Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Świt ma kolor stali,
niebo rozpięte na klamrach wysokiego napięcia.
Miasto stoi boso na mokrym asfalcie,
jeszcze bez hałasu.

Czajnik gwiżdże ostrzeżenie.
Dzień już w progu
żąda imion, dat
i pewności siebie.

W dłoniach trzymamy resztki nocy,
ciepłe i zmięte jak pościel.
Kiedy marzenie
przebrało się za obowiązek?

Na stole stygnie kawa.
Czarna tafla
odbija sufit i chłód.

Świat nie czeka.
Otwiera drzwi
i wpuszcza nas w przeciąg.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...