Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

@Nata_Kruk

...

dziś przygląda 

się wczoraj  

nie jedno błądzilo 

leżało na ziemi 

 

wiele widziało 

 

czy warto 

wciąż na nowo 

układać 

tę mozaikę 

...

Pozdrawiam serdecznie 

Miłego dnia 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Czy to w temacie zachęty do zamieszczania komentarzy? Pięknie to ujęłaś. Drugą strofę czytam, jakby portal (blog) był ogrodem, w którym rosną nowe wiersze. Trzeciej nie skomentuję, bo jestem grzeczny.

Świetny wiersz. Z przesłaniem i urokiem.

Opublikowano

@Nata_Kruk

 

To wiersz, który pod warstwą ogrodowej metaforyki skrywa sporo społecznej obserwacji.

 

Duże wrażenie robi metafora bukszpanu jako symbolu sztywności i konformizmu.

Bukszpan rośnie w moim ogrodzie - to roślina, którą łatwo się formuje i przycina pod sznurek. Może to metafora osób, które trzymają się sztywnych reguł i nie tolerują wychodzenia przed szereg.

 

Te rośliny w Twoim wierszu nie dają cienia, one dają chłód.

Bardzo intryguje mnie neologizm "za_nie_uważy"- sugeruje on, że ignorowanie kogoś to świadome działanie, niemal wysiłek.

 

Tytułowe "Ka_linie" i ich rozbicie świetnie korespondują z tym poczuciem bycia "pomiędzy" i szukaniem własnej przestrzeni w gęstym żywopłocie cudzych oczekiwań.

 

„Być albo nie być”- tu nadajesz tej sytuacji rangę egzystencjalną. Dla osoby wrażliwej to, jak zostanie oceniona przez „bukszpany”, staje się walką o przetrwanie.


I jeszcze świetny jest ten „echoszelest" - niesamowicie duszny.

To chyba ten moment, gdy człowiek chce się podzielić czymś dobrym, a natrafia na mur chłodu i szeptów za plecami, które bolą bardziej niż otwarta krytyka.

 

Bardzo autentyczny zapis lęku przed oceną i byciem "nie takim, jak trzeba" w oczach innych. Świetny obraz!

 

Tekst jest niesamowity!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@Berenika97 Bukszpany są chore i umierają. Dla mnie bukszpan w tym wierszu jest obrazem człowieka, który potrafi odnaleźć w przepięknym utworze pisanym trzynastozgłoskowcem wers, w którym liczba sylab się nie zgadza. Oczywiście informuje o tym w komentarzu typu: "W szóstym wersie zgubiłaś rytm".

Opublikowano

@Proszalny

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Tego akurat nie rozumiem. :) 

A co do reszty się całkowicie zagadzam, chociaż nie wynika to z mojego komentarza. Ale masz rację, ktoś, kto trzyma się sztywnych reguł często nie tylko nie toleruje inności ale doszukuje się błędów tam, gdzie ich nie ma. 

Opublikowano

@Berenika97 W większości Polski bukszpany umierają. Wykańcza je ćma bukszpanowa. W swoim ogrodzie usunąłem ponad sto, miały uschnięte liście. Ćma jest nie do zwalczenia. Rozprzestrzenia się i zagarnia nowe tereny. Wkrótce dotrze do Ciebie, czego oczywiście nie życzę.

Opublikowano

@Nata_Kruk

 

bukszpan iglaki są zawsze w szeregu

potulne w równych żywopłotach

zaś rododendron o wielki Wszech Bóg 

przez całe życie w kłopotach

 

tłamsi sąsiadów zabiera miejsce

jest rozpuszczonym egoistą

w wiosennym czasie barwy przepiękne

przemija urok dość szybko

 

...

Pozdrawiam

Opublikowano

@Nata_Kruk

To wiersz o przemocy subtelnej, codziennej takiej, która nie mówi wprost, ale zostawia chłód i ślad w głowie. To wykład o człowieku zawieszonym między chęcią bycia a lękiem przed oceną. Wszystko razem tworzy wizję  społecznego niepokoju, wzbogaconej pięknym neologizmem:)

Opublikowano

@Nata_Kruk

 

Nata.

 

to gęsty zapis tej chwili, w której człowiek przestaje byc z sobą, a zaczyna istnieć w cudzym spojrzeniu .

 

ogród jest tu piękny, ale podszyty chłodem oceny .

 

i właśnie dlatego Twój wiersz tak dobrze odsłania kruchosć bycia między innymi

 

ukłony :)

Opublikowano (edytowane)

@andrew.. dziś.. ciągle.. przygląda się wczoraj... :) niech.. jutro.. wyciąga wnioski.. Dzięki.

 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dziękuję za taki komentarz...:) Tak... dokładnie po to, to to poskładałam, nie pierwszy raz zresztą.... cóż, cała Nata. Proszalny.. u mnie możesz być.. niegrzeczny.. :) ja nie gryzę i nie.. biję..:)

co najwyżej będę bronić treści, tak jak umiem.

 

 

@Łukasz Jurczyk... tak, rozpoczęty..;)

 

@Poet Ka... bardzo ciekawe spojrzenie na treść.. za to dziękuję.

 

@LessLove... zarozumialstwo na nic tu się zda.. lepiej.. z.. :) Dziękuję za Twoje słowa.

 

 

             Jacku... kłaniam się z podziękowaniu za strofki.

nie mam ogrodu więc piszę o tym
co oko 'zoczy' gdy grill się warzy...
bardzo zazdroszczę.. im.. tej zieleni
gdy wracam w beton - z poezją gadam... :)

 

Bardzo Wam dziękuję za zostawione słowa... za fajną wymianę słów o.. bukszpanach...

Pozostałym Gościom jutro odpowiem, szepnę tylko, że mam w domu.. remoncik..

i teraz tylko kąpiel, rumianek i.. spać. Dobrej nocy dla Was.. ślę duszki do poduszek.

Pozdrawiam Was.

 

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Proszalny... zgodzę się, o bukszpanie ogrodowym pogawędzić można... :)

 

@Berenika97... Twoje komentarze, to analiza niemal każdego słowa, celna i konkretna,

i za ten trud wielkie dzięki. Gdy jest się bardzo długo w jednym miejscu, można co nieco zaobserwować, pomimo dłuższych przerw. Co do niuansów - bukszpan - dwa w jednym -

pasował mi i dobrze czytasz. Jego chłód latem czasem potrzebny, ale tutaj na orgu, po co to nam. 
Mój "wymyślnik"... za_nie_uważy.. to może bardziej, że ktoś jest ..za.. lub.. nie, bo ma uwagi,  

a słowa i tak "nie uważy" pomiędzy. Komentarze są fajne, to "nasza rozmowa", a punkciki, cóż, także korzystam, nie da się być wszędzie.
Imię Kalina po to, żeby mieć.. linie, a... być albo nie być... :) co by się tu nie działo,

każdy z nas ma własny tor życia, żeby na końcu....

Natomiast otwarta, kulturalna krytyka może zbudować "mostek" do poprawienia się.

 

@huzarc... skondensowany trafiony komentarz mi zostawiłeś, cieszę się z niego bardzo. Dziękuję.

 

@Migrena... owszem, bycie wśród innych może być kruche, ale nie ulegajmy emocjom,

chyba nie warto... Życie już wystarczająco nas częstuje. Dzięki Ci.

 

 Bardzo Wam dziękuję za pochlebne słowa, miło mi, że wpadliście z wizytą. Pozdrawiam Was.

 

 

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Sylwester_Lasota Na spódniczki, spodnie czy panie?  Bo wiesz, jeszcze czasem muszki lecą też (na cytrynowy kolor)   :)
    • choć w marzeniach naszych dziadków królowały niemal zawsze łącząc się już samą nazwą w symbolice jednoznacznej   te spódniczki w grochy w paski te w różyczki w inne kwiatki gładkie w fałdki plisowane fatałaszki fraszki szmatki   dzisiaj są na drugim planie bo choć czasem też się przyśnią jeszcze niejednemu panu to najczęściej niemal wszystkie   rozwiewają się nad ranem gdy pań większość na zad wciągnie zwykle nieźle spasowane tradycyjnie męskie spodnie   które często w tym przypadku miast okrywać eksponują kształty często aż zanadto jawnie mężczyzn prowokując   chociaż wiele z pań zaprzeczy żachnie się na takie zdanie jednak większość zwykle cieszy gdy mężczyzna zerka na nie
    • @Tajemnicza9723 Ja też nie potrafię, dziewczyna do dziewczyny - to mi nie pasuje :)  
    • @Stary_Kredens ogólnie to tylko potwierdza twierdzenie( parafrazując trochę 2 zasadę termodynamiki )  że świat dąży do chaosu (entropii) a tylko kobiety starają się go trochę uporządkować

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Miało być piwo, zwyczajnie, bez planu, a tu nagle „randka” wyskoczyła z ekranu. Ja trochę zdziwiony, Ty w lekkiej panice, jednak oboje śmialiśmy się z tej różnicy.   Ty: pani od planów, menu i finansów, ja: od uśmiechów, żartów i romansów. Pytałaś o piwo, wino i przekąski do tego, a ja wiedziałem jedno: chcę spotkania Naszego.   „Czy ja Cię podrywam?” – sam siebie zapytałem, bo chyba za bardzo do ekranu się uśmiechałem. A Ty powiedziałaś coś tak niespodzianego: że dawno nie czułaś już czegoś tak miłego.   Pytałaś, czy w tym wieku jeszcze tak wypada, czy serce nie powinno już spokojniej gadać. A ono nie pyta o lata i daty, czasem tylko przypomni, że świat jest bogaty.   Bo motyle nie patrzą na metrykę człowieka, przylatują ot tak, choć nikt na nie nie czeka. Nie pytają o plany, rozsądek czy czas, pojawiają się cicho i zmieniają coś w nas.   Za oknem wiatr gwizdał, deszcz wybijał swój rytm, ja kończyłem wieczór z myślą: „to jest to, to ma byt”. Więc pakuj walizkę, muzykę weź ze sobą, ja zabiorę ciekawość, by odkryć Cię na nowo.   A jeśli ktoś spyta o atrakcję tego dnia, powiem: nie piwo, nie przekąski… lecz ta dziewczyna, co motyle w brzuchu ma.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...