Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Śniłam...
snem kamiennym
wyrytym głęboko, głęboko

 

jedna czwarta

 

zbliżające się kroki

 

trzy czwarte -
brama otwarta do czyśćca

 

w dolinie niepłonącej nadzieją
pomiędzy światami

 

Śniłam snem jawnym
Śniłam snem o świcie

 

Nie brzęczały tam świerszcze
Nie nuciło melodii życie

 

Śniłam snem szalonym
pigułki jedna czwarta
a może trzy czwarte o północy

 

Cicho, cicho
po malutku

 

stopklatka myśli

 

Słyszę kroki na schodach
Ten, który niesie światło


bezsenność to jego nałóg

Edytowane przez Mel666 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Mel666 Takie klimatyczne. Ten niosący światło to chyba Lucyfer, albo ja źle odczytałem. Nie wiem co więcej napisać, ale wiersz ciekawy. Może to walka o dobry sen, który zakłóca diabeł. Zastanawia mnie tylko, dlaczego akurat sen. Jakby nie chciał, żeby człowiek odpoczął po ciężkim dniu. 

A może to jego zazdrość, że człowiek śni o dobrych rzeczach, a sam tego nie doświadczył. 

Opublikowano (edytowane)

@Mel666 Jak zwykle zaskakujesz. Wbiłaś mi tym wierszem klina:)

Odrazu zaznaczę, że nie jest dla mnie łatwy do odczytania. Sam tytuł sugeruje mi, że  słowa " cicho, cicho " ustawiają wiersz do odczytu szeptem, to nie jest wiersz, który " krzyczy". 

Odbieram go jako opis stanu człowieka po przedawkowaniu lęków, odpowiednia część pigulki wywołuje różne efekty, tu odpowiednio - sny.  Podmiot liryczny w " resztkach" świadomości  stara się określić jaką dawkę zażył. Trzy czwarte pigułkii sprawiają, że otwiera się brama czyśćca. 

Obrazy " mieszają " się na przemian.

Najtrudniejszym, dla mnie, odczytem jest " ten, który niesie światło ".  Słychać jego kroki na schodach. On jest tym, który ratuje. Jest przedstawiony w rodzaju męskim. Ja tu obstawiam lekarza lub ratownika medycznego lub mężczyznę, który nie spał, ( może z racji wykonywanego zawodu ).Sugeruję się tym, że słychać jego kroki.  Według mnie będzie to, ktoś kto po prostu przywróci podmiot liryczny do życia. Same słowa " cicho, cicho"  mogą tu być wypowiedziane przez osobę niosacą pomoc. 

Ogromnie lubię Twoje wiersze. 

Uściski.

Edytowane przez wiedźma (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Mel666

 

Świetna jest ta gra między jawą a snem - powtarzające się "śniłam" jest jak refren kołysanki, która kołysze ku czemuś niepokojącemu. Motyw ułamków jako dawkowania czasu (albo czegoś więcej) jest bardzo oryginalny. Intrygujący wiersz. 

Opublikowano (edytowane)

@Mel666 

wróciłam jeszcze raz do wiersza i przeczytałam komentarz nad moim. Niezły klin. Teraz mi się rozjaśniała sytuacja. Sama się wkręciłam.

Kroki pojawiają się tu tylko ubocznie, jako coś co słyszymy z zewnątrz, co nie pozwala zasnąć. Podmiot liryczny odmierza czas.   Niosącym światło jest świetlik.

Sama z siebie się teraz uśmiałam;))

Jak widać wiersz wywołał róże tory myśli u mnie ;))) Same słowa " cicho, cicho "  to słowa podmiotu lirycznego " mające na celu uciszenie hałasu.

Za dużo analiz " tabelek" w pracy mi sformatowało myśli.

Przepraszam bardzo .

Genialny  i nieoczywisty !

 

Edytowane przez wiedźma (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@wiedźma pisz co masz na myśli. Ja jestem naprawdę chill z wszystkimi komentarzami. Każdy ma inną wrażliwość i może odbierać dany wiersz inaczej i to zupełnie w porządku. Ja piszę oczywiście z jakąś myślą, uczuciami w danym momencie, ale to moje odczucia. Czytający mogą mieć zupełnie inne i to mnie również będzie bardzo cieszyć. Pola do interpretacji są zawsze szerokie:).  Kocham Twoje komentarze

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • A wiecie, że wydarzenia z roku 1956 mają znacznie większy kontekst (także odnośnie czasów obecnych)? Posłuchajcie proszę pani dr Ewy Kurek z poniższego wywiadu udzielonemu TV "Niezależny Lublin". Naprawdę warto.   Pani dr Ewa Kurek przedstawia tło sytuacyjnie po śmierci Józefa Stalina w 1953 roku, zaś w 6 minucie i 54 minucie wspomina poznański Czerwiec 1956 roku, a następnie jaki to miało wpływ na dalsze wydarzenia, które eskalowały do TEGO stopnia, że na Warszawę ruszyły ruskie wojska (Armia Czerwona stacjonująca w tzw. zamkniętych miastach w Polsce jak Borne Sulinowo) i było tak, że... POLSCY strażnicy więzienni zawarli z POLSKIMI więźniami układ o nieagresji i wspólnym bronieniu Warszawy z więziennych murów na wypadek gdyby ruscy zaczęli atakować. A dlaczego ruscy ostatecznie nie zaatakowali? W sposób doskonały tłumaczy to pani dr Kurek, którą zachęcam do wysłuchania. A gdyby ktoś nie lubiał (albo nie miał czasu na słuchanie) pani dr Ewy Kurek to podaję jeszcze nieco krótszy artykuł (link poniżej):

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Osobiście uważam, że większe rozeznanie (co, jak i dlaczego) każdy uzyska kiedy poświęci te kilka minut na obejrzenie filmu z YouTube gdzie jest to świetnie i bardzo ciekawie wytłumaczone. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @Starzec a co jeśliby zamienić przymiotniki? Bardzo ciekawy wiersz. Trochę przypomina haiku
    • Na nic łzy  Na nic prośby    Na nic nawet groźby    Bo już dla mnie  Nie istniejesz   Nawet w snach    I nawet w swojej  Najlepszej postaci    Bo zawsze coś się zyskuje  I zawsze coś się traci     
    • Młoda Japonka z Osaki Hoduje w piwnicy robaki  W nocy je wyjmuje  Na targu handluje  Kupują je wilkołaki.  
    • @Łukasz Wiesław Jasiński Z mojej strony była to próba nawiązania dialogu (poprzez kompromis). Nie "odwracałem kota ogonem" - swoje stanowisko -w mojej ocenie- wyraziłem jasno próbując porównać pana podejście do problemu i moje. Takie próby nawiązania dialogu i wypracowanie wspólnych kompromisów to jedna z podstaw DEMOKRATYCZNEGO społeczeństwa w jakim żyjemy (pełnym indywidualistów, samodzielnie myślących - takich jak pan, czy ja). Ja również dziękuję za rozmowę. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...