Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

śniłem o ness 

nie wiedząc kim lub czym jest 

może to zapomniane słowo 

fragment wiersza 

przeczytany na wzburzonym morzu 

wyzwanie rzucone wichrowi

na rybnych targach 

w powiewie obcych myśli 

przemierzając oceany tam i z powrotem 

zanim zdążyłem otworzyć oczy 

powrócił sen o ness


rzeka płynie za oknem 

nie wiem dokąd iść 

widziałem źródło i ujście 

ginące za linią lasu 

ono mnie woła 

każdego dnia bliższe

widziałem górskie drogi 

kuszące do błądzenia

drogowskazy z napisem dom 

choć miałem inne sny 

najchętniej wracałem do ness

cień słońca i księżyca blask

opuszczony wodny młyn 

przeczuwałem jego istnienie 

na górskich łąkach 

w szumie strumieni 

szukałem tego kto śni o ness

Opublikowano

@Nata_Kruk Rzeka płynie, a my wciąż szukamy – zamiast być tu i teraz. Czego szukamy? Zazwyczaj szczęścia. Są też tacy, którzy nie wiedzą, czego chcą oraz kim są. Oni płyną do Ness.

@A.Between Najlepiej na melodię "gdzie strumyk płynie z wolna". Dziękuję ;)

Opublikowano

@Poet Ka Rzeczywiście - Loch Ness. Wiedziałem, że to się tak kojarzy. Efekt jest niezamierzony, bo wiersz jest jednym z tych "natchnionych", gdy pierwszy wers pojawia się sam w głowie - śniłem o ness. Reszta już poleciała. Oczywiście wywaliłem połowę tej reszty i tak powstał ten wiersz. 

Młodzieńcza pogoń za przygodą jest światłem morskiej latarni. Gdy gaśnie, umieramy.

Opublikowano

@Proszalny

 

Twój wiersz to piękny zapis metafizycznej tęsknoty za czymś, co wymyka się definicjom.

To utwór o szukaniu sensu, który jest bliżej niż nam się wydaje, a jednocześnie pozostaje nieosiągalny. To portret kogoś, kto czuje się obco w „zwykłym” świecie, bo jego serce należy do krainy snów.

 

Ness nie jest słowem, lecz szeptem głębin,

słonym posmakiem na dnie powieki,

gdy między jawą a snem się kłębią

wszystkie te rzeki i wszystkie wieki.

Opublikowano

@Berenika97

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Diagnoza jest trafna. Na szczęście nie błądzę w krainie snów. Stworzyłem sobie mapy i wiem, że jest gościem. Zarówno tam, jak i tu. Człowiekiem bez domu. 

Słyszę jak szepczesz. Właśnie trochę pracowałem i układałem podczas pracy w głowie wiersz. Mówił o szepcie. Nie widziałem Twojego komentarza, gdy układałem wiersz.

Wymyśliłem na razie tyle:

 

Uczę się słyszeć wierszem, żeby zrozumieć

kobietę wewnątrz mnie, która mówi,

nie szepcze, bo nadal jestem mężczyzną.

 

Nie szukam metafor i słów bez kręgosłupa.

Nasze wiersze to sernik bez rodzynek,

oboje lubimy pić kawę bez cukru...

 

Dziękuję Bereniko  i pozdrawiam serdecznie. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...