Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@beta_b

Masz prawo pisać jak Ci rozum, serce i talent pozwalają, a nawet się przekraczać w każdym z tych zakresów.

Przeczytałem zanim zobaczyłem zdjęcie, więc temat stał się bardziej uniwersalny niż Śmierć Tego Dziecka.

Wrócił do mnie obraz Mojej Babci, która po wojnie rok po roku pochowała dwie córeczki.

Edytowane przez hollow man (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@hollow man bylam wczoraj na pogrzebie Jagody G., pilotki balonu, zdjęcie z mszy. To impresja, widząc jej mamę. Myślę, że trudno opisać ból babci i każdego rodzica, który żegna się w odwrotnej kolejności. 

 

@Marek.zak1 Tak to widzę, że rodzice przechodzą przez bramę niewyobrażalną i stają się innymi ludźmi. 

Dziękuję Wam za odwiedziny. Bb

 

Opublikowano

@Jacek_Suchowicz tu śmierć zdarzyła się w sekundę. Zakochana, piękna dziewczyna, niezwykła na starcie. Raczej cierpieć nie zdążyła.

 

Twój wiersz bardzo dobry, ale choroby w hospicjum, a śmierć znienacka, w piku pełnego życia to co innego. Mój tato umarł 3 tyg. temu. Był schorowany. Miałam trzy dni na pożegnanie i ciepłą dłoń w mojej ręce. I był tatą, nie moim dzieckiem. Chyba to łatwiej przyjąć i zrozumieć. Ściskam. Bb

Gość vioara stelelor
Opublikowano

@beta_bNapisałaś bardzo piękny, subtelny, wiersz, który współtowarzyszy i pochyla się.

Próbuje zrozumieć i nie narzuca emocji, one po prostu płyną...

Każdy wers uczy wrażliwości - myślę, że to największa siła tego tekstu.

 

Opublikowano (edytowane)

@vioara stelelor to nie moje dziecko, ale współodczuwam trudne emocje. Wolałabym jaśniejsze, ale nie umiem. 

@Sylwester_Lasota odgrywam tu nieco rolę aktora, choć nawet swoich wierszy powiedzieć nie umiem. Jeśli dotarło prawdziwie - znak, że słowo mnie posłuchało.  

@Berenika97 Oby nikt z nas nie musiał chwili tej przeżywać. 

@Papierowy Lis Też lubię słońce i dziękuję za nie. 

 

Pozdrawiam wszystkich ciepło, bb

PS Pierwotnie w miejscu kropek było: Jagódki. Celowo skasowałam imię, to zbyt intymna chwila, żebym mogła jej imieniem szafować. Same kropki są mniej inwazyjne i bardziej uniwersalne. Piszę o tym, jako o etapie świadomego wyboru, poczuciu etyki, empatii, przekraczaniu granic. 

bb

Edytowane przez beta_b (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

w życiu nic nie dziej się przez przypadek - wszystko ma swój cel. Nie wiemy jakie byłoby dalsze ziemskie życie tej dziewczyny, może np została uchroniona przed toksycznym związkiem. On wie co robi. Ufajmy, że będzie szczęśliwa i wspierajmy modlitwą

 

                     Boli jak odchodzą najbliżsi, ale kiedyś muszą tak jak i na nas przyjdzie czas. Spędzający swoje ostatnie dni w hospicjach, w olbrzymim cierpieniu nawet nie wiesz jak czują się upokorzeni, patrzą na umieranie innych obcych, a pragną mieć przy sobie bliskich. Boją się jak wszyscy, a potem są już wolni od ziemskich cierpień. 

Z poczwarki wyfrunął piękny motyl.... 

 

Serdecznie pozdrawiam Jacek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Dzięki za komentarz.
    • Proza w kształcie wiersza?     Kochany misiu. Chociaż nie widzisz moich łez to wiedz, że bardzo martwię się o ciebie.        Siedzisz z tyłu, a ja nie potrafię zrozumieć, dlaczego tak nisko upadłeś? Wybrałeś wolność na podłodze, zamiast mnie?       Czyż wolisz dalekie ciepło uwięzionego na ścianie kaloryfera, niż ciepło bliskich rączek, które chciałaby cię przytulić.       Przecież wiesz, że jestem wyrośniętą małą dziewczynką, która bardzo cię kocha swoim serduszkiem.     Dlatego jest mi bardzo smutno, że nie chcesz ze mną dzielić radości oglądania, tego co właśnie widzę.        Chyba wiesz, że im dłużej oglądam, tym bardziej mnie zasmucasz.      Tak tobie opowiem o swoim marzeniu. Chciałabym być władczynią milionów misiów. Mieć kilku zaufanych wokół siebie by wspólnie nie pozwolić, bardzo zagubionym, upaść nisko na podłogę i pociągnąć inne z sobą, w przeciwnym kierunku, niż jestem.            Przecież z dala od mojej miłości, skończyły by jako przemielone pluszaki, z których można by uformować, bardziej przydatne.        Wybacz kochany misiu, że tak nawijam o swoich marzeniach lecz będę musiała jakoś temu zaradzić, byś mnie pokochał.        Może na początek dla twojego dobra, odstrzelę ci pociskiem z procy uszko. którym słuchasz niewłaściwe słowa, oraz wydłubię oczko, te, którym oglądasz świat inny od mojego Dam ci szansę. Doceń to!     Ponadto powinieneś być wdzięczny, naszemu tatusiowi, co wszystko może, że specjalnie dla nas, załatwił przedpremierową projekcję „Toy Story” – 6      
    • ~~ Nie można mnie zwać małolatem - a jeśli ... już w pomyślunku ktoś przypnie mi taką łatę - no, niech tam ... brak mu szacunku ... Lat dziewiętnaście do setki winno powagą mnie zdusić - lecz czuję się młodzieńczo lekki i smak tej młodości wciąż kusi ... Tkwią we mnie góralskie geny - lecz te - z beskidzkich górali - gotuje się we mnie moc weny i wciąż pod tym piecem się pali ... Sparafrazuję tu Jerzego Stuhra - lecz nieco innym przykładem; bo kiedy już jestem góral - to muszę też dawać radę pisać do rymu co nieco ... Nie zawsze mi wychodzi - ale tu o to chodzi, że czasem człowiek musi... ...inaczej się udusi lub łepetynę rozsadzi... Więc trzeba sobie radzić!!! ... Nie można mnie zwać małolatem - a jeśli ... już w pomyślunku ktoś przypnie mi taką łatę - no, niech tam --- brak mu szacunku ... Jeśli to jednak tak wygląda ... ... nie będę udawał wielbłąda, ni rodzimego barana - to moja głowa ... pijana!!! ~~
    • @Benjamin Artur - @Berenika97 - @Posem - @Poet Ka - dzięki - 
    • @LessLove To kolejny świetny wiersz, który można odczytać na kilku płaszczyznach.  Na pierwszy rzut oka to wiersz o samej technologii, która jest "karmiona" przez 24h na dobę. Dla mnie to przede wszystkim odczyt artystyczny. Czarujemy słowem, jesteśmy tą "swawolną wróżką". Gorzka prawda jest taka, że AI jest wyzwolona od wiary w te czary. To "nie tylko słowa".   Pomimo tego dajemy z siebie wszystko od razu.   Uderza mnie przede wszystkim "cmentarz marzeń". Dla mnie to wskrzeszenie idei. Twórczość jest tym, co ożywia martwe idee. Ten bardzo dosadny  tekst odczytałam też w kontekście politycznym. Tu ściera się druga strona twórczości. Wybrzmiewa, że nie ma niezależności, bo zawsze jest admin, portal, a w kontekście wiersza - algorytm.   Wniosek jest taki: system jest karmiony naszymi pragnieniami, a my dostajemy jedynie chwilowe kurhany. Z innych odczytów kształtuje mi się tu wydźwięk samej wiary. AI jej nie ma. Jest maszyną, która nie czuje i nie ma duszy.   I tu pada prowokacja: "Tylko słabi wierzą?"  -  Wiara jest prawdziwa. Jej się nie da wygenerować. Myślę też, że całość ma wydźwięk społeczny. Bo scrollujemy. To o topieniu smutków. Chcemy stworzyć coś, co będzie zapamiętane. To tworzenie własnych, spichrzowych pomników.   Może mniej trafnie, ale dla mnie odczyt jest taki, że budujemy na słabym podłożu. Ono jest nietrwałe.   Wiersz wbija " szpilę " na wielu poziomach. Jest tu przede wszystkim prawda, ale i sarkazm i ironia.  Każdy odczyta go własnymi myślami. Dziękuję
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...