Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

Byłbym ja poeta,

ale głowa nie ta.

Tyle jestem warty,

co wczorajsze żarty

 

Nie pójdę w salony

Co tam komu po mnie

Jestem taki skromny…

i napomnień pomny

 

(ref.)

Bo ci, co w ekstazie

piękne frazy prawią,

dziatkom ani żonie

domu nie postawią.

 

A na mieście mówią

że mój talent uwiądł

że go, nie na żarty,

zgryzły myszy w czwartek

 

Że, jak pomylon-ny,

mąż tej samej żon-ny

Że nie modny wcal-le

choćbym i

miał  tal-lent

 

Może… złamię pióro,

już nie pójdę „górą”.

Porozmyślam z rana

jak… schwytać bociana

 

(ref. j/w)

 

I Próżno nad sylaby

swoje życie

trawią.

 

/ Konwencja soft, zamiast modern trap :-)/

 

 

Edytowane przez LessLove (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Berenika97

Tak myślę :-)

Ale poeta mocno kopnięty (utalentowany) nie przejmuje się prozą życia. Znam przykłady takich artystów - utrzymanków żon. Z obu w/w powodów wolałem się zajmować inwestycjami kapitałowymi, niż trudzeniem komputera.

Zawsze staram się stanąć po właściwej stronie (w biznesie), to ja ustanawiam czynsze moim lokatorom, a koledzy żartobliwie nazywają mnie kamienicznikiem. Każdy ma swoje racje, ale racje Żywnościowe zawsze mam w pamięci.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...