Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Czarek Płatak ten wiersz odczytuję jako wspomnienie dawnych czasów, kogoś kto być może żegna się z życiem, ale ma jeszcze przed oczami te przeplatające się wspomnienia...One nakładają się jak obrazy w kinie, klatka po klatce...Podoba mi się forma wiersza, ta ukazana fragmentaryczność, to daje taki ciekawy klimat. Pozdrawiam Czarku

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

Opublikowano

Piękny jest ten wiersz 

Ja straciłam dar opisywania tego co było 

A może już wszystko zostało powiedziane? 

Tym wierszem się zachwycam

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

@Czarek Płatak

 

Niesamowity, gęsty klimat polskiego lata. Czuć w tym wierszu ten lepki, nocny upał, zapach koperku i dymu. Pięknie, choć z lekkim ukłuciem w sercu, uchwyciłeś ten moment zawieszenia między dziecięcą nostalgią a dorosłym przemijaniem. A także  ciekawa jest gra  między sacrum (kapliczki, odpust, zdrowaś mario) a profanum (grzech pod podcieniem kuźni). Świetny miks sielanki z melancholią!  Piękna poezja! 

 

Opublikowano

Właściwie mniej dzieci chyba rodzi się w lipcu, bardziej, że zostają poczęte. Takie jakby wakacje, na które może wracasz, gdyby istniało wszystko tak jak dawniej.

Pozdrawiam

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Opublikowano (edytowane)

@Mitylene trochę tak, trochę nie.

Dziękuję serdecznie!

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

wiem, że czujesz doskonale te klimaty. Ja tak często wracam myślami, że chyba zostawiłem tam co najmniej pół duszy 

@bazyl_prost o,o , bliżej 

@Gosława eee, nie straciłaś. Po prostu teraz jest bliżej Ciebie coś innego;)

@Waldemar_Talar_Talar dziękuję Waldku!!

@Berenika97 jest mi bardzo miło. Dziękuję :))

@aff a nie znam statystyk,ale to co piszesz ma sens.

Ja miałem szczęście. Moja córka zazdrości mi dokładnej daty, a bo to lądowanie na Księżycu, zamach na Hitlera w Wilczym Szańcu,czy urodziny Chrisa Cornella. 

 

Edytowane przez Czarek Płatak (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

KRYTYKA — SZCZEGÓŁOWA, MOCNA, RZEMIEŚLNICZA

1. Największa siła wiersza: obrazowość i sensoryczność

Wiersz jest gęsty jak lipcowy upał, pełen zapachów, kolorów, dźwięków:

lep na muchy, żarówka, psyche łuszcząca się odpryskiem krzesła

koperek, gałęzie grusz i jabłoni śpiewające lato

truskawki w śmietanie, psia buda, szopy

żaby grające koncert, świetliki, malwy, kapliczki

To jest kapitalny materiał poetycki — żywy, sensualny, natychmiast wciągający.

Ale…

2. Wiersz jest tak gęsty, że momentami traci czytelność

Autor wrzuca obrazy bez oddechu, bez pauz, bez dramaturgii. To działa jak strumień świadomości — intensywny, ale chwilami przytłaczający.

Przykład:

„psia buda szopy krzywizna wieczoru jak krople deszczu łupinek od słonecznika topole za płotem pole”

To świetne elementy, ale zlane w jedną linię zaczynają się zjadać nawzajem.

Brakuje miejsc, w których czytelnik może zaczerpnąć powietrza.

3. Brak osi — wiersz jest piękny, ale nie prowadzi

Wszystko jest tu:

sielskość,

nostalgia,

sacrum,

profanum,

lato,

dzieciństwo,

przemijanie.

Ale nie ma jednego punktu ciężkości, który spinałby te obrazy w opowieść.

Czy to:

wspomnienie?

pożegnanie?

zapis chwili?

modlitwa?

strumień pamięci?

Czytelnicy sami próbują to odgadnąć — jedni widzą pożegnanie z życiem , inni sielski przelot Bieżąca strona — co pokazuje, że wiersz nie daje wyraźnego kierunku.

4. Najmocniejszy fragment jest ukryty

Końcówka:

„lipiec w następnym sezonie a ja odejdę z innymi”

To jest potężne zdanie — jedyne, które naprawdę zmienia temperaturę wiersza.

Ale pojawia się nagle, bez przygotowania, bez budowania napięcia. Gdyby autor świadomie prowadził do tego momentu, puenta mogłaby być miażdżąca.

Teraz jest raczej zaskakującym skrętem, nie kulminacją.

5. Sacrum i profanum — świetny motyw, ale niewykorzystany

Wiersz ma kapitalne zestawienia:

„malwy i kapliczki”

„lody bambino”

„daj zgrzeszyć mi po odpuście pod kuźni podcieniem”

Czytelnicy słusznie to zauważają — gra między świętością a codziennością jest tu bardzo ciekawa .

Ale autor nie rozwija tego motywu. To tylko migawka, a mogłaby być osią całego wiersza.

6. Rytm — piękny chaos, ale chaos

Wiersz jest pisany jak jeden długi wydech. To ma swój urok, ale też swoje koszty:

brak akcentów,

brak pauz,

brak modulacji,

brak napięcia.

Wszystko jest na jednym poziomie intensywności.

To jak słuchanie pięknej melodii, ale zagranej bez dynamiki.

CO DZIAŁA?

sensualność

klimat polskiego lata

nostalgia

sacrum/profanum

świetne obrazy

autentyczność

emocjonalna prawda (potwierdzona przez autora)

CO NIE DZIAŁA?

brak osi kompozycyjnej

zbyt duże zagęszczenie obrazów

brak dramaturgii

nagła, niewypracowana puenta

rytm bez oddechu

Opublikowano (edytowane)

@Leszczym @violetta @Rafael Marius @wiedźma @iwonaroma @Poet Ka @viola arvensis

 

dziękuję, pozdrawiam

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

@obywatel oo, dziękuję za tak wnikliwą analizę. Nad miejscami na oddech jeszcze pomyślę, ale rzeczywiście - budowałam tekst tak, żeby każdy mógł doszukać się innego sensu.A i tak właśnie będzie dobrze. Ten strumień świadomości to po części również prawda. Tak lubię, mam wtedy duży fun.

 

Pozdrowienia i jeszcze raz dzieny!

Edytowane przez Czarek Płatak (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...