Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Mnie zatrzymał:)

Twoje zwłoki- rozumiane jako coś co miałaś zrobić w pewnym momencie a odwloklas ten moment z wiadomych tylko Tobie przyczyn-jeszcze przemienia się w złoto.

Opublikowano

@Myszolak

 

Przejmujący kontrast między zbiorowym odrodzeniem a indywidualnym unicestwieniem.

Pierwsza część wiersza to hymn do wiosny życia - wszystko się budzi, rośnie, uzdrawia. "Plastyczne mózgi, spragnione nauki" - piękny obraz młodości intelektualnej, akademickiej wiosny.

A potem ten brutalny zwrot - "A ja , gdzie?"

I odpowiedź miażdżąca: leżę martwy pod spróchniałym krzewem, pod uniwersytetem - tam, gdzie inni się uczą, rozwijają, żyją.

Najsmutniejsze jest zakończenie- "Nikogo nie zatrzymuje brzydki krzew". Życie toczy się dalej, nikt nie zauważa tragedii pod stopami. Drzwi "tańczą", otwierają "nowe możliwości" - ale nie dla narratora.

To wiersz o wykluczeniu, depresji, lub może dosłownej śmierci - trudno jednoznacznie orzec. Ale ta metafora zwłok pod uniwersytetem, podczas gdy inni studiują i rosną, jest porażająca.

Bardzo smutny wiersz o tym, jak łatwo zostać pozostawionym.

Opublikowano

@Myszolak Krzew jeszcze brzydki, ale wkrótce tak pięknie ożyje, że tłumy będą się zatrzymywać, ciekawskie ptaki  przysiadywać, owady szukać schornienia. Nie uwolnisz się od uwagi mówek, świerszczy i innych stworzeń, nawet poeci będą o tym pisać... A ty zamienisz się w motyla, jak na przywoitą poczwarkę przystało. Wiersz fajny i prawdziwy. Mógłby być  nawet o mnie.

Opublikowano

@Berenika97 Dziękuję bardzo za analizę i docenienie obrazów rozkwitania :). Bardzo dobrze to opisałaś.  To poczucie wyobcowania połączone z tym, że świat dalej płynie i obecność tych zwłok pod krzakiem nie ma żadnego znaczenia.

 

@Charismafilos No, rozbawiłeś mnie :) Nie pod UJ, ale tam to pewnie faktycznie może być tak brutalnie :)

 

 

@APM Dziękuję za te piękne słowa, dodają otuchy. Mam nadzieję, że ten krzew nie jest wysuszony, a jedynie jeszcze nie zdążył otrząsnąć się z mrozów zimy :) 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

To mnie poruszyło, cieszę się, że do ciebie trafiłam, ale z drugiej, ściskam mocno :)

Opublikowano

@Myszolak

Ja bym też przychyliła się do interpretacji @huzarc

Przynajmniej można się pośmiać.

 

A tak serio. No dobra, niech będzie to wykluczenie, alienacja. 

Każdy kiedyś czuł się wyrzutem sumienia na tle pędzącego gdzieś obok, gorącego i tętniącego życiem świata, niezauważony, pominięty.

Ale gdy się tak uważniej przyjrzeć, ta otaczająca nas mnogość nie jest jakąś masą, tylko składa się z jednostek. Każda idzie swoją własną ścieżką, każda pisze osobną historię.

Jeśli peelka wstanie spod krzaka i ruszy się w którąkolwiek stronę, włączy się samoistnie w ten nurt i też stanie się uśmiechem, uzdrowionym marzeniem...

A to już otwiera nieskończoność możliwości.

Zresztą - marzenia nie uzdrawiają się same.

Trzeba je wciąż aktualizować. Jak system operacyjny. Jak nasze przekonania o świecie i o  nas samych.

Opublikowano

@vioara stelelor Masz rację, ta samotność nie jest wcale aż tak absolutna i wielka jak się wydaję. W takim stanie przygnębienia łatwo wpaść w narracje, że wszyscy sobie radzą, są szczęśliwi, tylko ja nie jestem. Mój wiersz jest takim 

środkiem tego uczucia, gdy rozum jest całkowicie pochłonięty emocją. 

 

Dziękuję, że to napisałaś, jesteś tu dla mnie takim głosem rozsądku :) 

 

Pozdrawiam Serdecznie

@andrew Dziękuję :) Podobają mi się słowa o pokazaniu istnienia. Pozdrawiam Serdecznie 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...