na panelach - nie.

 

na piasku - o tak!

 

nie mam w domu podłogi z piasku, chociaż miewają taką w swoich rezydencjach miliarderze zwariowani na punkcie eko.

 

to taka moja metafora poetycka w klimacie znikania siebie:)

 

 

bardzo Ci dziękuję za wspaniałe słowa.

 

przyłączam się do Ciebie - niech do ciężkiej cholery będzie jutro!!!!

 

serdeczności:)

 

 

 

 

Edytowane przez Migrena (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...