Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

już rozumiem,

o tym mówię:

 

ruszyłem głębiej

to tam stały zbite czyny

gdzie szkło się wala po asfalcie

światło pada

nazbyt wnet uważnie

krążą metalowe drogi

zabierając tego co mu dałem wenę

niegdyś rzekłem;

‘to prawda! Całość jeszcze pełnią wejdzie!’

 

szare, stoją drzwi otworem

by odkryć aż za dobrze znany regał

krzesło skrzypi, gdy zasiadam

wieje w tym pokoju

zewsząd, brak kurzu

interesująca wymiana

 

rozlega się pukanie

głos, jakby poznaję

mówi barwą, tak znikomą

treścią zadziwia

otóż

ktoś w tej ciszy, szuka kogoś

 

nikt nie stoi jednak w progu

kartki nie dotarły

który to już raz w tym

tygodniu?

 

Otóż, tędy

owędy

przeprowadzam się pod kontrolę

śpię pod ciepłym drzewem

tylko na moment

 

płonie słońce w śnieżną noc

stoję w podartym kapturze

z muru spostrzegam-

urwał się prąd

czy kiedykolwiek wyjdę,

czy kiedykolwiek ucieknę stąd? 

 

ów człowiek

umarł? A nuż, to ja nie pamiętałem?

Czemu ludzki oddany duch,

kiedy może on na dobrą sprawę, odejść?

Bo prawdą jest, że nie-pamięcią

zapomnieć to wszystko chciałem

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...