Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@Alicja_Wysocka Alu, to piękny wiersz, którego przesłaniem jest to, że nie da się zatrzymać tego, co spłynie  z natury. Suknia z wody to metafora miłości, marzenia, człowieka - wszystkiego tego,  co próbujemy zamknąć w formie.  Jednak  to nie ma talii ani długości. Da się to tylko " przymierzyć oczami" i zapłacić za to zachwytem. Im mocniej chwytasz, tym szybciej przecieka. Można  tylko patrzeć, aż przestanie  istnieć... żeby znów stać się wodą.

Pięknie dziś na portalu w tych " sukienkach ". 

 

Pozdrawiam z uśmiechem :) 

Edytowane przez wiedźma (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Alicja_Wysocka

 

Alu:)

 

próba nadania kształtu temu co płynne.

 

ale woda nie daje się ubrać

 

pozwala się jednak zobaczyć i chyba o tym jest ta   cicha niezgoda formy.

 

bardzo mi się podoba Twój wiersz:)

 

poetycki majstersztyk:)

 

miłego Alu:)

 

 

 

Opublikowano

@Alicja_Wysocka To, co nieuchwytne bywa najpiękniejsze, a że czasem niemożliwe, nie znaczy, ze trudu niewarte, przeciwnie.

A zdolności krawieckie oczywiste. Szyłaś? Szyjesz? Czy tylko z wody? 

@wiedźma Ślicznie piszesz o ślicznym wierszu :-) Pięknie jest - prawdziwie kobieco. 

@Alicja_Wysocka Rym to też sukienka. Okazuje się, że "w nagości" Ten wiersz nie stracił urody. A to przecież nie jest zasada w wierszu i życiu.

Opublikowano

@wiedźma

Dziękuję Wiedźminko, tak ją gorąco skomentowałaś, że chyba wyparuje i stanie się obłokiem :)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 Chyba nie rozumiem Violu. Kto, co przywala?

 

@LessLoveBerenika pisała o sukni z wiatru, a ja dzisiaj w nocy o sukience z wody. 
No przecież tafla np. jeziora, przypomina połyskliwy materiał, taki podobny do tafty. Miejscami się marszczy, spływa i chłodzi jak jedwab, wiatr ją kołysze, jest przezroczysta - jeśli czysta, można ją okiem zmierzyć.

Ha, można ją nawet rozpruć motorówką.

Tak, szycie nie jest mi obce, podobnie jak lanie wody.
Pozdrawiam :)

 

Opublikowano

przekornie dorzuce cos w opzycji do sukienki... będzie o męskich spodniach :

Męskie spodnie

Uszyłem nowe spodnie,

Takie męskie, na miarę,

Takie już do kostek, dorosłe, Dojrzałe.

Łzy moje wlałem do butelki,

Sen po ich wypiciu był wielki.

Tyle doświadczeń i tyle łez –

Materiał na nocny sens,

A starczyło na spodnie.

Choć na moją miarę,

Nie zawsze czuję się w nich wygodnie,

Coś czasem uwiera.

Czasem materiał z łez Zwyczajnie się brudzi.

Na szczęście jeszcze się nie podarły,

Ale jak je wyprać?

Pierwsze łzy zebrałem

Chyba po narodzinach,

Potem po upadkach I innych dziecięcych krzywdach.

Oj, było wiele tych niesprawiedliwości:

Lanie pasem lub czym popadnie.

W szkole dwója – łza upadła jak atrament.

Koledzy szydercy,

Nos rozbity, leci krew, łzy też.

Wyśmiewany, wyszydzany,

Pokątnie zbierałem wiele łez.

Samoakceptacja, dorastanie,

Wstyd, że łzy też były,

Jakieś odrzucenie I inne kobiety wcielenie.

Tak się łez zebrało,

Najwięcej chyba z bezsilności.

Starczyło ich na nogawki,

Rozporek uszyłem z łez wdzięczności

I pięknych, nostalgicznych chwil.

Mam męskie spodnie,

Z łez mych uszyte.

Staram się nie zakładać ich tak codziennie.

Kobiety mówią, że mężczyźni to duże dzieci – Niech tak myślą.

Dorosłość, praca, odpowiedzialność, eksperymenty

Wymagają długich, męskich spodni.

Dobrze, że koszulę mam utkaną z poezji,

A krawat z miłości.

Opublikowano

@Tomasz.O

Nie wstydź się łez.
One nie są pęknięciem - są dowodem, że coś w Tobie żyje naprawdę.

Mówisz, że uszyłeś z nich spodnie, że czasem uwierają, że trudno je wyprać…
Przecież to materiał z życia, nie z winy. Łzy należą do człowieka tak samo jak śmiech.
Nie odbierają siły — pokazują, że była walka.

 

Wiesz…
dla mnie męskie łzy mają w sobie coś szczególnego. Nie dlatego, że są rzadkie - tylko dlatego, że tak długo kazano im milczeć.

Mój tata płakał, kiedy wychodziłam za mąż.
Cicho, trochę jakby ukradkiem. Gdyby nie jedno zdjęcie, może nigdy bym tego nie zobaczyła…
a przecież to była jedna z najczystszych form miłości.

Więc jeśli Twoje spodnie są z łez - to znaczy, że są z prawdy. I może nie trzeba ich prać.
Może wystarczy nauczyć się w nich chodzić bez wstydu.

 

Dziękuję za osobiste zwierzenia wierszem :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Zgadzam się z Tobą wypełni pragnę tylko dodać , ze uszyłem wiersz o tym o czym ty napisałaś o tym ,ze hasło: chłopaki nie płaczą- zostało późno obalone... łez się nigdy nie wstydziłem paradoksalnie płacze nawet jak mis Paddington spotyka w Londynie ciocię Lucy czy jak ciotce tam... i film kończy się dobrze. tak ,ze może wyolbrzymiam nawet u mnie te lzy, myślę , ze to jest napisane w formie zwierzania ale to nie są doświadczenia jednostki moim zdaniem to uniwersalne prawdy odnoszące się do męskich doświadczeń. Twój wiersz mnie zainspirował dal oddech do tego , by napisać o tych spodniach z łez tak ,żeby było do tej Pary (wodnej rzecz jasna).

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka, dziękuję :)  
    • @Migrena   Bardzo dziękuję!    Dziękuję Ci za ten komentarz - to jedna z tych interpretacji, które mówią więcej o wierszu niż ja sama bym potrafiła. To przejście od miasta-miejsca do miasta-mechanizmu, ta myśl o noir jako metafizyce samotności, i wreszcie to spostrzeżenie o "nikt nie patrzy" jako paradoksie - że brak świadka staje się jedynym dowodem istnienia -  to dokładnie ten poziom, do którego chciałam dotrzeć. To, jak łączysz obrazy z głębszą refleksją o człowieku, samotności, istnieniu - to jest dokładnie ten rodzaj czytania, o jakim marzy każdy piszący. Twoje słowa nie są zwykłymi komentarzami, to małe interpretacje, czasem wręcz eseje, które dają mi nową perspektywę na własną twórczość.  Wielkie dzięki!  Serdecznie pozdrawiam. :)   @Poet Ka   Bardzo dziękuję!    Dziękuję Ci bardzo!  - "Zły" to jedna z moich pierwszych inspiracji, jeśli chodzi o ten typ mrocznego, warszawskiego klimatu, więc trudno o milsze skojarzenie.  Pozdrawiam serdecznie! 
    • @Benjamin Artur   Bardzo dziękuję za miłe słowa!  Cieszę się, że ta  metaforyka miasta-śledztwa się sprawdziła. Też lubię ten klimat. :))  Serdecznie pozdrawiam. :)  @Łukasz Jurczyk   Bardzo dziękuję!  Twój wers -  "bezsenność bez imienia"  zostanie ze mną na długo - świetnie uchwyciłeś nastrój. Serdecznie pozdrawiam. :)    Neon nie śpi, karmi się naszą ciszą, płacimy bezsennością. @Marek.zak1   Dzięki za refleksję! :)   Mnie zaintrygowała informacja o neonach w przedwojennej Warszawie.  No i na końcu wspomnienie o Olsztynie - rzeczywiście ten napis na olsztyńskim dworcu  dla mnie był od zawsze- nawet nie pomyślałam, że to jeden ze starych neonów. :)))  Pozdrawiam. :) 
    • @Charismafilos   Pewien mistrz limeryków w Krakowie, O centusiach mi w żartach coś powie. Choć z dalekich stron jestem, To odpowiem tym gestem: Ślę darmowy komentarz, na zdrowie! ;)
    • @Duilla   Kiedy wypluł te zęby stalowe, Zrobił z drewna protezy dębowe. Zjadł bochenek cały, Aż drzazgi leciały, I odtąd beknięcia ma sosnowe!  :)) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...