Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Niejeden się trudził lecz
Wieczności nie sprostał codzień
                                                            "Nasze codzienne dylematy, są śmiesznie wobec wieczności"
Codziennie walczył o życie
A życie wypięło się należycie

Po co się złościć naigrywać tarmosić
W życiu chodzi o jedno
Szanować i chronić 

Leżę i myślę
Bynajmniej o życiu
Czy ptaszek śpiewa, czy kawa z mlekiem
Lepsza bez mleka?

Nic tak nie postawi na nogi
Jak myśl o śmierci
Żyjmy najdłużej
Aż wszystko się nam pokręci...

Największym przekrętem jest życie
Jest i już minęło, co było nie wróci się

Mówisz życie po życiu
Nikt z stamtąd nie pisał
Aaa rozumiem świadomość
W tej nikt się nie popisał

Świadoma wieczność czy wieczność świadomości
A może kolejny stopień do nieskończoności

Czy wieczność jest nieskończona?

Po co mi wiedzieć, wnet i tak skonam


 

Opublikowano (edytowane)

@Marek.zak1Dziękuję za wyjaśnienie, chyba z podobnym zdaniem mamy do czynienia, pozostaje ta ciekawość i podejście do takich tematów, a przede wszystkim o sens zgłębiania jeśli z góry zapowiada się na oporny. Jest tylko jedna wątpliwość takiego podejścia, czy to jest dobre dla nas. Bo nie wierzę w bezinteresowność.
 

Edytowane przez obywatel (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@obywatel

 

"Największym przekrętem jest życie" - mocne - podoba mi się. 

Skoro nikt "stamtąd" nie pisze, to faktycznie zostaje nam tylko dopić kawę (najlepiej czarną, skoro stawia na nogi tak jak myśl o śmierci) i żyć, aż się wszystko pokręci.  :) 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Niby takie drobiazgi... uziemienie, ale... po co by nam była cała ta górnolotność, jeśli byśmy nie zauważali tego co mamy obok, na co możemy realnie wpływać? 

 

Pozdrawiam :)

Opublikowano

@Alicja_WysockaTe głowy to ciekawe instrumenty wiemy, że współdziałają z podświadomością, gdyby działały jeszcze z nadświadomością, to odpowiedzi zadowoliłyby naszą ciekawość i wrażliwość :), a wszystko dzięki kawie???:)))

@NatuskaaZadajesz pytanie, które nie potrzebuje odpowiedzi albo się proszą o nie. Najlepszymi są te sprzeczne odpowiedzi, stawiasz na górnolotność i wpływ, na przeciw stanąć może rozsądek tłumiący, czyli np. niemożliwość wzlotu albo upadek jako rodzaj bierności. Wolę jednak podobnie, wpływać, niż biernie opływać ten stan rzeczy obok :))


Dziękuję za zainteresowanie bo daje mi to sygnał do dalszych eksperymentów poezyjnie filozoficznych :))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nieomal poczułem to wykluwanie, ale przyszło porównanie, ziemia się podobnie wykluwa, pęka kontynent, ciekawe co to będzie? :))
    • trochę tajemnicze wersy można nazwać grypsem poetycznym, dla nielicznych, którym zazdroszczę bo nie cierpię niewiedzy :))
    • @Alicja_WysockaTe głowy to ciekawe instrumenty wiemy, że współdziałają z podświadomością, gdyby działały jeszcze z nadświadomością, to odpowiedzi zadowoliłyby naszą ciekawość i wrażliwość :), a wszystko dzięki kawie???:))) @NatuskaaZadajesz pytanie, które nie potrzebuje odpowiedzi albo się proszą o nie. Najlepszymi są te sprzeczne odpowiedzi, stawiasz na górnolotność i wpływ, na przeciw stanąć może rozsądek tłumiący, czyli np. niemożliwość wzlotu albo upadek jako rodzaj bierności. Wolę jednak podobnie, wpływać, niż biernie opływać ten stan rzeczy obok :)) Dziękuję za zainteresowanie bo daje mi to sygnał do dalszych eksperymentów poezyjnie filozoficznych :))
    • – Hej, słyszysz to? W korytarzu – mówi nerwowym szeptem. – Tak… To musiało wrócić… – Musimy się stąd wydostać, tylko trzeba znaleźć cichy sposób…   Wspomniany rytmiczny stukot wydaje być się szybszy i głośniejszy — Musi być zniecierpliwione…   – Wiem! Rzucę butelką, ono zainteresuje się nią, a my wybiegniemy z domu – niepewnie stwierdza. – Nie wydaje mi się, że damy tak radę… To jest o wiele silniejsze od nas… A wiesz, co się stanie, jak nas złapie, prawda? – Masz racje, z pewnością będzie chciało to zrobić… Jakiś inny pomysł? – Myślę, że musimy wyjść przez okno. Jest to najbezpieczniejsza rzecz, jaką możemy zrobić. – Tak, to jest to. Dobrze, że pod nim jest dach. Będzie mniejsza szansa, że spadniemy…   Lekko skradają się do parapetu i uchylają szybę. Stukot gasi się. Teraz słychać tylko tykanie zegara. W korytarzu rozbrzmiewa ledwo zauważalny głos: „Już czas” Wyłącza się tam światło.   – Cholera! Trzeba uciekać! – Dziewczyna wyskakuje przez okno na kafelkowy daszek. – Poczekaj na mnie! – Próbuje wdrapać na podokiennik, jednak nie potrafi.   Rozlega się dźwięk otwieranych drzwi. Przez kilka sekund jest cicho — jakby każdy oczekiwał, aż to nadejdzie. Nagle histeryczny krzyk chłopca, który łączy się z płaczem przyćmiewa wszystko. Nasila się i nasila i… Zmienia się na śmiech. Jego śmiech. Dziewka zeskakuje i biegnie, ratując życie.
    • @Poezja to życie, dziękuję :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...