Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Berenika97 Dla mnie to wiersz o relacji…doskonale rozumiem 

 

Gesty płoną od znaczeń, 

w słowach magia się kruszy…

lecz niewypowiedziana miłość, 

zostawia lata suszy. 

 

Oczy powiedziały wszystko,

usta zawzięcie milczały, 

ze spojrzenia wyczytałam przyszłość,

której słowa nie doczekały…

Opublikowano

@Myszolak

 

Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. 

 

Piękny wiersz!  I tak może być - różnie układają się relacje między ludźmi. 

 

W ciszy, co między nami zastygła,

tkamy mosty z niedomówień,

choć żadna litera nie dobiła

do brzegu wspólnych pragnień.


Pustynia, którą zostawił brak słowa,

ma w sobie ciężar kamienia,

lecz w oczach wciąż tętni ta rozmowa,

która nie szuka imienia.


Przyszłość, co w jednym błysku zaklęta,

nie musi wierszy doczekać,

bo serce najlepiej zapamięta to,

przed czym chciało uciekać.


 

@Rafael Marius @Radosław  @[email protected]  @Łukasz Wiesław Jasiński

 

Bardzo dziękuję!  Serdecznie Panów pozdrawiam. :) 

Opublikowano

@Berenika97 Dziękuję! Zawsze zostawiasz trochę pozytywnej energii :)  Musiałam pociągnąć dalej :) próbowałam bardziej pozytywnie, ale wyszło… jak wyszło 

 

Serce przekłułam szpilką…

wyciekły wszystkie uczucia,

widziałam przez chwilę światło 

przez dziurkę wielkości klucza.

 

I kiedyś, gdy cię spotkałam, ten jeden raz

chrząknęła w kłódce prawdziwa rozmowa 

zazębiło się słowo, naostrzył język…

ale w sercu już tylko żałoba. 

 

Siebie zbudziłeś spóźnionym tchnieniem, 

mnie obudziłeś myślami…

lecz ja po ucieczce się zatrzymałam -

ty uciekałeś dalej. 

 

Gdy byłam gotowa – odszedłeś,

i ja tobie nie wybaczę…

bo teraz, choć do drzwi pasujesz… 

to już nie nasze mieszkanie. 

 

 

  • 3 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Bardzo ciekawe wspomnienia z dzieciństwa... czuć w nich klimat dawnych czasów i prawdziwe emocje małego chłopca...szkoda tych wróbelków, bardzo je lubię...miłego dnia życzę*)
    • Piękny, bardzo osobisty zapis dziecięcego świata z nutką nostalgii...czyta się z przyjemnością...pozdrawiam serdecznie*)
    • "Gortatów dom wakacji" - 2 Był tam wielki warzywniak i sad owocowy, drzewa czereśni i zagajnik malinowy. Były pszczoły w ulach, które sadu pilnowały, do malin i czereśni nas nie dopuszczały. Czasami smród z wysypiska tam przywędrował, bo miejski śmietnik Kluczborka tam się znajdował. Zasypywali nim glinianki cegielniane, przez cegielnię dla gliny koparką kopane. W poniemieckiej cegielni ludzie pracowali, czerwoną cegłę w dużych piecach wypalali. Cegielnia była między śmietnikiem a domem, w czasie jej pracy omijałem ją slalomem. Wujek Tadek psa miał, na imię dał mu Michol, owczarek górski, mądry, przeuroczy pychol. Pierwszego roku młody był, gdy się pojawił, ze mną, małym chłopcem, jak z bratem się bawił. Bardzo już wydoroślał roku następnego, widoczne to było z jego wzroku mądrego. Wspaniały był, chodził ze mną i mnie pilnował, to właśnie on nade mną opiekę sprawował. Wujek karabin, wiatrówkę na śruty posiadał. „Idźcie polować zimową porą” – powiadał. I szliśmy z Micholem zabijać szczury i ptaki, na śmietnik, na cegielnię – dwa małe nieboraki. Na cegielnię tylko w porach popołudniowych, gdy ludzi już nie było w barakach cegłowych. I strzelałem do wróbli, i je zabijałem, a Michol je zjadał, a ja to oglądałem. Już wtedy pamiętam, dumny z tego nie byłem, ale wujek to chwalił, więc z niesmakiem to robiłem, żeby wujek traktował mnie jak dorosłego – jak swojego siostrzeńca najukochańszego. Dziwne były to czasy świata ówczesnego, widziane oczętami chłopczyka małego. Żeby wnioski wyciągnąć, lat potrzeba było, by wiedzieć, co dobrze, a co źle się robiło.          -cdn.   Leszek Piotr Laskowski.   
    • Ty o niej zapomniałeś, o jej błękitnych oczach. Powoli zabierasz uśmiech, sprawiając, że usycha jak kwiat.   Wytykasz jej zazdrość za każdym razem, gdy patrzysz chciwie na inną.   Dobrze, że jest silna, nie płacze w poduszkę, a wspólne marzenia prysły jak bańka mydlana.   Mówiłeś, że kochasz jej piegi i że jest piękna, a już flirtujesz z następną.   Ona jest zbyt mądra, by dzielić z tobą życie. Tak, chce odejść, zanim wiosna przypomni o sobie.   Lepiej być wędrownym ptakiem, niż z nieszczerym sercem stanąć przed ołtarzem.
    • delikatnie i subtelnie jak na poezję przystało...pozdrawiam z podobaniem*)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...