Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

 

Na dnie torebki.  

Paragon.  

Data wyblakła.  

Towar z przeceny.  

Wyprzedaż na lojalności.  

Nie ma zwrotów.  

Gwarancja wygasła.  

Patrzy i liczy.  

Czy warto było.  

Skopiuję.  

By zachować wspomnienia.  

Kopia wystarczy.  

VAT wrzuci w koszty.

Opublikowano

@wiedźma VAT w koszty nie:) ostatnio przymierzałam sandałki, tylko 600 zł, wygodne, ładne, ze skórki, a w środku skórka żywa, nubukowa. Pytam jak czyścić, bo przecież będą się brudzić. A pani, będą na jeden sezon, 600 zł na jeden sezon to trochę drogo. Pamiętam moment, że tak niszczyłam sandałki, że musił. Dwie kupować, bo jedne nie wytrzymywały lata:) Ale kupiłam te sandałki, bo mi się podobały. :)

@wiedźma w Anglii w koszty mogłam siebie robić takie przyjemności, w Polsce to już się nie da. 

Opublikowano

@wiedźma

 

"Skopiuję. By zachować wspomnienia. Kopia wystarczy." – to zdanie jest wymowne.

Kopia zamiast oryginału. Wspomnienie zamiast człowieka.

„VAT wrzuci w koszty" - to  najzimniejszy wers. Emocje zostają zaksięgowane jako strata, odliczona od podatku, zepchnięta do rubryki „koszty uzyskania przychodu". Ból jest, ale zostaje zracjonalizowany, schowany w dokumentach. 

 

Niezwykle inspirujący i refleksyjny tekst. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@Berenika97 bardzo trafnie. Tak się czuje człowiek zmięty i porzucony człowiek przez kogoś, kogo uważał za przyjaciela.  Koszty uzyskania przychodu nie są tu przenośnią.  

Uwielbiam Twoje komentarze, uściski. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...