Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

 

kiedy odpocznę 

kiedy tylko odetchnę 

zajmę się tym co istotne 

lecz teraz muszę sprawdzić maila 

przewinąć tiktoka 

nagrać rolkę o slow life 

bo to się klika 

robi zasięgi 

 

po chuj mi trumna 

za cztery tysie 

wszystko w piach 

fajnie że Ikea ogarnęła temat

chleb z dyskontu 

to jednak gówno

nawet gołębie 

tego nie jedzą 

 

kiedyś gdy w końcu 

zostanę człowiekiem 

może to będzie tuż przed śmiercią 

wiesz… taka chwila przed zmierzchem

zmrużę oczy i uśmiechnę się 

szczerze 

 

 

będziesz siedział obok 

trzymał w ręku smartfona 

Edytowane przez Lahaj (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Mówiło się że rodzimy się i umieramy sami

Dziś umieramy w towarzystwie smartfona

gdzie algorytm nasz najlepiej nas zna podsuwając nam treści tak byś jak najdłużej został na tych shortsach 

Gdzie AI wszechbyt elektronicznego świata wirtualny wzrok i słuch cały czas nadstawia ku nam

Nigdy nie będziesz sam w świecie online

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Im szybsze mam myśli tym spokojniej chodzę gdy bujam w obłokach leże na podłodze gdy świat mi dopieka piję zimną wodę gdy brzydnie mi życie to dbam o urodę. Gdy hałas mnie goni to uciekam w ciszę gdy ktoś mówi brednie niczego nie słyszę kiedy słowo boli znieczulam milczeniem gdy sen nie nadchodzi uciekam w marzenie. Gdy wkrada się proza to wierszem rymuję gdy coś burzy spokój to azyl buduję gdy deszcz srogi pada to słońcem się śmieję gdy smutek mnie dusi to chwytam nadzieje. I gdy tak pomyślę to jestem sprzecznością świat mnie nie pokochał ja karmię miłością i choć się nie spina z wyobraźnią życie idę swoją drogą w niezmiennym zachwycie.     * z cyklu "Pisanie na kolanie"
    • wzdycha bo wie że piękno na co dzień ulotne                             nie zapomina się chwil uniesień
    • @violetta Rozmarzasz, porażasz... Bardzo ładny wiersz. Widoki także :-)
    • @Migrena chyba tylko Twoją poezją, można dotknąć w tak intensywnie autentyczny sposób choroby ducha, która sprawia, że człowiek staje się boleśnie niewidzialny dla świata i dla siebie samego.  Ale nie dla Boga - wiec tylko On może nas z tego wyciągnąć.    Prawdziwe dzięło stworzyłeś. Opisy nieziemsko bolesne ale autentyczne. Dla mnie - bo stan mi znany. Czytając- wszystko się w człowieku odtwarza.  Pod wrażeniem !   
    • @violetta Bez windy to rzeczywiście wyzwanie. Tą wieże to chyba pamiętam, ale była niedostępna, jak to wieża.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...