Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@iwonaroma Podoba mi się ,że tytuł jest już początkiem wiersza i od razu wchodzimy na szczyt. Ale celem nie jest szczyt, ale droga do niego i jakże ważna faza schodzneia ze szytu, nawet trudniejsza. Fajnie opisałaś to na przykładzie oddechu, bo obie fazy są równoważne. Nie da się zostać na szczycie. To tylko chwila.

Edytowane przez APM (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Wdech i wydech to jeden oddech. Nie ma w nim miejsca na sny. Kiedy przestaję oddychać, dostrzegam piękno ruczaju. Powraca oddech, jak tęsknota za życiem. 

Napisałaś piękny wiersz. 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

to jest dobre spostrzeżenie

 

taternik wchodzi na szczyt

lecz po co na niego wchodzi

nie będzie sobie tkwić

więc z tego szczytu schodzi

 

jak tego nigdy nie zapomnę

na Szpiglasowej - lato

głosik dziecka: po co 

aż tutaj przyszliśmy tato

 

Opublikowano

@iwonaroma

 

 Już samo czytanie jest głębokim, świadomym oddechem.

Pokazałaś, że najwyższe punkty w naszym życiu to tylko krótkie przystanki, a najważniejsze kryje się w powrocie do tego, co ciche i bliskie - dolin, ruczajów i snu. Piękne!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...