Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie „setem” jesteś, lecz sceną, mój panie,
na której dni twe grają swe tragedie;
raz król w purpurze, raz błazen w kaftanie,
raz cień, co własne ściga przepowiednie.

 

Praca — to sufler, co zza kulis szepce,
byś mówił kwestie cudze, nie swe własne;
aż w końcu maska tak do twarzy przylgnie,
że nie wiesz, które rysy są prawdziwe.

 

A jeśli okno w tobie się zamyka,
to nie przez rygiel świata — lecz twe dłonie;
bo człek jest kluczem do swych tajemnic sam
i sam się więzi w niewidzialnym tronie.

 

Więc strzeż się chwili, gdy przy końcu sztuki
usłyszysz ciszę — zamiast ludzkiej wrzawy;
bo straszniej milczy widownia niż krzyki,
gdy aktor nie wie, kim był dla tej sprawy.

 

 

inspirowane Szekspirem 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...