Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

On - uosobienie spokoju, powagi, równowagi i porządku. Zawsze prawdomówny - kiedy czegoś nie wie, to po prostu milczy; a w umyśle docieka sensu i drogi prowadzącej do niego. Zawsze można na niego liczyć. Stanowczy. Opanowany. 

 

Ona - trzpiotka. Wciąż szczebiocze :) Trochę tu trochę tam, trochę z tego trochę z owego. Jest na łące, raduje ją słonko i kwiaty a za chwilę zamyka się sama w pokoju i płacze, bo ciemno, bo zima, bo miłości nie ma... Logiki u niej tylko ciut ciut, woli hasać po chaosach, paradoksach, metaforach i Bóg raczy wiedzieć czym jeszcze. Kocha zmieniać zdanie i fatałaszki. Raz z rymami a raz bez. Wersy raz krótkie a raz długie. Kiedy ma wenę to potrafi nawet i poemat choć lubi bawić się też krotochwilkami i uszczuplać słowa do minimum (np. do trzech :)).

Ładnie śpiewa i czuje harmonię; bywa, że jej głos brzmi jakby nie z tego świata...

 

Czasami się spotykają - Pan Matematyka i Panna Poezja. On potrzebuje jej radości (choć ona czasem się też złości;)), swobody, luzu. Piękna oczywiście też bo Panna Poezja ma powab i czar (oj, umie czarować :)). 

Ona natomiast szuka u niego wytchnienia, uspokojenia rozedrganych nerwów, stałości i pewności. On pomaga jej liczyć zgłoski, tak, by była bardziej uporządkowana. Pilnuje jej strof i wersów, by nie wichrzyły się za bardzo na lewo i prawo. Ona głaszcze go po zbolałej niekiedy od wielkich matematycznych problemów głowie i delikatnie łaskocze mu policzki by choć raz porządnie się zaśmiał! 

Lubią się i nawzajem podziwiają choć nie jest to stały związek, raczej romans. Czerpią z siebie od czasu do czasu ale potem każde wraca na własne poletko - Pan Matematyka do swojego biurka, gdzie wszystko ma w najlepszym porządku, policzone i zmierzone, jak nie teraz to na pewno w najbliższej przyszłości. Bo Pan Matematyka wierzy w siebie - że swoją logiką opanuje ten świat.

 A Panna Poezja wróci do swoich różowych i błękitnych pieleszy (czasem też czarnych ;)) i będzie marzyć, marzyć, marzyć... O tym świecie i wszystkich innych, nieskończonych...

Pozwolą sobie odejść od siebie bo oboje kochają wolność. Poza tym... znów przecież kiedyś poromansują :)

 

 

 

 

 

Edytowane przez iwonaroma (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

@KOBIETA Cieszę się, dziękuję i pozdrawiam również:)

 

P.S. Od razu napisałam po Twoim polubieniu, że tak szybko czytasz! :) 

ale nie wiem czemu mój komentarz wskoczył do mojego opowiadanka, więc musiałam wpis wyedytować.

Opublikowano

@iwonaroma

 

tak :) czytam szybciej niż statystycznie ludzie czytają :) wrodzona umiejętność szybkiego czytania :) sama nauczyłam się czytać w wieku 5 lat i jeszcze niedawno czytałam jedną książkę dziennie, lubię czytać :) pozdrawiam :) 

Opublikowano

@iwonaroma

 

To naprawdę trafne - poezja bez struktury to chaos, a matematyka bez wyobraźni to suchy schemat. Lubię, że nie narzucasz tu zwycięzcy, tylko pokazujesz, że potrzebują się nawzajem, ale każde ma swoją przestrzeń.


Świetny pomysł na opowiedzenie o procesie twórczym! Zapamiętam sobie tę parę - czasem naprawdę trzeba zawołać Pana Matematykę, żeby poskładał wersy.

Świetne! 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...