Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Migrena To jest tekst z bardzo wysoką temperaturą emocji i celowo przerysowanym, niemal groteskowym obrazem relacji. To nie jest opowieść o teściowej” w sensie realistycznym

-  zbudowałeś Potwór z języka, żeby pokazać przeciążenie, lęk, kontrolę, duszenie w relacji rodzinnej.

 

Bardzo mocna groteska i językowa intensywność - aż trudno złapać oddech między obrazami  :)

Opublikowano

@Migrena

 

Napisałeś prawdziwy „horror kulinarno-egzystencjalny”. Pelagia - bóstwo domowej opresji.

Nie wychodzi z mieszkania, ona po prostu zmienia formę skupienia w twoją zgagę - to najbardziej przerażająca metamorfoza od czasu Kafki, tylko że zamiast karalucha mamy różowy fartuch w bratki.


Genialnie przekształciłeś banalne, domowe atrybuty w narzędzia opresji. Najbardziej podobała mi się metafora „Patomorfolog waszej niedzieli” - genialne określenie na kogoś, kto potrafi rozłożyć każdą radość na czynniki pierwsze, szukając w niej błędu.

Natomiast „Kochanie pakowane próżniowo” - to przejmujący symbol emocjonalnej kastracji i odraczania bliskości na „po śmierci”.

Wiersz jest gęsty od dowcipnych metafor - że czytałam z uśmiechem.

Świetna groteska!

 

A wracając do teściowych, ta jak podoba Ci się taki dialog? 

 

Przyszła teściowa: Miło mi Cię poznać!  Mów do mnie, proszę, Kaśka. A jak zasłużę, to Kasia. :) 

Przyszła synowa: Dobrze Kasiu, już zasłużyłas! :)))  

 

 

@violetta

 

A może Twoi rodzice bedą chcieli poznać bliżej zięcia, aby się upewnić, czy Ciebie nie krzywdzi. 

Opublikowano

@Berenika97 dwa razy do roku widuję się z rodzicami:) teściów też nie chciałabym poznawać:) nie mam takich potrzeb:) gdybym była mężatką, to robiłabym imprezki tylko dla sióstr, braci, dla pokoleń młodszych:) starsze towarzystwo to nie jest dla mnie. Im więcej się widujesz, tym większe są plotki, a ja tego nie lubię, wolę prywatę:)

Opublikowano

@Berenika97

 

podoba mi się ten poziom partnerstwa:)

 

tylko te cholerne statystyki.

 

średnia długość trwania małżeństwa w Polsce to chyba 12 lat.

 

to kim później jest Kaśka?

 

Nika.

 

i jeszcze jest to słynne powiedzenie amerykańskiego dokumentalisty:

"po obejrzeniu tysięcy wypadków w których ginęli ludzie a inni cudem się ratowali, doszedłem do przekonania, że cokolwiek by człowiek zrobił lub czegokolwiek by nie zrobił, jego życie nie leży w jego rękach".

 

tak samo jak ludzki los.

 

 

dziękuję Nika za świetny komentarz:)

 

Opublikowano

@Migrena

 

Statystyki? 

Średnia to śmierć wyjątkowości. Średni człowiek ma jedno jądro i jeden jajnik. :))) 

A poważniej - Statystyki uwzględniają wszystkich - małżeństwa zawarte pod presją rodziny, z przypadku, w wieku 19 lat, małżeństwa w których para od dekady żyła osobno ale nie opłaca się rozwodzić.  i.t.p To nie jest wiarygodny argument.

 

A Kasia - z mojej strony nadal byłaby przyjaciółką i kochaną babcią.  :) 

 

A co do amerykańskiego dokumentalisty - w pewnych kwestiach nie mam "autorytetów zewnętrznych". 

Dokumentalista widział tysiące wypadków - ale to wyselekcjonowana próba ekstremalnych zdarzeń, gdzie losowość jest maksymalna. Gdyby obserwował tysiące decyzji żywieniowych, sportowych, medycznych - zobaczyłby wyraźny związek między działaniem a wynikiem.

 

Gdy obserwujesz chaos - wnioskujesz, że wszystko jest chaosem.

 

Pozdrawiam serdecznie. :)))) 

 

 

 

@violetta

 

Zadziwiasz mnie!  Moi rodzice są dla mnie najlepszymi przyjaciółmi, nie wyobrażam sobie utraty z nimi kontaktu. Wspomagają mnie i wiedzą, że zawsze mogą liczyć na mnie.  Podobnie jest z rodzicami męża. 

Zupełnie nie rozumiem tego tekstu o plotkach. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Intrygujące, groteskowe, słodko-gorzkie. Powiedziałabym "kobieta niebanalna". Ja Ci powiem nie chciałabym się z nią spotkać. Niesamowicie "gęste" emocje.  Długość utworu sugeruje mi, że każdy wers został  dokładnie przemyślany i jak w wielu płaszczyznach życia jest ona obecna. Ja już swojej nie mam - Kobieta Anioł. 

Łącze wyrazy współczucia. Pozdrawiam.

Opublikowano

@Berenika97

 

 

 

rozminęliśmy się.

 

moje rozumowanie jest intuicyjno-filozoficzne,
a Twoje rozumowanie jest analityczno-metodologiczne.


czyli:
ja próbuję uchwycić sens i doświadczenie (kruchosć, losowość, niepewnosć)


a Ty pilnujesz  poprawności wnioskowania z danych (co z czego naprawdę wynika).

 

 

@wiedźma

 

dziękuję pięknie:)

 

moja teściowa zginęła na torze wyścigowym we Francji.

 

życie bywa szalone.

 

teściowe też:)

 

pozdrawiam:)

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • po wszystkim   rozbita szklanka   talerz w kawałkach   nie wiadomo czy spadł przypadkiem   czy od dotyku który obudził ciało   stół pusty   tylko my   chcący tego samego   nie wracać   pamiętać   opuszki palców wiedzą   usta też   słowa nie są już potrzebne
    • @viola arvensis Violu, cały czas bardzo się staram (i zdaję sobię sprawę z moich niedociągnięć...). Czasami jednak odkładam pisanie wierszy na jakiś czas kiedy nie mam weny (lub jestem chory) i wtedy przez jakiś czas nie ma mnie na forum poezja.org lub na twojewiersze.pl ALE TO NIE ZNAK że zaprzestałem kompletnie. Piszę dalej, albo częściej - szukam natchnienia: czytam książki, idę na spacer, posłucham muzyki, pogram na instrumencie (wyłącznie hobbystycznie), pogram w grę i... Czasem wpada mi jakiś rytm do głowy, ale np. tylko jakaś tam środkowa zwrotka... Wtedy (dopóki nie dopnę z początkiem i końcem wiersza) chowam to do takiej szuflady=poczekalni i modlę się do Ducha Świętego o pomysł do głowy. Czasem mam go od razu na drugi dzień, a czasem muszę poczekać nieco dłużej - ale na bank wcześniej czy później przychodzi. :) Nie inaczej było z tym wierszem. Acha, no i oczywiście wersji finalnych jest jak zwykle parę lub kilka. Bywa i tak, że wiersz w ogóle nie publikuję, bo coś mnie w oczy w nim gryzie. ;) Violu, ja z kolei BARDZO, ale to BARDZO doceniam Twoją poezję (m.in te dwa tomiki Twoich wierszy, które mam od Ciebie z przepięknymi dedykacjami) i Twoje miłe słowa. Czekam z niecierpliwością na Twój trzeci tomik wierszy. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński  
    • @wiedźma  groteska i horror ;)) w jednym wydaniu .. bardzo.. bardzo . Można by odczytać oczywiście dosłownie:) Wtedy  byłoby o tym, że pl gryzie  się kawałek po kawału, obiektyw patrzy wszystko wkurza i hasło " uśmiechnij się " rozwala.   Mogłyby być o społeczeństwie;) wtedy odczytać trzeba, że wygryzają nas kawałek po kawałku i rzucają hasło " uśmiechnij się ".Media kłamia , a samo odliczenie jest do protestu , tak mi się to widzi.   Odczytuję to też o samym pisaniu. Tu wygryzamy  się kawałek po kawałku, do mięsa ...żeby napisać wiersz. Odwrócone radio = poezja nie jest logiczna .      Taki trochę na spontanie odczyt;))  Podoba mi się to wygryzanie, bo jest w tym racja ;)     

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję Siostro  , cmok ;) haha fajnie, że jesteś  @Mel666 przyszedł mi takze do glowy inny bardzo prosty odczyt .... powiem tak ... byle do urlopu ...
    • @.KOBIETA. Nie można piękniej, prawdziwiej i winniej-niewinniej

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      ślicznie piszecie.
    • @.KOBIETA. Będę czekał... z niecierpliwością, nie lubię cierpieć już od dzieciństwa. Dałaś mi do myślenia z tymi schodami

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      , chyba już je wylali... Ale od czego młoty PNEUMATYCZNE @.KOBIETA. Ale, ale... Siostra nie jest tak całkiem kobietą Zawsze możesz zmienić status Ja się kobietą nie stanę na pewno. @violetta Mam piwniczkę wchodzącą w ziemię - taki teren ekstremalny, więc nie ma sprawy... pół świniaka się zmieści na haku lub półce.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...