Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Miasto: akord z jednego klawisza 
spaliny z różą wchodzą w spór,
szybkie głody, szybka cisza,
i lustro, co przyjmuje ból.

 

Ile kosztuje „na zawsze”,
gdy „czasem” kruszy każdy most?
Pytania proste — jak ostrze,
od których milknie nawet głos.

 

Konfucjusz śni o porcie cichym 
okręt nie zna swoich map,
dryfuję w pół między oddechem
a pamięcią, która szarpie świat

 

Rozdzielam dłonie — jakby fale
miały się rozsunąć wstecz,
lecz wraca zamęt, coraz dalej,
i mówi: „to już będzie rzecz”.

 

Opublikowano

@A.Between

 

Niezwykle trafny zapis współczesnego zagubienia. Świetnie używasz kontrastu – zestawienie sacrum (róża, Konfucjusz) z profanum (spaliny, "szybkie głody") tworzy napięcie.

Bardzo celnie punktujesz tutaj kruchość współczesnych relacji i fundamentów, na których próbujemy budować cokolwiek trwałego, jak mosty, które kruszeją pod wpływem zwykłej niestałości.

Zakończenie jest najmocniejszym punktem.

Próba rozdzielenia fal (gest niemal biblijny, pełen mocy) kończy się kapitulacją przed losem.

„To już będzie rzecz”

Sugeruje, że ból czy wspomnienie w końcu kostnieją, tracą życie i stają się po prostu kolejnym elementem martwego krajobrazu.

Niezwykły jest ten dryf między „oddechem a pamięcią” - to stan, który zna chyba każdy, kto choć raz próbował zatrzymać czas.

 To piękny , refleksyjny wiersz.   Serdecznie pozdrawiam. 

 


 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...