Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

I

 

To co myślisz 
Jest puste 

Wysil się, wysil się, wysil 
Liczby też są puste 
Tak jak miara siły...

 

Zdobywają coś pyszni 
Łatwo żyć im
Ci pokorni jak zwykle 
Ukryci 
Ale dla nich skarb zdobyty 
Trud - duży 
Upadek? Zyski? 
Wyrywają się wszyscy do wyścigu 
Ja patrzyłem na to z boku 
Od chwili 
Do chwili 

 

Nigdy nie mów nigdy - mówili 
No właśnie 
Jednak zacząłem pisać rymy 
Gryźć je z aromatem wanilii 
A czasem ochota nachodzi się wyżyć 

 

Że to poniewczasie zaklęty w strumieniu znak odwilży !
Między słowami - wróg mnie myli 
Oczy mi mydli bo wciąż myśli, myśli, myśli 

 

Szczerze? Tęsknię za wygnaniem z bryły 
Wkładaniem rąk w wyrwy

 

Teraz albo nigdy - nowe dzieła powstają 
Tematyką różną lecz wciąż jednostajną 
Emocje buntu oryginalności eksperymentu bólu....
Stanowiły część przeszłego ciała pokaźną 

 

Lecz teraz wyraźne się staje 
Zrozumienie i przeżycie 
Na poziomie pierwszym 
Elementarnym - zjechałem z góry by zobaczyć 
Że żyję jak inni
Czuję jak inni
Widzę krajobrazy 
Holistycznie i uniwersalnie 
Normalnie 

 

Ból mnie nauczył że jest ważny 
Wkurw i trud nie mija
Od czucia, duchowych wojaży, marihuany 
Nie mija skurwiel 

 

II

 

Mam ręce, nie skrzydła 
Mam głowę, nie czakrę korony 
Jestem cierpiący, nie przebudzony 
Czekam w kolejce na lek przeciwpsychotyczny, stabilizujący 

 

Przechodzę przez drzwi, nie przez bramy wymiarów 
Przez tysiące różnych stanów - do teraz 
Gdzie godzę się na głód dopaminy 
Gdzie nie jestem silny ani zły 
Gdzie składam dzięki Bogu i mam tu na myśli nie konstrukt duchowy
Tylko taki konkretny, kościelny 
Którego w uśmiechach mają 
I w łzach co kapią 
I z którego istnieniem się nie zgadzają 

 

Mogę teraz na spokojnie wrócić do filozofii 
Nie bojąc się że mnie popierdoli  
Że będę chciał być nauczycielem duchowym 

 

Ostatnia strefa, bastion, Pełnia?

Chcą mnie do pracy na produkcję mięsa 
I w ten sposób życie się do mnie uśmiecha 


 

Opublikowano

@Perykles

Leje się strumień aż furczy.

Dużo ciekawych myśli, ktoś zaleciłby pewnie czyszczenie wiersza z obfitości i ornamentów, ale wyczuwam autentyzm przeżycia, a to ważny parametr, przy którym technikalia mniej ważą.

 

Produkcja mięsa jako antidotum na ból egzystencjalny? Może zadziałać!

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...