Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

52. Droga przez morze
(narrator: hypaspista)


1.


Zaczęło się od snu —
król chce,
byśmy deptali po wodzie.


2.


„Zbudujcie ląd” —
prościej nie można
powiedzieć szaleństwa.


3.


Dno bez końca.

Sypiemy gruz w paszczę,

co nie zna sytości.


4.


Niektórzy mówią,
że walczymy z Posejdonem.
Niech i tak będzie.


5.


Tyr patrzy z góry.

Ich śmiech ma ostry grot

i zapach gorącej smoły.


6.


W nocy słyszę fale —
nie biją,
tylko pytają „po co?”.


7.


Rano wynosimy ciała —
morze chce zapłaty,
więc płacimy.


8.


A jednak idzie naprzód.
Każdy cal tej drogi

to zaciskana pięść.

 

cdn.

Opublikowano

Pięknie.

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Dla mnie ten fragment jest kluczowy, bo postawione pytanie podważa sens wszelkiego rodzaju podbojów - od dosłownie pojmowanej ekspansji terytorialnej, po walkę z samą naturą tylko po to, aby udowodnić wyższość człowieka nad nią.

W każdej dziedzinie, w każdej przestrzeni, w każdej rzeczywistości - ludzie chcą być zdobywcami, naznaczyć miejsce własną chwałą (jednostkową lub zbiorową).

A fale pytają - po co?

No właśnie.

Opublikowano

@Łukasz Jurczyk

 

Widzę tu zderzenie wielkiej wizji z brutalnym trudem fizycznym. 

Słowa „Zbudujcie ląd” pokazują pewność siebie króla, która z perspektywy zwykłego żołnierza graniczy z obłędem. Wzmianka o Posejdonie podnosi militarny wysiłek do rangi starcia z siłami nadprzyrodzonymi. To już nie jest zwykła wojna, to rzucenie wyzwania naturze.

 

Morze jest antagonistą, który pobiera „zapłatę” w ciałach. Śmierć tych, którzy pracują (w tym żołnierzy) jest przedstawiona jako krwawa waluta, którą trzeba uiścić, by droga mogła powstać.

 

Dla historyków jest to „genialny manewr inżynieryjny”, dla narratora jest egzystencjalnym koszmarem. Pytanie „po co?" wprowadza moment zwątpienia. W ciszy nocnej, gdy milknie zgiełk bitwy, pojawia się refleksja nad sensem tego nadludzkiego wysiłku.

 

Ta część poematu świetnie demaskuje „mit wielkości”. Pokazuje, że wielkie sny królów („król chce, byśmy deptali po wodzie”) są w rzeczywistości budowane na fundamentach z gruzu i ludzkich ciał. To bardzo nowoczesne, niemal pacyfistyczne spojrzenie na antyczną historię.

To Twoje nowatorskie podejście widać we wszystkich częściach, dlatego jest takie fascynujące.

 

On patrzy z brzegu -

nie dotyka głazów,

a jednak to jego wzrok je niesie.

 

Sól wgryza się w rany.

Stajemy się twardzi jak kruszec,

którym dławimy głębię.


 

Opublikowano

@Berenika97 Bardzo dziękuję!!!

 

Sadził je w dymie.

Gdy my sypaliśmy piach,

on kopał życie.

 

Gorzki owoc wiary.

Karmi duszę chwilą,

zanim ciało pęknie.

 

Bogowie nie dadzą

ani dnia więcej

za ten piękny gest.

 

Jestem rzeźnikiem.

W ogrodzie kogoś,

kto uczył się trwać.

 

Kruchy liść figi.

Więcej wart niż korona,

choć jutro uschnie.

 

Pozdrawiam

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Usiadłem na parkowej ławce i oddałem beztrosce. A tu nagle cios między oczy, test rzeczywistości - puenta. Dobrze poprowadziłaś czytelnika. Szedłem tym wierszem, jak po sznurku, aż nagle chwila zadumy, zmieniła się w olśnienie.  Pozdrawiam.
    • @Berenika97 ... jeszcze wczoraj  byliśmy  z krwi i kości  to nie był sen    dziś  dziś swój obraz  malujemy  w zależności od ... nie tylko  ma makijaż z fantazji    sprzedajemy  jak oryginał  bez żenady    autonomia nie w cenie  płyniemy w nurcie  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • @Berenika97 Można prywatnie, można w półcieniu. Czasem serce nie mieści się w sobie i otwiera okno na świat - krzyczy, choć nikt nie słyszy do końca. Słuchać - to nie znaczy słyszeć. Kiedyś usłyszałam radę: jeśli chcesz, żeby cię naprawdę słuchano - mów ciszej, nawet jeśli świat woła głośniej.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

         
    • @Mitylene Myślę, że nóż można użyć, żeby zakończyć cierpienie okaleczonego albatrosa - "przeciąć co złe i niczemu nie służy". Czy zdecydowałabyś się na to, widząc cierpienie ptaka? Hipotetycznie przyjmijmy, że złamanego skrzydła nie da się wyleczyć. Nigdy nie będzie latał. Co byś zrobiła? W dobrych intencjach użyła zła - zabicia? Można także pomyśleć, że to peel jest albatrosem i za chwilę popełni samobójstwo. Nie ma snów o lataniu. Musi się mierzyć z nieprzyjaznymi skałami. Nabiedziłem się nad tym wierszem i edytowałem już chyba ze cztery razy. Tak to jest jak się wkleja "dzieło" na świeżo, bez przeczytania go po raz setny.
    • @Mitylene ja im starsza bardziej idealizuję, wcześniej to olewałam siebie, nie przykładałam się do nauki. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...