Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Berenika97 Ja sobie myślę, że gdyby ten kwestionariusz przefiltrował wszystkich, którzy nie spełniają wymogów… chyba nie zostałby nikt. Wiem, że nie trzeba tego tak rozpatrywać, bo to tylko wiersz i właściwe on nie jest dosłowną listą oczekiwań, jednak dla mnie...trochę jest. I wiem, jak często z takimi oczekiwaniami jest się zawiedzionym. Więc ja się realnie zastanawiam, jak ten kwestionariusz, bez żalu... uszczuplić. 

Wybacz taki komentarz, ale nie chciałam tego wiersza zostawiać bez słowa, bo jest zbyt prawdziwy, by nic nie napisać.

A tak już odchodząc od tych smutnych tonów, 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

no po prostu perełka :)

Opublikowano

@Berenika97 wiosenny erotyk duchowy - lekki, czasem mruganie okiem, a czasem zawyje sercem. Życie to rozterka - kto twierdzi inaczej, nie żyje. 

 

Przyszedł mi na myśl wiersz Tetmajera, fragment:

(...)

Lecz trzeba tylko jednego spojrzenia

pełnymi wielkiej miłości oczyma,

by w akord związać wszystkie struny duszy...

Potrzeba jednych oczu - - lecz ich nie ma!

 

---

Gustuję i pozdrawiam

Opublikowano

@lavlla nisu

 

Bardzo dziękuję!  Podobają mi się wewnętrzne rozważania. :) Serdecznie pozdrawiam.  

@Myszolak

 

Bardzo dziękuję! 

 

 Wiem, o czym mówisz. Wiem, jak to jest - szukać kogoś, kto spełni choć połowę, i wracać z pustymi rękami.

Ale widzisz... Ten wiersz nie miał być listą wymogów do spełnienia. To miało być raczej pytanie -  czy w ogóle istnieje ktoś, kto "naturalnie" jest taki? Kto nie musi się starać być rzeką - po prostu nią jest.  Lubię Twoje komentarze, bo ukazują inną stronę - o wiele logiczniejszą. 

Serdecznie pozdrawiam. 

@Papierowy Lis

 

Bardzo dziękuję! 

 

"Wiosenny erotyk duchowy" - piękne określenie. Lekki i ciężki jednocześnie. Mruga okiem, ale wyje sercem.

 

Bardzo lubię Tetmajera - dziękuję! 

 

Serdecznie pozdrawiam. 

@Rafael Marius 

 

Pięknie dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam. :) 

Opublikowano

@Myszolak Mój koment był trochę w podobnym duchu, ale sama napisałaś, że to tylko, powiedzmy w znaczeniu merytorycznym, wiersz, więc takie "poetyckie wariacje na temat". Gdzieś mam coś w tym duchu i tytuł "Checklista" , jak znajdę może wrzucę, bo sam temat jest jednak ważny i ciekawy. M. 

Opublikowano

Nucę nocą

 

Siedzę nad brzegiem jeziora.

Nie poruszają go żadne fale.

Na gładkim lustrze wody

płynie melodia wiersza.

 

Mam nadzieję, że znalazłaś kogoś, kto może oglądać Twój ogród. Zapewne jest szczęściarzem.

Opublikowano

@Myszolak

 

Dziękuję za komentarz raz jeszcze. Chyba znam takiego, czyli istnieją. :) 

@Nata_Kruk

 

Bardzo dziękuję! Chciałabym , chciałam ..... jak piekniej by się żyło.  

 

Serdecznie pozdrawiam. :) 

@Proszalny

 

Bardzo dziękuję!  

 

Jezioro pomiędzy nami trzyma melodię jak sekret.

Nucisz po swojej stronie, ja nucę po swojej.

A woda? Woda milczy, bo wie więcej niż my oboje.

 

To ja jestem szczęściarą. :)


Serdecznie pozdrawiam. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Paw z denaturem   Pewien Artur kierowca z Wrocławia  Będąc głodnym zapierniczył pawia Zjadł go razem z piórem Zapił denaturem Teraz się bólem brzucha wymawia.
    • A wiecie, że wydarzenia z roku 1956 mają znacznie większy kontekst (także odnośnie czasów obecnych)? Posłuchajcie proszę pani dr Ewy Kurek z poniższego wywiadu udzielonemu TV "Niezależny Lublin". Naprawdę warto.   Pani dr Ewa Kurek przedstawia tło sytuacyjnie po śmierci Józefa Stalina w 1953 roku, zaś w 6 minucie i 54 minucie wspomina poznański Czerwiec 1956 roku, a następnie jaki to miało wpływ na dalsze wydarzenia, które eskalowały do TEGO stopnia, że na Warszawę ruszyły ruskie wojska (Armia Czerwona stacjonująca w tzw. zamkniętych miastach w Polsce jak Borne Sulinowo) i było tak, że... POLSCY strażnicy więzienni zawarli z POLSKIMI więźniami układ o nieagresji i wspólnym bronieniu Warszawy z więziennych murów na wypadek gdyby ruscy zaczęli atakować. A dlaczego ruscy ostatecznie nie zaatakowali? W sposób doskonały tłumaczy to pani dr Kurek, którą zachęcam do wysłuchania. A gdyby ktoś nie lubiał (albo nie miał czasu na słuchanie) pani dr Ewy Kurek to podaję jeszcze nieco krótszy artykuł (link poniżej):

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Osobiście uważam, że większe rozeznanie (co, jak i dlaczego) każdy uzyska kiedy poświęci te kilka minut na obejrzenie filmu z YouTube gdzie jest to świetnie i bardzo ciekawie wytłumaczone. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @Starzec a co jeśliby zamienić przymiotniki? Bardzo ciekawy wiersz. Trochę przypomina haiku
    • Na nic łzy  Na nic prośby    Na nic nawet groźby    Bo już dla mnie  Nie istniejesz   Nawet w snach    I nawet w swojej  Najlepszej postaci    Bo zawsze coś się zyskuje  I zawsze coś się traci     
    • Młoda Japonka z Osaki Hoduje w piwnicy robaki  W nocy je wyjmuje  Na targu handluje  Kupują je wilkołaki.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...