Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zielenieje trawa,
łodygi pną się do słońca,
wyprężają korony, 
przeciągają leniwie do światła.

 

Wkoło chodzą uśmiechy,
kroczą uzdrowione marzenia,
przyszłością oprószone nastroje,
świeżo malowane portrety.

 

Łagodnieją twarze,

w młodości znowu zaklęte. 
Plastyczne mózgi, spragnione nauki,
czytają krzyżówki na blaszkach liści,
od ciemnych pokoi wyklęte. 

 

A ja

 

gdzie?

 

Tam,
leżę, 
pod spróchniałym krzewem.


Tam są moje zwłoki, pod 
uniwersytetem. A zawiasy 
drzwi tańczą w jedną i w drugą,
otwierając nowe możliwości.

 

Nikogo nie zatrzymuje brzydki krzew.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Mnie zatrzymał:)

Twoje zwłoki- rozumiane jako coś co miałaś zrobić w pewnym momencie a odwloklas ten moment z wiadomych tylko Tobie przyczyn-jeszcze przemienia się w złoto.

Opublikowano

@Myszolak

 

Przejmujący kontrast między zbiorowym odrodzeniem a indywidualnym unicestwieniem.

Pierwsza część wiersza to hymn do wiosny życia - wszystko się budzi, rośnie, uzdrawia. "Plastyczne mózgi, spragnione nauki" - piękny obraz młodości intelektualnej, akademickiej wiosny.

A potem ten brutalny zwrot - "A ja , gdzie?"

I odpowiedź miażdżąca: leżę martwy pod spróchniałym krzewem, pod uniwersytetem - tam, gdzie inni się uczą, rozwijają, żyją.

Najsmutniejsze jest zakończenie- "Nikogo nie zatrzymuje brzydki krzew". Życie toczy się dalej, nikt nie zauważa tragedii pod stopami. Drzwi "tańczą", otwierają "nowe możliwości" - ale nie dla narratora.

To wiersz o wykluczeniu, depresji, lub może dosłownej śmierci - trudno jednoznacznie orzec. Ale ta metafora zwłok pod uniwersytetem, podczas gdy inni studiują i rosną, jest porażająca.

Bardzo smutny wiersz o tym, jak łatwo zostać pozostawionym.

Opublikowano

@Myszolak Krzew jeszcze brzydki, ale wkrótce tak pięknie ożyje, że tłumy będą się zatrzymywać, ciekawskie ptaki  przysiadywać, owady szukać schornienia. Nie uwolnisz się od uwagi mówek, świerszczy i innych stworzeń, nawet poeci będą o tym pisać... A ty zamienisz się w motyla, jak na przywoitą poczwarkę przystało. Wiersz fajny i prawdziwy. Mógłby być  nawet o mnie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...