Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Nata_Kruk

 

autoidentyfikacja poprzez strumień braku.

 

Nata kreśli tu fascynującą ontologię:   podmiot nie "ma” mysli, lecz staje się ich zakładnikiem.

 

to elegancja bezsilnosci, gdzie zeschły klej   zmusza do szukania schronienia w sferze audytywnej.

 

muzyka jako jedyna substancja wypełniająca puste miejsca w tkance bytu.

 

intelektualnie dotkliwe,

 

estetycznie bezbłedne.

 

misterne.

 

Opublikowano

@Nata_Kruk

 

Niezwykły wiersz, który wciąga w Twój świat już od pierwszej strofy. Tęsknota „wchodzi w głowę” mimo prób jej omijania - to uczucie, przed którym szukasz ratunku w dźwiękach gramofonu - świetne.

Zachwyciły mnie Twoje metafory - księżyc, który „nadgryzł półnuty” oraz „zeschły klej” to genialne obrazy niemocy, z jaką czasem próbujemy posklejać rozproszone myśli w jedną całość.  Dobrze, że jest muzyka! To bardzo nastrojowa, gęsta od emocji podróż przez zakamarki własnej głowy.

Opublikowano (edytowane)

@Alicja_Wysocka... cisza także dużo może, to prawda, ale odpowiednia muzyka,

w odpowiedniej chwili, to dopiero energia... :)

 

@Jacek_Suchowicz... bardzo dziękuję za 'wrzutkę', posłucham, ale nie dzisiaj... :)

 

@andrew... całkiem możliwe, że i świat.. cieszy się.. gdy należycie go traktujemy... :)

 

@Migrena... super... :) intelektualnie dotkliwe... estetycznie bezbłędne.. 'możliw'... ;)

 

@Berenika97... piękna "rozbiórka" moich słów..:) jesteś w tym dobra.!. doceniam chęci,

że chce Ci się, naprawdę.! Tak, dobrze, że jest muzyka, natura, cisza i... wiersze... :) Dzięki.!

 

@Łukasz Jurczyk... oj, wlewam dźwięków, ile się da... :) i na szczęście lęki nocne są mi obce,

śpię jak niemowlę.

 

Bardzo, ale to bardzo Wam dziękuję za zostawione słowa pod wierszem, to zawsze najmilsza chwila,

gdy zerkam, czy ktoś może... Ślę grupowe pozdrowienie.

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Annna2... cieszę się, że tak.. dla Ciebie... :)

 

@jan_komułzykant... drylem.. z "pólnuty"... :)) dla 'bemolka', mam chwilkę... ;)

Janko, cieszę się bardzo, że treść na.. tak.. co do rymowania... nie wiem dlaczego, ale największymi

'winowajcami tego faktu' są... Ala i Jacek... :) no i oczywiście lubię wiersze rymowane i czasem i takie wrzucę.

 

Anno... Janko... bardzo Wam dziękuję za odwiedziny i za dobre słowa pod treścią. Pozdrawiam Was.

 

Kobieta, Posem, Viola Arvensis, Marcin Tarnowski, PoeTka,   Mirosław. C. Sywester Lasota...

Rafael Marius, Andrzej Zajączkowski, A. Between, Leszek P. Laskowski, Leszczym.....

sorry, "bez małopwania"... bardzo Wam.. DZIĘKUJĘ.. za przystanięcie przy treści wiersza.

Ślę pozdrowienie... :)

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • i jak tu rodzić na sor-ze gdzie rwetes brak jednej chwili tam ktoś umiera lekarz pomoże tu nowe życie już kwili   pozdrawiam
    • @Benjamin Artur  Te „zaimki” brzmią jakbyś próbował uchwycić coś, co ucieka z języka jakby oczy i usta były tylko śladami, nie obecnością,   a ta przestrzeń między ustami… brzmi dla mnie jak wiersz, który jeszcze się nie wydarzył dźwięk gdzieś tam drży - i może właśnie o to chodzi :)
    • @Marek.zak1   Bardzo dziękuję!    W sumie to się zgadzam z Twoją diagnozą, ale dodam, że globalizacja nie tylko centralizuje produkcję, ale też wydłuża łańcuchy dostaw do punktu, w którym nikt nie ma pełnego obrazu, co od czego zależy. Zatrzymanie jednej fabryki półprzewodników w Azji sparaliżowało produkcję samochodów na całym świecie. To nie tylko kwestia jednego punktu jak Ormuz, ale efektu domina, który trudno przewidzieć, bo zależności są rozproszone i nieprzejrzyste.   A poza tym, koszt niskiej ceny często jest przesunięty w czasie i miejscu - płacą za niego pracownicy w krajach z niższymi standardami pracy, a czasem też lokalne społeczności, które tracą miejscowy przemysł, gdy produkcja przenosi się gdzie indziej. Globalna fabryka, która tanio produkuje pasty do zębów, jest tania dla klienta końcowego, ale ta taniość rzadko uwzględnia pełny koszt społeczny i środowiskowy.   Serdecznie pozdrawiam. :)      @Łukasz Wiesław Jasiński   Bardzo dziękuję!    Zgadzam się z Pańskim rozróżnieniem idei i ideologii, bo ono jest słuszne na poziomie filozofii. Ale we fraszce słowo "idea" pojawia się w ustach ciotki, czyli w jej potocznym, niedoprecyzowanym rozumieniu, gdzie "idea" i "ideologia" zlewają się w jedno - tak jak to się dzieje w codziennym języku, kiedy ludzie mówią "to taka ładna idea" o czymś, co w gruncie rzeczy jest już zorganizowanym interesem. Fraszka nie jest traktatem filozoficznym, więc nie musi trzymać platońskiej precyzji terminologicznej - ona portretuje sposób myślenia, a nie wykłada teorię idei.   Serdecznie pozdrawiam.    @Alicja_Wysocka   Bardzo dziękuję!  Cieszę się z tej opinii. Serdecznie pozdrawiam. :) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...