Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Migrena

 

To bardzo mroczny i przejmujący wiersz - opisujesz somatyczność rozstania - jakby relacja była tkanką, którą organizm po czasie zaczyna traktować jako ciało obce i odrzucać jak nieudany przeszczep.

Ten motyw "jałowego otworu" i wszystkiego, co wycieka po rozstaniu, jest niesamowicie mocny - jak tekst  o amputacji.

A w tym wszystkim jest jeszcze zestawienie prozy życia (wrząca woda w czajniku) z makabrą emocjonalnego rozpadu i "gnijącym" dotykiem.

 

Puenta o bólu, który ostatecznie zamienia się w samą funkcję jest najmocniejsza emocjonalnie.

Świetny tekst -  niesamowite połączenie biologii z emocjami. !

 

 

Opublikowano (edytowane)

@Migrena... to faktycznie rana... może i bez krwi, ale sączy się z niej.. ból, pustka,

chyba uczucie - zabite uczucie.
... "mięso - ciało - nie przyjęło twojego odejścia"... to kłuje w.. serce.. tak zakładam.
... "naczynia pękają po cichu"... (...)...  "rozpadamy się w dwie osobne przepaście"...

a co nad nią.?.. przecież nie koniec, pomimo... i nie wszystko wyciekło... na pewno nie.
Zostaje... funkcja.... czyli.. życie.. któremu na nowo, trzeba powiedzieć.. dzień dobry.
Życie płata figle... powiedzmy złym figlom... basta.! Ja, Ty... ktoś inny.. jest,

żyje i to jest najważniejsze. Mocna, wyrazista treść.

Trzymaj się pozytywów.

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Migrena

 

Świetnie ukazujesz, że rozstanie to nie tyko psychika, ale również biologia, która się buntuje. Obraz dotyku, który "odpada płatami" - niesamowicie działa na wyobraźnię. Brutalna szczerość. Naprawdę robi wrażenie.

Opublikowano (edytowane)

@Berenika97

 

ogród - moje marzenie.

 

dziękuję:)

 

 

 

 

@Alicja_Wysocka

 

ale czy łzy to nie paliwo do smutku?

 

łzy to błaganie o ratunek.

 

ale słabe wołanie, bezgłośne, w samotności.

 

a tutaj za oknem kwiaty z kwietnia i błękit.........

 

dziękuję Alu:)

 

 

 

@violetta

 

pycha gubi,

 

serce odnajduje:)

 

 

 

 

 

@Berenika97

 

 

biorę Twoje słowa do serca:)

 

działajá jak nitlogliceryna na sterydach :)

 

niech diabli wezmą smutki!

 

jeansy, saksofon, motor.......i jaki ty świecie jesteś piękny:)

 

dzięki Nika:)

 

 

Edytowane przez Migrena (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Nata_Kruk

 

tak jest Nata!

 

my tutaj w Polsce mamy prędkość liniową z obrotu ziemi nieco ponad 1000 km/godz.

 

gdyby tak nagle ziemia się zatrzymała to my z prędkością tysiąca kilometrów polecimy na wschód.

 

to ja wsiąde w samochód i dużo wolniej pojadę do lasu.

 

po nadzieję.

 

po nowe myśli.

 

po spokój.

 

i wrócę!!!!

 

dziękuję Nata.

 

już jestem pozytywny!

 

ale nie sero, tylko energetycznie:))))

 

dziękuję i pozdrawiam:)

 

 

 

 

 

@Christine

 

moja ulubiona komentatorka:)))

 

dziękuję za klimat jaki tworzysz:)

 

za nastrój:)

 

za wszystko:)))))

 

 

 

Edytowane przez Migrena (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    •   Klaustrofobia podziemi rosła, im bardziej puste okazywały się kolejne pomieszczenia, nagie i ascetyczne w swoich małych pokutach. Brakowało jednego przejścia, aby cały poziom tworzył jeden spójny cykl, krąg piekieł, albo aureolę na głowie kościoła przemysłu. 

        Zderzony z ostatnią ścianą, Karol odwrócił się, żeby spojrzeć na ślady butów wybite w zalegającym prochu. Nie martwiąc się o pobrudzone spodnie, usiadł na ziemi i, aby nie musieć zamykać oczu, wyłączył latarkę. Rozczarowanie. Nienasycenie. Karol był zawiedziony - nawet nie fabryką, lecz samym sobą. Ciemność trzymała go w serdecznym uścisku, ale nadal dało się wyczuć drżenia przestrzeni z każdym przejeżdżającym samochodem, a spomiędzy zawieszonej pleśni przebijał się zapach płynu do prania. Może właśnie o to chodziło? Centrum zniewolenia jesteśmy my sami, próbujemy uciekać w egzotyczne kraje lub kariery, a mimo tego i tak nie możemy nigdzie znaleźć miejsca brutalnie prawdziwego, brudnego absolutu istnienia. Człowieka chowa się czystego, a dopiero jego zadaniem jest samogwałt - wyrwanie ze swoich trzewi czegoś, czym faktycznie można by powiedzieć, że się jest (bo przecież chyba nie ,,piątoklasistą”?). Mały chłopczyk zastanowił się nad zdjęciem z siebie wszystkich ubrań (o zgrozo - ubrań ,,do szkoły”), nad pozbyciem się fetoru higieny. Nie, to nie to, to byłoby głupie - myśli chłopaka wróciły z powrotem pod ziemię.

        Strużki wody zostawiały rude ścieżki spływając powoli po ścianach. Kiedy Karol z rodzicami mieszkali jeszcze w biedzie, w nędznym domku pod miastem, całe dnie upływały mu w jego ,,bazie” - wciśniętej pomiędzy rosnące na działce drzewa a siatkę ogrodzenia. Ze wstydem wspominał do dzisiaj dzień, kiedy grupka dzieci w jego wieku, w czystych ubraniach, na kolorowych rowerach, zapuściła się w jego ulicę (co było na tyle niezwykłą rzadkością, że jest to jedyna taka sytuacja, jaką Karol pamiętał), aż spotkali go, skulonego w swojej kryjówce. Z dziecinną ochotą próbowali z nim zacząć rozmowę, lecz on, jak nieoswojony dzikus, nie był nawet w stanie spojrzeć im w oczy. Speszeni, ruszyli dalej błotnistą drogą, która prowadziła chyba tylko do jakiejś żwirowni (sam Karol nigdy nie zagłębił się w tę uliczkę dalej niż koniec jego działki), najpewniej zapominając o dziwaku już w następnej minucie. Lecz Karol pamiętał to do dzisiaj. Pamiętał, jak po długiej minucie wreszcie dotarł do niego sens sytuacji, rzucił się on wtedy biegiem przez działkę, wyskakując spomiędzy krzaków na otwarte pole, biegł przez wysoką trawę z nadzieją zobaczenia jeszcze błysku ich plecaków, lecz przywarł wreszcie policzkiem do ogrodzenia, a na uliczce panowała absolutna cisza. Karol-dzikus wyrywał się z jakiegoś rezerwatu, wracając teraz na powierzchnię świadomości chłopca, jakby między rurami piwnicznej kotłowni odnalazł komfort zapomnianej bazy. 

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...