Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Wiesz, że w końcu się rozejdę po kościach

jak wątpliwość zakopana w przeszłości

i w tych wszystkich twoich gniewach i złościach

wnet zapomnisz o kosmicznej miłości.

 

Wiesz, że wreszcie ci przez palce przepłynę

jak wspomnienie albo czas nieznaczący

z bólem głowy bezpowrotnie przeminę

chłodem zgasisz mnie - ten ogień palący.

 

Wiesz, że kiedyś ręką machniesz na wszystko

co mnie wbiło w twoje serce bezwzględnie

i odrzucisz całą wierną mą bliskość

by pomyśleć o mnie skąpo, oszczędnie.

 

Wiesz to wszystko wszak się mgłą co dzień wznoszę

i ulatniam się jak rosa poranna

nic nie żądam, o nic ciebie nie proszę

w twoich dłoniach leżę jak żołna ranna.

 

Wiesz, że nigdy nie uleczą mnie słowa

nie naprawi mnie twoje pragnienie

tam gdzie koniec ja się kruszę od nowa

i od zera rzeźbi we mnie cierpienie.

 

Wiesz kochany ja się na to pisałam

byś wykreślił mnie jak słowo niemodne

i choć tego właśnie bardzo się bałam

moje serce umrze pełne i głodne.

 

 

 

Edytowane przez viola arvensis (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...