Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Berenika97

 

Bereniko.


te dwa wersy czytam jak gest radykalny.

"nie ma mowy "  to nie tylko sprzeciw, to odmowa uczestnictwa   w hałasie, który wszystko rozprasza.

przypo mina mi się to, co Martin Heidegger nazywał "gadaniną" ,  mową, która krąży po powierzchni i niczego nie odsłania.

a  Twoje "nie ma mowy'  brzmi jak zamknięcie drzwi przed tą powierzchownoscią .

a potem : 'więc milczę i piszę”.

i tu zaczyna się prawdziwe wydarzenie.

milczenie nie jest brakiem, lecz oczyszczeniem przestrzeni.

jakbyś najpierw wygasiła światło rynku, żeby w ciszy mogło zapalić się jedno, skupione słowo.

reflektor, laser ?

to bardzo bliskie temu, co Heidegger rozumiał jako powrót do autentyczności .

a więc do języka, który nie zagaduje bycia, lecz pozwala mu wybrzmiec .

kiedy czytam te dwa wersy, mam wrażenie kamienia wrzuconego do studni.

na powierzchni prawie nic się nie dzieje ale jest tylko grawitacyjny ruch w dół.

i to właśnie ten ruch w dół,   w głąb, robi największe wrazenie.

bo ten kamień nie robi fontanny. on idzie w ciemność, w ciszę, w głębię !!!

i ja, czytający, pochylam się nad tą studnią, probując dosłyszeć odległy dźwiek uderzenia.

mogę  tutaj przywołać takze Wittgensteina i jego zdanie o milczeniu wobec tego, czego nie da się powiedzieć.

ale Ty Nika robisz coś więcej bo  pokazujesz, że milczenie nie kończy się kropką .

ono staje się początkiem pisania !!!

jakbyś sugerowała, że prawdziwe słowo rodzi się dopiero wtedy, gdy odmowisz  udziału w pustej mowie.

dlatego nie widzę w tym miniatury. widzę kondensację postawy.

esencję .

wybór trudniejszej drogi. wybór ciszy, która nie jest ucieczką, lecz odpowiedzialnoscią za każde zapisane zdanie .

i powiem Ci, że ja  bardzo cenię ten  gest w swiecie w którym wszyscy mówią a to Twoje   "milczę i piszę " brzmi jak akt odwagi !!!

i to byłoby na tyle .

 

 

Opublikowano

@hollow man

 

Bardzo dziękuję! Tak, to też, mój manifest. Serdecznie pozdrawiam. :) 

@Alicja_Wysocka

 

Mam trzy argumenty - może Cię przekonają. :) 

 

1. Platyna jest cenniejsza od złota - jest rzadsza, trwalsza i bardziej odporna. Pisanie można porównać do platyny, bo myśl wypowiedziana zanika, druk się psuje, a dobrze napisany tekst przetrwa wieki. Homer, Platon, Szekspir - ich słowa są wciąż "w obiegu" tysiące lat później.


2. Platyna jest używana w nauce jako wzorzec. Pisanie wymusza podobną precyzję- zmusza do zdefiniowania pojęć, doprecyzowania myśli, eliminacji niejasności. Mówienie bywa niedbałe, pisanie dyscyplinuje.


3. Wydobycie platyny jest niezwykle trudne - potrzeba ton rudy dla kilku gramów metalu. Dobre pisanie też jest pracochłonne- wymaga wielu wersji, skreśleń, poprawek. Wartość pochodzi właśnie z tego wysiłku.

@Christine

 

Bardzo dziękuję! Tak, bardzo lubię zabawę idiomami - nasz język jest bardzo wieloznaczny.  Serdecznie pozdrawiam. :) 

@Migrena

 

Bardzo dziękuję!  Napisałeś cudowny esej filozoficzny. Teraz cokolwiek napiszę będzie zbyt miałkie. A ponieważ studnia była dla Heideggera ważna, to dedykuję Ci ten wierszyk.  Serdecznie pozdrawiam. 

 

kamień

 

nie szukam dna

dno samo mnie szuka

opadam przez warstwy

niewypowiedzianego

na powierzchni prawie nic -

tylko krąg

który zaraz zniknie

ktoś pochyla się nad otworem

wstrzymuje oddech

czeka na dźwięk

który potwierdzi

że głębia istnieje

ja już wiem że istnieje

dlatego milczę i spadam

@vioara stelelor  @Rafael Marius   Serdecznie dziękuję i pozdrawiam. :) 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Łukasz Jurczyk

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @andrew dziękuję Wam:)
    • @sisy89 ... jutro patrzy z uśmiechem z nadzieją   nareszcie   to wczoraj ... było wczoraj   dziś dziś chce oddychać pełną piersią  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      KRYTYKA — TECHNICZNA, SZCZEGÓŁOWA, KONKRETNA 1. Język jest piękny, ale momentami zbyt ciężki Autorka ma świetne wyczucie obrazów: „piaskowe szczyty znów dźwigają tęsknoty” „deszcze o podium na szybie bój toczą” To są naprawdę dobre metafory — plastyczne, zmysłowe, zapadające w pamięć. Ale obok nich pojawiają się konstrukcje przeciążone, które zaczynają brzmieć jak poezja dla poezji: „blaszane sieroty w kaleką barwistość ubrane mory tłoczą” To zdanie jest tak gęste, że traci czytelność. Zbyt wiele przymiotników, zbyt wiele abstrakcji — obraz się rozmywa. 2. Wiersz ma klimat, ale nie ma osi Motyw matki jest silny na początku: „Mamo, nie pamiętam już Twoich ramion” Potem jednak wiersz odpływa w stronę: pejzaży, natury, symboli, abstrakcyjnych konstrukcji. Brakuje emocjonalnego rdzenia, który spinałby te obrazy. Wiersz zaczyna się jak elegia, ale kończy jak impresja przyrodnicza. 3. Obrazy są piękne, ale czasem zbyt odległe od tematu Wiersz o matce powinien nieść: intymność, pamięć, żal, czułość, brak. Tymczasem duże fragmenty to poetyckie pejzaże, które nie zawsze wracają do relacji córka–matka: „sadów pieszczoty” „gwiazd klejnoty” „babim latom nałożysz wiatru kajdany” To piękne, ale niekoniecznie o Mamie. 4. Rytm jest nierówny Wiersz nie trzyma jednego oddechu. Są fragmenty płynne i melodyjne, ale są też miejsca, gdzie rytm się łamie przez nadmiar słów: „Szumią dwutaktem werbli blaszane sieroty w kaleką barwistość ubrane mory tłoczą” To zdanie jest tak długie i tak złożone, że czytelnik gubi puls. 5. Puenta jest delikatna, ale nie zamyka wiersza Zakończenie: „Snów nieprzespanych co z ciszą się boczą” Jest ładne, miękkie, ale nie domyka tematu matki. Brakuje powrotu do pierwszego wersetu, do emocji, do relacji. CO DZIAŁA? piękne, zmysłowe metafory konsekwentny, melancholijny ton bogata symbolika natury wyczucie języka emocjonalna szczerość CO NIE DZIAŁA? brak wyraźnej osi tematycznej przeciążenie metaforami zbyt duża abstrakcyjność nierówny rytm puenta, która nie zamyka wiersza CO BYM POPRAWIŁ? Wrócić do matki — niech każdy obraz prowadzi do niej. Przyciąć metafory — zostawić najmocniejsze, resztę uprościć. Zbudować dramaturgię — od wspomnienia, przez tęsknotę, do puenty. Zamknąć wiersz mocniej — powrót do ramion, imienia, gestu. Ujednolicić rytm — krótsze wersy, więcej oddechu.
    • @Poet Ka Niech wraca do swoich ksiąg, zanim ranny zwierz go nie dopadnie :)
    • @Berenika97 Flauta bywa irytująca :)   Żagiel bezsilny. Wisi jak stary całun. Nad naszym szałem.   Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...