Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Berenika97

 

Nika.

 

piszę o sobie.

 

"już cień ponury pół świata ogarnia,

a serce zmyslom spoczynku nie daje ,

mysl za minionym szczęściem

gonić nie przestaje......"

 

tak mi się tlucze po głowie chociaż nie wiem z kogo to cytat.

 

dzięki Nika.

 

uważaj na siebie :)

 

 

 

 

 

 

@Poet Ka

 

moj Boże.

 

piekny komentarz dostałem.

 

bardzo serdecznie dziękuję :)

 

i pozdrawiam :)

 

Opublikowano

@Migrena Twój wiersz bardzo dobrze oddaje to jak lękowy styl przywiązania potrafi zniszczyć relacje. Żadnym swoim działaniem nie da się przetłumaczyć takiej osobie, że nie miało się złych intencji, że jej przekonania nie biorą się z rzeczywistości, a z niej samej. Rozmowa, nawet ta najdelikatniejsza... nie działa. I po czasie już samemu zaczyna się wątpić w swój brak winy. To naprawdę wykańcza, można oszaleć. Fajnie, że przedstawiłeś to w tak nowoczesny sposób, jako wiadomości i te screeny, bo to właśnie w tej wirtualnej przestrzeni najszybciej jest o nieporozumienia. Słowa, dla jednej strony proste i klarowne, dla drugiej są oceanem ukrytych znaczeń. 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

... tak..

Widzę dużo cierpienia i zmęczenia w tym wierszu...rozumiem... jest to bliski mi temat. Serdecznie pozdrawiam. 

Opublikowano

@Migrena

 

Twój wiersz to obraz miłości poddawanej sekcji, krojonej skalpelem nieomylnej wiary w to, że wszystko jest kłamstwem - to bardzo przejmująca metafora zniszczenia.

Szczególnie przygnębiająca jest ta zmiana, narastanie - od "kilku lekkich słów" i "pary zostawianej na zimnym szkle" do wykrwawienia, wypalonych białych plam, negatywu człowieka.

Pokazujesz jak nieufność - ta pozornie ostrożna, "racjonalna" nieufność - staje się narzędziem tortur. Jak poszukiwanie dowodów zamienia się w rozkładanie żywej tkanki związku na czynniki pierwsze, aż nic już nie zostaje.

"Z uprzejmości wyrósł grób" - to zdanie jest niesamowite. I ta końcówka - gorący ekran w garści jako "najczystszy dowód" - przy trupie bliskości.

Jesteś brutalnie szczery w pokazywaniu, jak miłość umiera nie od braku uczucia, ale od nadmiaru podejrzeń.

Świetna, choć bolesna lektura.

Opublikowano

@Myszolak

 

bardzo dziękuję za świetny komentarz.

 

w cierpieniu, spotkać kogoś kto rozumie to cierpienie to trampolina do naprawy własnej duszy.

 

dlatego bardzo Ci dziękuję :)

 

i gorąco pozdrawiam :)

 

 

 

 

@Berenika97

 

Nika.

 

wiem przecież, że świetnie mnie rozumiesz.

 

piszesz to czego ja wypowiedzieć nie potrafiłem bo zabrakło mi dystansu w przeżywaniu.

 

tak sobie myślę, że wiosna leczy.

 

afrodyzjak od świata na bogatszy obraz.

 

poza horyzont.

 

to ratunek.

 

i Twoje słowa.

 

dziękuję Nika.

 

 

 

 

Opublikowano

@Migrena

 

Jeśli moje słowa choć trochę pomogły zobaczyć poza horyzont - to najpiękniejszy komplement, jaki mogłam dostać. Dziękuję. I pisz!  Potrzebujemy  Twoich obrazów. A wiosna uleczy - na pewno! 

 

 

Gdy braknie dystansu,

by nazwać swe cienie,

Moje słowa niosą Ci ukojenie.

 

Wiosna to balsam, co świat rozjaśnia -

Twój ratunek, gdy smutek wygasa.

 

Spójrz poza horyzont, tam bije światło,

Z każdym oddechem będzie Ci łatwo.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

.... chyba "s" się wepchało przypadkiem... :)

@Migrena.. to dojrzała treść, z wiązką pytań do.. samego do siebie.. czy wszystko było tak, jak miało/

powinno było być. Treść bardzo ciekawa.. jest sporo wersów do zadumy.

Trzymaj się ciepła promyków słońca... gdy w głowie chłód.

  • 3 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Tadeo Na sen najlepsza melatonina Ale wyłączenie z dodatkiem wina  Więc po zażyciu mikstury  Mogą w pamięci być dziury  Już nie wiadomo czy MelatoNina?  
    • For my fellow Poets — Guardians of the word, carrying kindness and the light of learning across every friendly poetic front. ------- ///___\\\ ------- “Poetry in Arms”   I hear the calling voices “Let's use our pens like guns!” and so I stand among them in Poetry in Arms.   I was young scribe in silence, and felt what wounds remain, from those who write in verses and others write in plain.   In pages like in trenches, sharp words in fierce desire, ink loaded like gunpowder, “Survive the evil fire!”   Our legendary Poets, Cover us with your care, and offer honest counsel, from any face hater.   If you walking this way, Don’t lose your heart and mind, evil will pass away from poetry unkind.   Hey, evil owful hater! Carefully listen us: We’ll prove you — words are matter! — in Poetry in Arms.   We don't it for a glory, Nor any applause goal, But tell you all the story What still lives in our soul.   And when depression hits you, Can't hold your pen like sword, Let all your thinks will go to: Weapon is hide in word.   Despite life meet last hour — Our poems never burns And we will live in our — Poetry in Arms. ------- ///___\\\ -------  
    • @LessLove Jaka ładna piosenka:-) Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Leszczym Wciąż się zastanawiam, ale chyba jednak wstawię ;) - najwyżej mnie zjadą...  Dziękuję za komentarz i informację. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @piąteprzezdziesiąte Wszystko gra ;) :)  Dziękuję za polubienie i komentarz :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Jesienne poranki pośród srebrzystej mgły Mroczne i kontrastowe umierają w bieli Na pradawnym drzewie liście w pomarańczy Opadają niczym my aż topią się w ziemi A deszcz jak łzy trawi oraz wyniszcza je Po obtoczeniu przez wiatr w brudzie I tak trwają aż po dzień zaduszny Nagle stają się ważne gdy on wypada Jak słońce dla ziemi czy dla niej kochany Na ich miejsce świeczka się ustawia I niczym latarnia na morzu Dla dusz kieruje w mroku Aż w końcu wita nas Marzanna Pokrywając wszystko chłodną bielą Nic już nie ma od rana Nie ma koloru tylko dusze wieją
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...