Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

grzecznościowo?


Rekomendowane odpowiedzi

Gość vioara stelelor
Opublikowano

jedno maleńkie twoje słowo

samo sobą zdziwione

przyszło do mnie o poranku

wśród płatków śniegu

nad ulicą jeszcze drzemiącą

pod burym pledem z szorstkiej chmurnej

wełny

 

jedno maleńkie

wsunięte w dłoń jakby nigdy nic

ciepły rogalik

na głód całego dnia

 

i w ułamku chwili

rozsłoneczniło się miasto

śnieg na dachach bloków

odbija figlarne migotanie szczęścia

kolejne uśmiechnięte godziny

zapachniały błękitem

świeżością

 

nie wiem

czy jeszcze mi się kiedyś przydarzy

słowo najmilsze

 

i gdzie je teraz schować

żeby nie zmarzło

żeby się przypadkiem nie zapomniało

żeby oddychało ze mną jutro

za tydzień

oraz wtedy

gdy znów starość zastawi pułapkę

 

czy moje serce

będzie wystarczająco wygodne?

 

jedno maleńkie twoje słowo

mój nieskończenie wdzięczny

świat

 

Opublikowano

@vioara stelelor Prawda, że drobiazg potrafi uratować dzień. Jedno słowo od kogoś. Może „dziękuję”. Może „tęsknię”. Może „dobrze, że jesteś”. Może zwykłe „dzień dobry” wypowiedziane tak, że przestaje być grzecznościowe.

Bardzo czuły tekst. Delikatny.
I trochę bezbronny. Bo ktoś, kto pyta „czy moje serce będzie wystarczająco wygodne?”, nie udaje twardziela. On się boi, że nie uniesie tego dobra.

To nie jest wiersz o tym, że przyszło słowo 'nadpłata'

To jest słowo, które przyszło od kogoś, a my się pewnie nie dowiemy jak brzmiało, ale wiersz - wie 

Gość vioara stelelor
Opublikowano

@huzarcDziękuję :) Tak, czasami trudno zdać sobie sprawę i unieść świadomość, jak bardzo  ocalenie, czy też uczynienie czyjegoś świata szczęśliwym, zależy od nas.

Dotyczy wielu dziedzin życia i rozmaitych drobnych gestów, słów - miłości, życzliwości, współczucia, dobroczynności, zrozumienia...

 

@Alicja_Wysocka Dziękuję za piękną interpretację :)

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

Jedno słowo, ale od niego (niej).

Tak się czeka np na pierwsze słowo dziecka, i przecież ono nigdy nie jest pełna szafa albo wycieczka do Los Angeles.

Pozdrawiam

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

Opublikowano

Często się w ogóle nie myśli o tym że jedno słowo może komuś zrobić dzień :) Tyle razy zdarzyło mi się chcieć powiedzieć komuś coś miłego ale powstrzymywała mnie myśl że przecież to drobnostka, wypowiedzenie słowa nic nie kosztuje, nie sprawia żadnego wysiłku więc dlaczego miałoby być wartościowe? Ten wiersz będzie dla mnie przypomnieniem żeby jednak mówić :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Alicja_Wysocka   kolejna wersja :   przymus grawitacji ściąga cheruby na ziemię (poród)   wiosenne drobinki przeobrażone w rozwrzeszczane korony (pierwszy krzyk, koronowanie na człowieka)   miodny bursztyn wszechrzeczy  w ruchu (maź)   mieni się na niebie jak gołębie  w locie (pierwsze przejawy świadomości)   jak widok ze starej ruchomej  pocztówki - jak film- życie
    • @Alicja_Wysocka - tak, bo to przemiana.   skojarzenia: od natury do kultury, od niebios po świat miniony, od abstrakcji do konkretu.   obrazy kolejno: anioły-grawitacja, natura (ciała stałe), ruch (migotanie), kultura (pocztówka).   kolorystyka: złoto, srebro oraz biel.   korony jak zdobienia w kościele, twory konstytuujące się, powoli przybierające formy – trochę jak w akcie stworzenia. Jakby środowisko płynne, rozprysk formuje korony, potem gęstniejący bursztyn.   zmiana: ciała stałe, zamiana w ptaki. kto wie, jak wyglądają lecące gołębie?   ten migot powtarza się w ruchomych obrazach na pocztówce.   @Alicja_Wysocka   miejsca zmieniają się raczej w pionie- od niebios po światy podziemne   to może być metafora życia człowieka-   od cheruba (dziecka)-który nie pamięta co było wcześniej (może właśnie takie "przetasowanie" kształtów i konsystencji miało miejsce w niebie)   poprzez lot dusz- gołębi (dusze narodzonych dzieci lub starszych osób, które już  odeszły)   po wspomnienie o człowieku w widoku pocztówki   
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      To zaproś je na kawę, lub na herbatę "z prądem" niech pije smutna gawiedź Ty ciesz się dobrym zdrowiem.   I niczym się nie przejmuj Byle deszczykiem w życiu Słoneczna radość w końcu Wyjdzie jutro z ukrycia. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @Alicja_Wysocka Przepiękny wierszyk - kołysanka. Przeczytałem mojemu Kotu i kazał przekazać: mrau = dobranoc po kociemu. :) Dobranoc Alu! Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @Sekrett Brawo! Naprawdę elegancki i świetny wiersz z doskonałymi przesłaniami i metaforami. Dawno czegoś tak dobrego nie czytałem. Oby tak dalej - powodzenia i równie udanej weny twórczej! Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...