Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@MIROSŁAW C. Znakomita liryka krajobrazu. 

A jednak w tym płynnym, synestezyjnym obrazie jest coś niepokojącego. Sen nietoperza w starej szopie dzieje się "na przekór" sielskości otoczenia, jakby podmiot chciał zaznaczyć współistnienie jasności i mroku w otaczającej przyrodzie.

Wiatr pełni w utworze funkcję energetycznego kuriera. Transportowane przez niego wrażenia zmysłowe uobecniają (właśnie uobecniają, a nie symbolizują) witalność i siłę.

Utwór domyka kapitalne stwierdzenie, że w ciemności ziemia uwalnia inny zapach.

Rzepak - stara szopa - ziemia, która w ciemności odsłania swoją prawdę (poprzez oddziaływanie sensualne)  - naprowadzają mnie skojarzeniowo na tematykę kresową. Bez wchodzenia w dramatyczne szczegóły, bo odnoszę wrażenie, że ten wiersz wcale tego nie chce.

 

AH

Opublikowano

@MIROSŁAW C.

 

W kilku strofach ukazałeś cały dualizm wiosny - z jednej strony zapylanie i namiętność, z drugiej chłód przymrozków. No i ciekawy tytuł - "nietoperzanka" - nadaje taką lekko oniryczną, baśniową aurę. Wiersz to literacki maj w najlepszym wydaniu. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @EsKalisia Doskonale przedstawiony autoportret kobiety zmecząnej byciem  Perfekcyjną Panią domu
    • @Konrad Koper Podsumówując, głupota materializmu.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Żadnego zaskoczenia. Piekło jest dokładnie takie, jak mówili. Autor nie próbuje go unowocześniać. 
    • Okiem ciemnym, zamglonym – mierzę granice Namiętnie lecę – zachwycony tajemnicą Lecz pocałunków w słowa nie zmienię, nie przeliczę Moja najdroższa Tęsknico   Śladem Twoim, z grzechem, z jękiem, z rozpaczą Przez westchnienia, w głąb najgłębszych czeluści Tam, gdzie tylko serca zranione zobaczą To co boli, co dusi   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Zawiedziony zawrócę, bo zbyt wiele, za dużo Serc ludzkich złudnie wabi mnie i nęci Choć nic, a nic w rachunku nie służą A dusza ich dotykiem w dal nie odleci   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Rachuję więc z pogardą – kochającą Ciebie I liczę myśli w nicość próżno spadające Choć ledwo w nich widzę – zakochanego siebie To słyszę, jak serca w samotności konające   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny
    • @karenka to taka próba pracy nad warsztatem ;) dziękuję za komentarz @Berenika97pracuję nad Echo ;) @Leszek Piotr Laskowski @Poet Ka @violetta @.KOBIETA. Dziękuję Wam!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...