Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@A.Between

 

Ten wiersz to studium niemożliwej bliskości - dwojga ludzi, którzy sięgają ku sobie, ale nigdy do końca się nie spotykają. Każda strofa to kolejny etap tej nieudanej podróży.


 

Pukała, bo już nie umiała milczeć sama.

Smutek niesionym był -

tak, jak się niesie dar.


Ty dobierałeś słowa.

Ona - zbierała okruchy

z niedokończonych zdań.

Szukała ciebie.

Ty - snu, w którym nie trzeba wybierać.


Monsun przyszedł bez tęczy.

Ścieżka zwęziła się do niczego.

 

Morze zieleni - tak, zamknęło jej usta.

Bo ty wolałeś ciszę niż to,

co chciała powiedzieć.

Opublikowano (edytowane)

@A.Between

Jest to bardzo bliski mi temat.

Wiersz pokazuje zapętlenie w relacji, w których jedna osoba ma, jak interpretuję, problem ze stylem przywiązania (unikający), a druga potrzebuje prawdziwego, realnego ciepła, bliskości, a nie jego surogatów.

Tym surogatem jest, na co wskazuje pierwsza zwrotka - świat słów, imion, czyli, być może wyobraźnia, albo jakiś inny obszar, gdzie może następuje przeniesienie.

Dla peela jest to bardzo dużo, to bezpieczny nośnik jego emocji - obrazy, desygnaty słów, symulakry intymności.

Ale ta druga osoba cierpi, jest smutna, bo nie potrafi przenieść swoich pragnień i swojej wrażliwości do rzeczywistości urojonej, niekompletnej. 

Sen - to kolejna bezpieczna przestrzeń, bo tam wszystko jest umowne, dzięki czemu peel może bez konsekwencji uwolnić się ze swoich ograniczeń, bo nie ma tu prawdy - ani jego własnej, ani tej drugiej strony.

On mocno potrzebuje obecności, ale na zasadach, które zagwarantują mu spokój emocjonalny,

Później nadchodzi ranek, rozpraszają się wszystkie opary - pozostaje - lęk peela i pustka adresatki, którzy coś wspólnie przeżyli jedynie jako hologramy, a nie jak kochający się ludzie.

 

Edytowane przez vioara stelelor (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Berenika97

Konsekwencje
nie przychodzą od razu.
Najpierw milczą,
siadają obok przy stole,
uczą się naszego oddechu.
Potem rosną w nas jak cień,
wydłużają się ku wieczorowi,
aż trudno odróżnić,
czy to jeszcze my,
czy już to, co po nas zostanie.

 

Wybór jest chwilą —
ostrą jak błysk noża.
Konsekwencja jest czasem,
który ostrze nosi w sobie
i nie pozwala zapomnieć.
Możemy zamknąć drzwi,
odwrócić wzrok,
nazwać coś pomyłką.
Ale świat pamięta ruch dłoni.
I nawet jeśli wybaczy,
nie cofnie śladu.

Opublikowano (edytowane)

@A.Between Dla mnie to o relacji, której jedna strona nie bierze tak poważnie jak druga.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Podmiot chce zbudować coś stałego, planować wspólną przyszłość i stworzyć wspólną rzeczywistość. Jednak jego oczekiwania nie są odwzajemniane. Druga osoba szuka jedynie bliskości, chwili wytchnienia od świata. Podmiot się na to "nabiera", to znaczy wierzy, że to ma szanse przerodzić się w coś głębszego. 

 

Jednak tu wychodzi bolesna prawda. Okazuję się, że druga strona tak naprawdę nie jest tak zaangażowana. To nie jest wzajemność, każdy ma inne wyobrażenia o tej relacji.

 

Ta chwila ciepła pozostawia ślad w postaci przywiązania. Tworzy się więź, jednak bardzo wąska, nie rozpycha się, miejsca na emocje jest naprawdę niewiele, ale powstaje to połączenie, które trudno odciąć. 

No ale właśnie, ta droga jest tylko "jednokierunkowa" ;)

 

 

Edytowane przez Myszolak (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@A.Between

 

Tak, konsekwencje nie krzyczą -
one kiełkują.
Piją z naszych decyzji
jak z podziemnej rzeki,
niewidocznej,
a przecież nieustannej.


Mówisz- wybór jest błyskiem.
Tak,  ale w błysku rodzi się ogień,
a ogień ma pamięć drewna.

 

Cień, który rośnie ku wieczorowi,
nie zawsze chce nas pożreć.
Czasem uczy,
jak stać prosto w świetle.

 

Ślad dłoni
nie znika z powierzchni świata -
lecz świat nie jest tylko kamieniem.
Jest też wodą,
co wygładza ostre krawędzie.

Nie cofnie ruchu,
to prawda.
Ale może przemienić ciężar
w kształt,
który uniesiemy.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Chciałbym pożegnać Stary Świat, lecz opisywałem go już na wielu linijkach Nowego nie witam czule, bo zaczyna od kłamstwa, pierwszej zmory człowieka, która go wlecze do użycia broni   Dziś obserwuję w ciszy jak Wodnik trzyma w sieci tych, którzy mieli się za rybaków, bo duma nie pozwalała być Rybą   Już dawno zrobiłem krzyżyk na uczucia Teraz patrzę na ostatnie podrygi tych, którym widać jedynie oczy, bo nie godni są oddychać planetą, którą podbili i zniszczyli Zostaję z prawdą, którą już się nie dzielę, podobnie jak uczuciami Historia nauczyła mnie nie zachłysnąć się szklanką złota i być jak Achmatowa z, niestety, jej bólem i końcem i w roku 2021 nikt prócz rosyjskich pisarzy nie ma wytrychu do uśmiechu mojego serca   Dowiedziałem się wiele o sobie samym, gdyż przedtem pisałem o innych Dowiedziałem się, że granice są potrzebne, bym mógł uciekać na swoją plażę, gdzie oddycham wszystkim, co nieśmiertelne, bo nie truposze systemu są problemem, tylko moją wagą jestem ja sam i moje łaknienie gwiazd, ciepłego wiatru, promieni, które odbijają się od fal, a moim zadaniem jest przekazać, że Miłość do Wszechświata jest jedyną i prawdziwą szczepionką na chorobę złej połowy naszych serc.
    • @Nata_Kruk ... ja daleko nie patrzę  i w myślach się nie gubię  mi wystarczy ...   dziś  dziś patrzę na Kasjopeję  nie widzę zakłóceń wybieram się tam  na najbliższy weekend  ... Pozdrawiam serdecznie  Miłego wieczoru   
    • @Konrad Koper   Ta nawiasowa informacja - (Bohaterka jest aktorką.)- dużo zmienia. Nagle nie wiesz, co jest kostiumem, co maską, a co ciocią. A te "niewymiarowe kozaki" przed sekretnym schowkiem... Kafka spotyka Lema. Niepokojące. :) 
    • @FaLcorN Interesujące …:)    Och Kornel…a nie wolałbyś jednak trochę więcej…emocji? ;)  coś w tym stylu na przykład….;)            @violetta   ;) no cóż…to nawet trochę do mnie pasuje;) śluby czystości i śmierć na stosie ;)    Trochę się obawiałam czy nie będę przypadkiem Carycą Katarzyną II, w Twoich oczach;)  Pozdrawiam Violetta:) 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Le-sław Bóg stworzył czas, a więc są jednością. ;-)))))
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...