Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

siwe niebo aż nieprawdziwe
szorstkie
nieco wełniste
zatrzymuje się czule
nad listkiem

nad pestką co żłobi
już zieleń
nad pleszki wczorajszym wspomnieniem
a wieczór ubarwia dodaje
szlachetnej gęstości

i farbi

detale

gdy czerep nieba
przestrzelony
wyrzeźbi co chce
ciepły promień

 

 

 

 


 

Edytowane przez aff (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@aff

Muszę to napisać mimo spodziewanego zaprzeczenia: wełniste, szorstkie niebo to ten sam przestrzelony czerep! Nic tych słów nie zagłuszy – nawet delikatność listka i energia słonecznego promienia. Przecież on prześwieca przez kość.

 

Przemawia do mnie kruchość natury oraz bezmiar cierpienia wśród drobnicy tego świata. Dlatego ten opis tak porusza. Subtelność przenika potworność. Perły rodzą się w błocie.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Perlą, jedną z wielu jest na pewno taki Twój komentarz. Ja mogę tylko pokornie czekać. Nawet teraz dopiero dodałam brakujące słowo do swojego wiersza, bo dopiero dostrzegłam, że go brakuje.

 

Dziękuję

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Pewnie tak. Gośćmi z tykającą bom. o nieznanej nam dacie. Dziękuję  

Dziękuję. 

Samce pleszki mają niezwykłe żywe barwy i białe czapeczki.

Dziękuję  

Opublikowano

To jest taki wiersz, który wygląda, jakby się właśnie rozpadał - i dokładnie dlatego działa. Jakby ktoś próbował opisać świat przez mgłę na szybie, ale palcem, nie słowami.
Podoba mi się, że ten tekst jest bardziej ‘tkanką’ niż opowieścią - trochę jakby język najpierw przemarzł, a potem zaczął świecić.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...