Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)





ciemność ma masę

osacza nas
jak mokry aksamit
bezwzględna krzepnąca
starsza niż nasze imiona

nie szukam cię wzrokiem


wyrywam paznokciami
pulsującą krawędź twojej obecności


tam gdzie skóra przestaje być granicą

twój oddech
jak wrzące srebro
rozsadza mnie od środka

gęsty rytmiczny
tętno w moich tkankach

bliżej

twoje ciało paruje
wymyka się

pod opuszkami puls
wspólny

to już nie dotyk

ciemność nas spaja
wbija kręgosłup w kręgosłup

ścieramy się na pył
w moich żyłach płynie twoje imię  którego już nie pamiętam

rozpuszczasz się we mnie

rozdziera nas skurcz
w samej głębi nas

twoje usta

tam stajemy się bezimienni

wszystko przedtem
wykrwawia się z imion

zostaje rozżarzony punkt
skowyt ciszy

cisza pęka

ciemność nas przeszywa
na wylot

staczamy się w tę wyrwę

konwulsja

i nagle
świat wybucha z nas

 

 

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Migrena (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Omagamoga

 

to wbrew pozorom jest bardzo dobre pytanie.

 

odpowiem tak:

 

mrok jest światłem, które zgasło.

 

ciemnosć w moim wierszu   jest czymś pierwotniejszym .

 

jest substancją w ktorej dopiero rodzi się doświadczenie

 

to jest ciemność!

 

 

 

 

@Lapislazuli

 

bardzo dziękuję:)

 

serdeczności:)

 

 

 

@violetta

 

fajnie byłoby:)

 

dziękuję:)

 

 

 

@wiedźma

 

przepraszam za ciarki:)

 

dziękuję za komentarz:)

 

pozdrawiam ciepło:)

 

 

Edytowane przez Migrena (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Migrena o to ja to widzę inaczej . ciemność to poprostu brak światła , natomiast mrok to jest ta siła przeciwna do światła jak yin i yang . wystarczy sobie pomyśleć - ciemne rzeczy a mroczne rzeczy.

w angielskim jest też takie słowo wychodzące z użycia aby ludzie nie zawracali sobie głowy że jest coś takiego jak "murk"

Opublikowano

@Migrena ok teraz jasne jest wszystko , z resztą to z wiersza wynika że chodzi o doświadczenie , w moim nazewnicstwie użył bym mrok , dlatego dopytałem. 
dla mnie mowa potoczna wynikająca z toku słów jest bardziej naturalna rzeczywista i prawdziwa niż "oficjalna indoktrynacja".

Opublikowano

@Migrena

Nie wiem czy trafię za autorem, próbuję :)

 

bliskość = utrata siebie

jedność = ryzyko rozpadu

intensywność = przekroczenie granic, które nas chronią

 

To nie jest bezpieczna miłość.
To jest miłość (albo pożądanie), które wchodzi za głęboko, bo  tym samym momencie pojawia się coś niepokojącego, coś jak pęknięcie. Tutaj zbliżenie nie kończy się odpowiedzią.
Kończy się eksplozją i ciszą, po której już nie wiadomo, kim się jest.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...