Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Spotkali się na sądowej sali.

On prosił o rozwód błyskawiczny.

Ona łkała, że się nie dobrali:

 

" Przed ślubem byłam cennym klejnotem,

z limitowanej serii aniołem,

po ślubie - babą, zrzędą, kłopotem.

 

"Nie wiem, skąd u niej taka przemiana -

bezradnie wydukał małżonek-

może to seria wybrakowana?"

 

Ona zaś krzyknie: "A on? Spójrzcie sami!

Był luksusowym produktem z salonu,

dziś to jest bubel z wielkimi brakami.

 

A na to sędzia odparł brutalnie:

"Miłość jest sezonowym towarem,

po gwarancji zmienia opakowanie".


 

Edytowane przez Berenika97 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Poruszyłaś ważny dla wielu temat, a w necie mnóstwo podobnych historii.  Cenny klejnot z luksusowym towarem, a po ślubie wszystko się zepsuło. Pamiętna odpowiedź Marii Czubaszek, która zapytana, czy po ślubie będzie lepiej, odpowiedziała: lepiej nie, ale czasami bywa, że nie jest gorzej. Przyczyny są różne, a może  tak jest, że ludzie wierzą w gwarancje, który ma dać papier i się zupełnie przestają starać i mocno zaniedbują. Fajnie, że racje są rozłożone i zostawiona przestrzeń do przemyśleń, a sędzia też nie wskazuje winnego, może czas, codzienność, a może biologia.  

Cieszę się, że wrzuciłaś ten wiersz. Zobaczymy, jak to inni odbiorą.

P.S. Literówka, Po gwarancji

Edytowane przez Marek.zak1 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Berenika97

 

Widzę tę scenę w sądzie! Tu jest groteskowa, w rzeczywistości mogłaby być nierealna, gdyby .....  nie było jeszcze gorzej. Tu małżonkowie się uprzedmiotowiają, w realnej rzeczywistości - straszliwie się wyzywają.  Ale uśmiech był  - sędzia to realista!

  • Berenika97 zmienił(a) tytuł na Po gwarancji
Opublikowano

@Marek.zak1

 

Bardzo dziękuję!  

Nie wiem, co się dzieje między ludźmi po zawarciu małżeństwa, że spotykają się na sali sądowej i stają się tam największymi wrogami. Możemy tylko sobie teoretyzować i czytać o tym. Moja druga przyjaciółka wprawdzie się nie rozwodzi, bo nie ma formalnego związku, ale rozchodzi się z kilkuletnim partnerem i to w sposób, o jaki bym ich oboje nigdy nie podejrzewała.

Sedecznie pozdrawiam! 

 

ps. Jeżeli masz siły i ochotę to jestem gotowa na bieg i "Bieg". :) 

@MIROSŁAW C.

 

Bardzo dziękuję - podobno to jest "życie", ale już nikt nie wspomina o jego jakości. :) Serdecznie pozdrawiam. 

@bazyl_prost

 

Bardzo dziękuję! 

A wiesz, że masz trochę racji! Nawet piękna osoba jak jest ciągle zła, wredna - to z biegiem lat rzeczywiście brzydnie. 

Serdecznie pozdrawiam. :)

@Christine

 

Bardzo dziękuję!  Właśnie tak to wyobrażałam - traktowanie siebie jak towar! :)  Serdecznie pozdrawiam. :) 

@Robert Witold Gorzkowski @Myszolak  Serdecznie dziękuję!  Pozdrawiam. :) 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Alicja_Wysocka Wspaniały komentarz Alicjo. :)
    • @jan_komułzykantDzięki
    • Dziś pole manewru zdaje się mieć głębsze znaczenie choć to bajka bo przecież chodzi o kłamstwo   niewiele cię czytam ostatnio częściej widzę zmierzch bez sukcesów i przygód   przejażdżka to spacer po gwiazdach których nie ma   ale zamiast nich są sny bardzo podobne do słońca które wysysa z człowieka wodę i zostawia. 
    • @Gra-Budzi-ka   Nie ma się co POPiSywać, bo ciężko będzie Cię przebić, więc boki tu 'przyszłem' zrywać jak widzisz - tępym narzędziem

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

         
    • @APM   Bardzo dziękuję. Myślę, że masz rację - do niektórych Maria rzeczywiście nie przychodzi, albo przychodzi bardzo rzadko, w środku nocy, i zaraz ucieka, zanim ta osoba zdąży się z nią zmierzyć. Może to nawet forma obrony - łatwiej żyć samą Martą. Ale chyba właśnie w tych chwilach, kiedy Maria jednak się pojawia, dzieje się coś ważnego, nawet jeśli boli. Serdecznie pozdrawiam. :)   @WarszawiAnka   Bardzo dziękuję!  Dziękuję za te słowa i za piękny obraz - "zasłuchana w Słowo gubię kalendarz" - mogłoby być osobnym wierszem! Masz rację, że życie na biegunie się nie sprawdza - to chyba właśnie ta cała trudność - nie wybrać raz na zawsze Martę albo Marię, tylko uczyć się nosić obie naraz, dzień po dniu. Aniołowie faktycznie obiadu nie ugotują - ale chyba dobrze, że czasem przypominają, po co się go gotuje. Pozdrawiam serdecznie! @Charismafilos   Bardzo dziękuję!   Dziękuję za to trafne spostrzeżenie. Rzeczywiście, chyba o to właśnie chodzi - nie o wybór między Martą a Marią, tylko o to, żeby nauczyć się nosić obie naraz, bez poczucia winy za żadną z nich. Cieszę się, że to napięcie tak dobrze się odczytało. Serdecznie pozdrawiam! @wiedźma   Bardzo dziękuję! Cieszę się, że wybrałaś ten - to rzeczywiście jest serce tego wiersza. Masz całkowitą rację- nie chodzi o to, by wybrać "muszę" albo "jestem", tylko żeby nauczyć się z tym pęknięciem żyć. Dziękuję za te słowa. :) Serdecznie pozdrawiam. :) @andrew   Bardzo dziękuję!   Dziękuję za optymistyczny wiersz. :) Serdecznie pozdrawiam. :)    Może i racja, że pouczanie nic nie da, Marta i Maria same muszą się dogadać. A jeśli morze i miły pan pomoże - niech przyjadą czym prędzej, bo na taki lek czekają już zbyt długo.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...