Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Czasy szkolne mam już dawno za sobą, ale wydaje mi się, że jedynka, to teraz jest najniższy stopień.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Trochę mnie to skonsternowało, ale rozumiem, że nie to miałaś na myśli .

No dobrze... żartowałem.

Cieszę się bardzo, bo zastanawiałem się czy jest sens ten tekst tutaj wrzucać...

Tak że tego...

Dziękuję i również pozdrawiam

Opublikowano

Przesympatyczny.

A chomik z miotełką mnie rozbroił :) (Dobrze, że Gucio nie ma skrzydełek) :) Udało się:)

Pozdrawiam

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dziękuję. 

Piosenka jest na YT, więc jest dostępna publicznie. Mówiąc szczerze, to nie wiem czy YT, stawia jakieś ograniczenia wykorzystania swoich treści, chociaż chyba broni się przed zgrywaniem materiałów. Poza tym... piosenka jest dla dzieci :).

Również pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@Natuskaa Muzyka, śpiew i wideo zostały wygenerowane za pomocą Sztucznych Onteligencji i są po prosty sposobem na prezentacji tekstu, mam nadzieję, szerszej grupie odbiorców.

Dzięki za czytanie, oglądanie, słuchanie i podzielenie się chomikowymi wspomnieniami :)

 

Również pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Dzięki! :)

To jest mój drugi kanał na YT. Na pierwszym miałem przede wszystkim moje "dorosłe" wiersze i kilka wierszy dla dzieciaków. Dosyć szybko zauważyłem, że YT bardziej promuje moje wiersze dla dzieci niż te dla starszych odbiorców, a to z kolei rodzi ryzyko, że kanał będzie przyciągał dzieci i niechcący mogę narazić je na kontakt z treściami, które dla dzieci nie są przeznaczone. Postanowiłem więc te dwie sfery rozdzielić i teraz mam dwa kanały :). Zapraszam na oba :)

 

Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Chciałam w Tobie odnaleźć schronienie twierdzą skały przetrwać do świtu w szczerych dłoniach ocalić część siebie zamknąć kruchość w niewinności błękitu.  Noc nas wzywa naznaczając cieniami namiętnością bezlitosnej tęsknoty dzień nas wskrzesza oddając złudzenia pożądane, niewyśnione powroty. Zasypiając zmysłowym oddechem kołysani na skrzydłach czerwieni lotem ptaków szybujemy w przestworzach tylko w chmurach jesteśmy spełnieni.        
    • Właściwie mniej dzieci chyba rodzi się w lipcu, bardziej, że zostają poczęte. Takie jakby wakacje, na które może wracasz, gdyby istniało wszystko tak jak dawniej. Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @.KOBIETA. Ej tam, ej tam. Bez nas nie wiedziałyście, że jesteście... piękne i jedyne. Lusterko tego nie powie :-)  Piękny wiersz, bardzo kobiecy, łagodny i marzycielski - to jest "kobiecość".
    • Na trzy to już walczyk. Może i walczy. Zdrówka życzę. Pzdr

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Za każdym razem gdy wraca na ląd ogrzewa się najpierw kubkiem herbaty w Pierwszym i Ostatnim Domu Land’s End Zanim zapuka do Merlin’s Cottage włóczy się przez chwilę po Mousehole za muszle w portowych sklepikach kupuje klamry i spinki do włosów   Po przekroczeniu progu ściąga mokre ubrania a potem bierze długą ciepłą kąpiel w starej żeliwnej wannie z uchwytem na ręcznik w kształcie mosiężnej płaszczki zanim wysuszy włosy wiesza w oknie mały przezroczysty kryształ -wie że kiedy znów pojawi się mgła będzie musiała wrócić   naciera zmęczone morską solą ciało balsamem z rumiankiem zamyka głos w szklanej szkatule i nie zagląda do niego przez resztę pobytu potem zjada wszystkie herbatniki z mleczną czekoladą z blaszanej puszki ukrytej w szafce nad kuchenką   John wraca do domu pod koniec dnia jego ramiona są mocne a ręce szorstkie od rybackich sieci w małej sypialni ze ścianami z bielonego kamienia przesypia nareszcie całą noc   gdy pojawia się ranek wydaje się być zawsze nieprzyjemnie zaskoczona   w pośpiechu pakuje spinki, głos i kryształ całuje opalone słońcem czoło i spracowane ręce wymyka się świtem zanim mgła opadnie zupełnie ostatnio mało brakowało gdy jeden z kornwalijskich chłopców dostrzegł z plaży znikającą się w wodzie srebrnoniebieską płetwę
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...