Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Sen

 

Śmiejemy się

Lampa wisi nad stołem

Dzieci rechoczą z zapałem

Teściowa niebieskie oczy przymruża

Blond włosy rozrzuca po szczęściu

Brat czarną czupryną

Dowcipy opowiada

Dzieci jakieś takie małe i beztroskie

Fotele wygniatają śmiechem

Patrzę na ciebie

Pytam, czy też to dostrzegasz

Smutnieje twój wzrok

Tego czasu nie ma

I może my też umarliśmy

Jak brat i teściowa

I jest tu nam lepiej

We śnie

Ze zmarłymi

Na wygniecionych fotelach

Pod roześmianą lampą nad stołem

Opublikowano

Ma ten tekst w sobie coś z ciepłego kadru rodzinnego, który nagle okazuje się tylko światłem odbitym od nieobecności. Warsztat jeszcze do swoistego wysmuklenia, ale obrazowo daje duży potencjał. 

Opublikowano

@amo71 Chętnie poprawię warsztat, ale gdzie i jak?

@Charismafilos Tak mi się akurat przyśniło, prawie jak baba w babie, czyli matrioszka...

@violetta dziękuję za podzielenie się uśmiechem spod lampy 

@huzarc dziekuję, nieobecność boli na jawie, a we śnie może być radosną obecnością

@Berenika97 Tak wlaśnie też się zastanawiam. Nie doceniamy obecnje chwili, zawsze coś nam nie pasuje, a potem żałujemy, że keidys nie byliśmy obecni, dopiero wspomnienia nam to uświadamiają, kiedy jest już za póżno. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Mniej więcej gdzieś przy Sobocie w weekendy było tam po robocie Z powodu Jasia Naszego kochasia Całą odwalał, bo przyniósł go bociek
    • @Nefretete o a to miłe porównanie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      emwoo to przecież prawie nastolatka gdzie mi starej babie do Niej Ale to miłe dziękuję  Miło że zerkasz pozdrawiam serdecznie @violetta
    • @Arnold Lane Rybak w Teatrze   Huczne oklaski wznoszą na scenę Spektakl zagrany, jak koncert z nut. Jakież w Aktorów wstąpiło marzenie – W górę wzleciały - kapelusze z głów.   Więc lecą tak świsty i aplauz wzruszony Niech blask ich dumy - za scenę niesie; Dyrygent liczy te tuziny gęb, Niechaj zachwyt we foyer rozniesie!   Aż Rybak wstaje i pyta;     „Czy leszcze biorą na chleb?”   Oburzy wnet się publika;  Choć nikt do gardła –     jemu nie fika, Pod nosem tak myśli: „Pan puknie się w łeb!” I do domów publika znika.   Ach, biedny ten Rybak,     co Błaznem sam jest – Gdy na strzępki go szarpią jak dzika Wilki srogie, tym winem spojone.   I jak ten Rzecki, z ogonem skulonym Wlecze po przednie miejsc futerały - Tak w ludzkie serce – będzie wpatrzony, Które chłodem odpowie niemrawym;     Jak wdzięk Izabeli,       gdy nie ma żony. A publika z niego zaśmieje…   Stanę wtem Ja — bez sławy na scenie - Rękę wyciągnę, gdy foteli las od grozy ustanie; I jeszcze raz, zapytam Ciebie:     „Czy leszcze łapią na chlebie?”
    • Twoje ciało pamiętam szybciej niż powinienem jakbym wracał drogą którą kiedyś już znałem gdzie oddech staje się cięższy gdzie skóra odpowiada wcześniej niż słowa uśmiechasz się przez sen   przestaję wierzyć że spotkaliśmy się pierwszy raz   najbardziej boję się jednak że to wszystko wymyślam   dotykam Twojej duszy ostrożniej niż ciała   jakby była czymś kruchym co już kiedyś trzymałem w dłoniach i zgubiłem   są w Tobie obrazy których nie rozumiem nagły smutek znajomy błysk w oczach cisza która nie jest obca   czasem patrzysz na mnie jakbyś pamiętała więcej ode mnie   jakby ciało wiedziało zanim zdążyliśmy się poznać kto już raz Cię...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...