Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nika nie miała wiele, by walczyć ze smokiem – książkę trzymaną w ręku i błyskawicę w oczach. Ludzie mówili, że to za mało. Mędrcy magicznej uczelni parskali śmiechem: "Jak dziecko może pokonać smoka?". Nikt nie widział, że w sercu dziewczynki drzemie wulkan, przy którym smok był drobiną żaru. Nika mocniej ścisnęła książkę i śmiało wkroczyła do jaskini. Plecy smoka pokryte są łuskami. Gdy się odwrócił, opadły łuski i Nika ujrzała twarz taty. Z wrażenia upuściła książkę, a błyskawica ogrzała struchlałe serce.

 

nika i tata

w krainie baśni

książki są niepotrzebne

Opublikowano

@Proszalny

 

Bardzo dziękuję!  

 

Piękny komentarz, aż się wzruszyłam. 

 

Zastanawiałam sie nad arogancją Niki i brakiem wychowania. Bo co mogło z takiego krnąbrnego dzieciaka, obrażającego osoby dorosłe wyrosnąć!  :))))  Ale faktów nie mogę zmienić :)) 

 

Serdecznie pozdrawiam. 

Opublikowano

@Berenika97

 

Zazdroszczę krnąbrności. Wiele lat trwało, nim nauczyłem się mówić - nie. Twój ojciec jest wspaniały. Z takiego dziecka wyrasta osoba mająca własne zdanie, otwarta na świat. Nie musi się chować przed innymi. Całe dzieciństwo się ukrywałem, do dziś nie mogę się pozbyć uczucia osamotnienia.

 

Mam dzisiaj dobry humor, bo jeden z moich tekstów zamieszczą w Twórczości -  

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

Szkoła nie jest od robienia czegoś więcej, niż wykonywanie poleceń i odpowiadania na pytania, zgodnie z programem nauczania i jego wytycznymi. Nika zamiast trzech figur narysowała więcej, co dowodziło, że jest niezdyscyplinowana, a nie zdolniejsza od innych. Dzieci kreatywne, samodzielnie myślące maja pod górkę, chyba, że zetkną się z podobnymi do nich nauczycielami,  ale to wyjątki. Tak to działa, przerabiałem sam i znam temat. Na szczęście rodzice, tu tata umiał docenić córkę i stanął po jej stronie, ale wiara dziecka do szkoły, jej wartości została mocno zachwiana. Fajnie i trafnie to opisałaś. Serdecznie pozdrawiam. 

Opublikowano

@Berenika97 brak wyrozumiałości to niestety bardzo częsty problem systemu szkolnictwa, powiedziałabym nawet, że standard. Ludziom brakuje wyobraźni co do psychiki małego człowieka, jak łatwo je zranić i  zgasić pasję, a takie słowa potrafią zostać na lata. Dziecko rozumie więcej niż dorosłym się wydaje.

Historia, mimo że niedługa, bardzo angażująca, momentami aż mnie zestresowała :) Nadrobiłam poprzednie części, dopiero teraz je odkryłam. Szkoda, że to już ostatnia :) Serdecznie cię pozdrawiam

Opublikowano (edytowane)

@Berenika97

Wiele już zostało powiedziane pod każdą z części... Taka refleksja ode mnie, że szkoła systemowa (z chlubnymi wyjątkami zapewne) nadal taka jest jak w tych siermiężnych latach 80-tych. Wystajesz centymetr ponad wysokość trawnika, to cię przytną.
Diagnozujemy dzieci na spektrum, adhd, dysleksję, brak dostosowania emocjonalnego... Tracąc czującą istotę z pola widzenia. Druga kwestia to nastawienie rodziców - koleżanka pracująca w poradni psychologiczno-pedagogicznej często widzi takich, którzy przyszli żeby "naprawić im dziecko" i dostać papier. I tu znów są wyjątki - jak to zwykle bywa - o czym świadczy postawa ojca Niki.

Ważny głos w wielowarstwowej dyskusji.

 

Edytowane przez hollow man (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@andrew

 

Bardzo Dziekuję! Pięknie powiedziane.  Serdecznie pozdrawiam. :)

@Marek.zak1  Bardzo dziękuję!   Serdecznie pozdrawiam. :)

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 Dokładnie! Tak jest przeważnie do dziś. Pracowałam w dwóch szkołach, wcześniej w dwóch różnych miałam praktyki i tak jest.  Zawsze cytuję  Marka Twaina:  „Nigdy nie pozwoliłem, by szkoła stanęła na przeszkodzie mojej edukacji”. 

@Myszolak

 

Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam. 

 

Piękne słowa! 

 

Janusz Korczak mówił:  Dziecko kojarzy i rozumuje jak osoba dorosła- nie ma tylko jej bagażu doświadczeń.

@Poet Ka

 

Bardzo dziękuję! 

 

Dokładnie tak!  A system ciagle ma się dobrze. 

 

Serdecznie pozdrawiam. 

Opublikowano

@hollow man

 

Bardzo dziękuję!   

Masz rację, bo zachowania niektórych rodziców to też konsekwencje złego systemu. Według nich, szkoła ma wychować, "naprawić", a ponieważ mają "papier" to nie może nie promować i ma dostosowywać "warunki" do wszystkich specyficznych trudności w nauce i zachowaniu. Czasami ociera się to o absurd. 

 

Serdecznie pozdrawiam. 

@iwonaroma 

 

Zakładam, że chodzi o treść opowiadania. :)))  Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...