Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Chomik Gucio jest szczęśliwy,

gdy spać może cały dzień.

Niech to jednak Cię nie zmyli,

bo nasz Gucio, to nie leń!

 

Gdy przychodzi tylko wieczór,

on zaczyna pracę swą,

nie zważając nawet na to,

że już w domu wszyscy śpią.

 

Szuru buru, buru szuru,

szuru buru całą noc.

Szuru buru, buru szuru, 

w nocy jest w nim wielka moc.

 

Biega truchtem w kołowrotku,

to rozgrzewka tylko jest,

potem sprząta w swoim domku,

w którym przespał cały dzień.

 

Sprawdza sprawnie wszystkie kąty,

a gdy znajdzie przysmak w nich,

chrupie głośno go z ochotą,

więc go słyszysz, chociaż śpisz.

 

Czego nie zje, chomikuje.

Choć spiżarnię małą ma,

to się stara tak jak umie

zmieścić do niej co się da.

 

A gdy w końcu świt przegania

pracowitą, długą noc,

Gucio do snu się układa,

więc nie budźcie teraz go.

 

Musi przecież też odpocząć.

by do pracy nabrać sił.

Zmęczył się harcując nocą,

teraz o tym sobie śni.

 

 

 

 

 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Czasy szkolne mam już dawno za sobą, ale wydaje mi się, że jedynka, to teraz jest najniższy stopień.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Trochę mnie to skonsternowało, ale rozumiem, że nie to miałaś na myśli .

No dobrze... żartowałem.

Cieszę się bardzo, bo zastanawiałem się czy jest sens ten tekst tutaj wrzucać...

Tak że tego...

Dziękuję i również pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dziękuję. 

Piosenka jest na YT, więc jest dostępna publicznie. Mówiąc szczerze, to nie wiem czy YT, stawia jakieś ograniczenia wykorzystania swoich treści, chociaż chyba broni się przed zgrywaniem materiałów. Poza tym... piosenka jest dla dzieci :).

Również pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma   Bardzo dziękuję!    Dziękuję za ten komentarz – i za przypomnienie, że zanikanie to nie koniec. Czasem piszę, żeby to sobie właśnie uświadomić. Te wiersze o depresji - to przypomnienie o tej chorobie, wcale nie takiej rzadkiej, jakby się wydawało. A dziś jest szczególna okazja.  Pozdrawiam. 
    • @iwonaroma   To bardzo miłe słowa, dziękuję! Choć z "krytyczką to naprawdę przesada"  – nie czuję się krytyczką, raczej uważną czytelniczką, która czasem powie głośno to, co myśli. Może właśnie dlatego, że sama piszę, wiem, jak bardzo słowa mogą dotknąć, więc staram się być pozytywnie nastawiona do każdej osoby piszącej.  A sodówka? Zdecydowanie nie w moim przypadku - zbyt dobrze wiem, ile mi jeszcze brakuje, żeby cokolwiek uderzało mi do głowy. :)  Pozdrawiam ciepło! :))) 
    • I wyżyłował, a woły żywi.   Zarzyna barany na rabany zraz.   A tyranizowała... nawozi naryta.   Ikar wyłudza: gaz duły wraki.   Ibo rad uciska, maks i cuda robi.            
    • Rzeczywiście, wszyscy borykamy się ze zdejmowaniem z siebie cienia i oswajaniem własnego zanikania.  Dobrą nowiną jest to, że to nie koniec, bo światło jest nieskończone a my jego iskierkami :) Oczywiście, trzeba dotrzeć, a po drodze krzaki :(
    • @Gosława   Budujesz niezwykle sugestywną przestrzeń wewnętrzną - miejsce, w którym łzy rzeczywiście mają swoje „koryto sięgające serca”. Obrazy są tu gęste, momentami surowe, a jednocześnie bardzo plastyczne.  Szczególnie poruszające są wersy o zaplataniu rąk „by było bezpieczniej” oraz o zapamiętywaniu kamieni raniących stopy. To piękna metafora czujności, która rodzi się z doświadczenia. Podmiot liryczny nie ucieka od bólu - przeciwnie, oswaja go, zapisuje w pamięci, jakby każde zranienie było elementem budowania tożsamości. Ciekawy jest również kontrast między kruchością ciała („szmaty”, „stare ciało”) a obrazem odrodzenia „niczym pestki wyplute z ziemi”. Koniec niesie w sobie cichą obietnicę transformacji. Wiersz nie podaje emocji wprost, ale pozwala je odczuć poprzez metaforę.  Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...